giertych heidelbergu co to jest
Definicja: Heidelbergu słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Giertych w Heidelbergu

Słownik: Spróbujmy na zimno, bez jakichkolwiek niepotrzebnych emocji, zanalizować to co minister edukacji Roman Giertych powiedział w swoim przemówieniu w Heidelbergu.
Definicja: Otóż, abstrahując kompletnie od innych pomysłów Romana Giertycha na urządzenie Polski i jego inicjatyw, które czasem naprawdę zakrawają na absurd i idą zbyt daleko, jego przemówienia nie można uznać za manifest braku tolerancji wyrażony poprzez zaściankowego nacjonalistę, pochodzącego z ciemnego państwie, gdzie religia katolicka jest probierzem wszelkich wartości. Po pierwsze Roman Giertych zdystansował się do dzisiejszych pomysłów dotyczących emancypacji coraz większej liczby grup mniejszościowych, dążących jego zdaniem do podkopania autorytetu tradycyjnej rodziny i przyczyniających się do atomizacji więzi socjalnych. Giertych przeciwstawił się próbom promowania homoseksualizmu, czyż gdyż zezwolenie na udział w paradzie gejów w Holandii, osobom niepełnoletnim, nie jest jawnym promowaniem postaw homoseksualnych. Przypomnę tylko po krótce jaki los spotkał w liberalnej Szwecji pastora Ake Green'a, który cytując wersety z Biblii, wyraził własne niekorzystne zdanie na temat osób o homoseksualnej orientacji. Otóż ów pastor za własne poglądy trafił na pewien czas do więzienia. Komisarzem UE nie może również zostać osoba, taka jak Rocco Buttoglione, który deklaruje się publicznie jako osoba wierząca i praktykująca i uważająca homoseksualizm za grzech.

Oczywiście ja się specjalnie nie dziwię, jako iż projekt UE mający na celu budowę społeczeństwa wielokulturowego, wymaga od jego projektodawców i admiratorów, rugowania z przestrzeni publicznej osób wyznających tradycyjne wartości. Wielokulturowość, podobnie zresztą jak hołubiona na Zachodzie poprawność polityczna stała się w Europie nową religią, religią która promuje postawy mające na celu destrukcję wartości szablonowych. Destrukcje gdyż sam multikulturalizm zakłada relatywizm wartości moralnych, jeżeli nie można jasno określić tego co jest dobre bądź złe, a wszystkie punkty widzenia niezależnie od tego jak byłyby absurdalne i szkodliwe są równoprawne, wówczas tradycyjna moralność, która jasno opowiada się za określonymi wartościami musi chcąc nie chcąc ulec presji piewców lewicowych ideałów.

Czy porównywanie słów ministra Giertycha do słów Hitlera i zarzucanie mu nietolerancji jest przyczynkiem do rzeczywistej dyskusji o wartościach na których powinna być budowana europejska wspólnota? Czy stwarzanie wrażenia, iż wypowiedzi polskiego ministra są oznaką kołtuństwa i nacjonalizmu może prowadzić do wywołania rzeczowej debaty publicznej na temat kondycji moralnej Europy? Wg mnie nie. Wolność słowa w dzisiejszej Europie, jest wolnością jedynie formalną, gdyż z dyskursu publicznego eliminowani są ludzie, którzy mają inne poglądy niż lewicowi reformatorzy. W Hiszpanii premier Zapatero, przeforsowuje ustawy, których celem jest jawna destrukcja tradycyjnej rodziny. Odejście od szablonowych wartości i zastąpienie ich amoralnością, stanowi jedynie preludium do tego o czym w tak dosadny sposób pisała Oriana Fallacci, a w tak subtelny sposób w swych książkach wyraża Roger Scruton. Kolonizacja poprzez dzietnych przedstawicieli świata Islamu, jak się wyraził minister, jest jedynie kwestią czasu.

Co do samej aborcji, Giertych powtórzył jedynie słowa Jana Pawła II, aczkolwiek dla mnie zaostrzenie aktualnie funkcjonującej ustawy aborcyjnej jest niedobrym pomysłem, to poglądy Giertycha są w tym punkcie zbieżne z poglądami Kościoła Katolickiego.

Czy obrona wartości szablonowych w dzisiejszej Europie, jest już kwestią nie tyle wyrażenia swoich poglądów co kwestią wymagającą dużej dozy odwagi cywilnej?