walniętynki

Definicja: Czy warto poświęcać miłości tylko jeden dzień w roku? Mój pogląd na ten temat słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Walniętynki

Słownik: Czy warto poświęcać miłości tylko jeden dzień w roku? Mój pogląd na ten temat.
Definicja: Dzień zakochanych, ironizując Walniętynki. Wtedy zawsze ogarnia ludzi gorączka wyznawania miłości innym ludziom [pomijamy tych, co tego dnia wyznają miłość do samego/samej siebie]. Czy w takim natłoku obowiązków, głównie zakupowych, możemy dostrzec magię bycia wspólnie?
Każdy człowiek dąży do tego, aby znaleźć sobie tak zwany drugą połówkę. Gdy to mu się uda, stara się spędzać z tą osobą jak najwięcej czasu, ponieważ każda sekunda spędzona wspólnie sprawia mu większą radość, niż tygodnie spędzane samemu. Gdy spotkanie uniemożliwiają nam różne ważniejsze wydarzenia, dzwonimy czy piszemy, w celu dania o sobie znać. Każdy esemes od ukochanej osoby sprawia radość. Każdy telefon napełnia nasz żołądek przysłowiowymi motylkami. Wtedy faktycznie chce się żyć. Spędzanie czasu, może być bodźcem do narodzin miłości. I tu pojawia się problem. Czy jeżeli kochamy, powinniśmy świętować to tylko raz w roku?
Odpowiedź jest prosta. Każde spotkanie dwojga ludzi zakochanych w sobie powinno być świętem. Więc czym uzasadnić fakt, iż przewarzająca część ludzi celebruje swój związek właśnie czternastego dnia lutego?
Pierwszym czynnikiem jest z pewnością postępująca makdonaldyzacja naszego życia. Amerykańskie zwyczaje stają się naszymi. Walentynki na stałe wpisały się do kalendarza handlowca jako moment wzmożonych zakupów i zwiększonego wydawania pieniędzy. Gdy widzimy pierwsze serca pojawiające się na sklepowych witrynach, załącza się w nas system: „kup prezent ukochanemu”. A na taką reakcję czekają handlowcy. Najpierw lutego albo nawet pod koniec stycznia zaopatrują się we wszelakie czerwone drobiazgi, którymi zakochani mogą się nawzajem obdarować. Piękne uczucie staje się źródłem zarobku dla osób trzecich. Czy czasem to nie jest handel miłością? Podobną definicję można przypisać prostytucji…
następną zaletą obchodzenia Walentynek jest dość prozaiczny powód. Mianowicie nie musimy się martwić, iż o nich zapomnimy. Cały wolny rynek efektywnie nam o tym przypomina. Nie ma tutaj ryzyka takiego jak przy innych świętach, urodzinach czy rocznicach chociażby. Oprócz tego dla niektórych związków Walentynki poza ogólnym znaczeniem pełnią również funkcję rocznicy. Sporo osób zwleka z wyznaniem miłości i ukonstytuowaniem swojego związku aż albo tylko do czternastego lutego. Wtedy także z wielu ust wypływają najpiękniejsze wyznania miłosne, stworzone specjalnie na tę okazję… poprzez wyspecjalizowane serwisy internetowe. Co z tego, iż nie są one indywidualne. Przecież miłość jest wartością uniwersalną więc jej wyznawanie może być również ograniczone do uniwersalnej formułki ściągniętej żywcem z różnych stron.
W tym całym walentynkowym zamieszaniu, myśleniu nad oryginalnym prezentem czy poszukiwaniu wolnego stolika w restauracji czy dwóch foteli w okolicy siebie w kinie [oczywiście musowo na jakiejś romantycznej komedii o fabule rodem z seriali produced in South America], ucieka nam najważniejsze. Radość bycia wspólnie nie bazuje na chodzeniu do restauracji, prawieniu sobie czułych słówek, recytowaniu wierszy miłosnych, oglądaniu videoów o miłości, czy dawaniu sobie prezentów. Bycie wspólnie świętujemy poświęcając swój czas drugiej osobie, oddając jej się w całości, bez spoglądania na zegarek czy myślenia o wysokości rachunku albo o cenie wymarzonego prezentu. Prezent można dać codziennie o każdej porze. Czasu niestety nie jest tak łatwo ofiarować.
Dzień Zakochanych jest wtedy, gdy jesteśmy wspólnie i cieszymy się sobą nawzajem, bez zbędnych słów i materialnych dodatków. Dlatego nie warto czekać z miłością na czternastego lutego czy np. dwudziestego szóstego lipca. Gdy kochamy prawdziwie, prezenty mogą poczekać, miejsce w kinie czy restauracji również. Jednak ludzie nie czekają, dlatego spieszmy się ich kochać, bez względu na datę