zmartwychwstanie, tromtadracji

Definicja: oprócz pamięci Piłsudskim, chciałbym wskrzesić tu również zakurzone wyraz tromtadracja słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Zmartwychwstanie tromtadracji

Słownik: Nie udało się uniknąć nawrotu postaw narodowo-patriotycznych i skłonności autorytarnych rodem z dwudziestolecia międzywojennego. W związku z tym, oprócz pamięci Piłsudskim, chciałbym wskrzesić tu również zakurzone wyraz tromtadracja.
Definicja: Ten pogański zgoła obrządek przeprowadzam dzień po Święcie Wojska Polskiego, które rozpoczęło mechanizm zmartwychwstania tromtadracji. Z okazji święta poprzez Aleje Ujazdowskie przemaszerowały pododdziały kompanii reprezentacyjnych Wojska Polskiego. Spiker, tonem przypominającym komunistyczną propagandę, opowiadał o Alejach Ujazdowskich. iż to reprezentacyjna aleja stolicy, z naciskiem na reprezentacyjna. iż na alejach znajduje się sporo placówek dyplomatycznych, iż są parki i najprawdopodobniej nawet w Waszyngtonie nie ma podobnej alei. iż nie Paryżowi Pól Elizejskich, lecz nam Alej Ujazdowskich świat winien zazdrościć. Patrzył zresztą z okien swych licznych ambasad.

Nie tylko Alej Ujazdowskich trzeba nam zazdrościć, lecz w pierwszej kolejności wojska. Prezydent jako zwierzchnik sił zbrojnych dokonał przeglądu swych oddziałów. Był tak dumny, iż z napięcia poruszał szczękami i coś mamrotał pod nosem. Niestety nie miał mikrofonu.

A wojsko jak się patrzy. Była i kawaleria międzywojenna (zwróćcie Kraj uwagę na Sztandar Prezydencki!), i ubrana na fioletowo-seledynowo nieustraszona piechota księcia Poniatowskiego. Znalazła się również dzielna kompania soldatów francuskich słynących z szykownych mundurów.

Dwa kilometry, podkreślał spiker, mają Aleje Ujazdowskie i na tej przestrzeni rozmieszczono oddziały gotowe do przeglądu. Nasza armia! Spadkobiercy wojsk Jagiełły z pól Grunwaldu i Sobieskiego spod Wiednia. Do chwili obecnej olśnieni aureolą cudu nad Wisłą. Jakaż to była istotna bitwa! Jedna z najważniejszych bitew dwudziestego wieku, powstrzymała marsz złych bolszewików. A cudu dokonał sam Naczelnik Józef Piłsudski, jeszcze mu nastawiajmy pomników, z drobną pomocą kilku świętych (ponieważ to nareszcie cud).

Ziemia się trzęsła jak maszerowali. Ludzie zatykali uszy, gdy przelatywały najnowocześniejsze (jak podkreślał spiker) myśliwce ef szesnaście. Patrzeli w niebo wypatrując migów i śmigłowców sokół (to wtedy spiker ekstatycznie krzyknął: sokoły!). Hej Sokoły, hej Pierwsza Brygada! A w międzyczasie przejechały armato-haubice (co za piękne wyraz) i działa samobieżne Osa, i jeszcze amerykańskie Hummery (jak, do licha, się to czyta?) i nasze, rodzime rosomaki i honkery. Świat wstrzymał oddech, gdy Polska, serce, dusza, tarcza i Zbawiciel Europy, demonstrowała swą siłę.

Mimo tego całego wysiłku naszego Zwierzchnika, nie mogłem się jednak oprzeć wrażeniu, iż z całą tą bufonadą, wyglądaliśmy tego dnia jak kogut puszący się po zagrodzie. Pech chciał, iż w sąsiednim obejściu po prawej siedzi niedźwiedź, a po lewej ogromny aligator. Tyle narobiliśmy hałasu, iż niedźwiedź pewnie otworzył jedno oko, może nawet aligator kłapnął zębami uśmiechając się półgębkiem. nareszcie kogut, jak podkreślał nasz prezydent, pomaga w Iraku, w Afganistanie i w wielu innych miejscach!

Fakt, wygraliśmy bitwę nad Wisłą. Być może powstrzymaliśmy wtedy bolszewików przed wkroczeniem do Europy Zachodniej. Europa Zachodnia wprawdzie jakoś tego nie docenia, więc sami musimy sobie bić brawo. Mimo iż dwie dekady później daliśmy się wyrolować jak przedszkolaki, zapomniani poprzez uratowaną uprzednio Europę. Co się odwlecze, to nie uciecze, mruczał pod nosem niedźwiedź przegryzając nam kręgosłup w latach czterdziestych XX wieku.

Nie chodzi tu jednak o historyczną ocenę faktów. Chodzi o dmuchanie w trąbę i dudnienie w bęben. O pompowanie wielkiego balonu z wizerunkiem orła białego, który wzdęty zniekształca się i wykoślawia jak w krzywym zwierciadle. Chodzi o nieznośną podaż patosu, od której chce się wymiotować. Wreszcie o to, iż władza po raz następny udowadnia swym obywatelom, iż bardziej obchodzi ich właściwa ocena i rozliczenie przeszłości, niż walka o tu i teraz, nie wspominając o przyszłości. A defilada, w obliczu słabizny rządu i parciejącego parlamentu, jest jak rozpylanie odświeżacza powietrza w zafajdanej na amen toalecie. Jak pisanie epopei narodowej patykiem na wodzie