trzy lata działalności co to jest
Definicja: sali plenarnej w Strasbourgu. Co udało się odtąd zrobić i jak wygląda ich robota słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Trzy lata działalności polskich posłów do Parlamentu Europejskiego

Słownik: W najbliższy piątek (20 lipca) miną trzy lata, od kiedy po raz pierwszy wybrani poprzez na przedstawiciele do Parlamentu Europejskiego zasiedli na sali plenarnej w Strasbourgu. Co udało się odtąd zrobić i jak wygląda ich robota?
Definicja: 13 czerwca 2004 r. odbyły się w Polsce po raz pierwszy wybory do Parlamentu Europejskiego. W związku, z dodatkową pulą związana z przeniesieniem wejścia do UE - Bułgarii i Rumunii na 2007 r. mogliśmy wybrać 54 posłów (w kolejnych wyborach będzie to już tylko 50). Mimo ogromnej kampanii informacyjnej, jeszcze przed wstąpieniem w progi Wspólnoty, nasze społeczeństwo ma bardzo mała wiedzę na ten temat, a same wybory zostały zbagatelizowane; do urn poszło tylko 20,42 % uprawnionych do głosowania, co było drugim najgorszym rezultatem w Unii (gorsza była już tylko Słowacja, gdzie frekwencja wyniosła 16,66 %). Tym samym rezultat nie był do końca reprezentatywny, choć w małym stopniu ukazał zmianę preferencji politycznych Polaków od czasu wyborów parlamentarnych w 2001 jest to spadek poparcia dla koalicji SLD-UP. Wybory wygrała wówczas Platforma Obywatelska zyskując 15 mandatów, na drugim miejscu niespodziewanie LPR z 10 mandatami, PiS - 7, Samoobrona RP - 6, SLD-UP - 5, UW - 4, PSL - 4 i SdPl - 3. Partie, partiami, a komitety komitetami, lecz w Parlamencie Europejskim ten podział jest kompletnie inny. Istnieje tu podział na frakcje - ekipy polityczne wedle poglądami. Największy wpływ na jego działalność mają trzy największe z nich - EPL-ED (chadecy), PES (socjaliści i socjaldemokraci), ALDE (liberałowie). Polscy eurodeputowani w większości jednak nie znaleźli w nich dla siebie miejsca. PO i PSL wybrało Chadeków, SLD-UP i SdPl wybrało Socjalistów, UW wybrało liberałów, Samoobrona - niezrzeszonych, LPR zawiązało nową eurosceptyczną frakcję "Niepodległość i Demokracja", a PiS wszedł do konserwatywnej ekipy UEN. W późniejszym czasie, po wielu zawirowaniach, 3 europosłów PSL (aktualnie z PSLu "Piast") przeszło do UEN, tak samo jak przewarzająca część przedstawicieli Samoobrony i LPR, Maciej Giertych wstąpił do niezrzeszonych, Paweł Piskorski do liberałów i tak dalej Największe zawirowania objęty właśnie tą ostatnią. Jak nieformalnie, można było usłyszeć w kuluarach Parlamentu, kłótnie rozpoczęły się przez wzgląd na zatrudnianiem działaczy Młodzieży Wszechpolskiej w biurach poselskich i podziałem na wewnątrzpartyjne frakcje - ((aktualnie dwóch zasiada w niezrzeszonych, trzech w "Niepodległość i Demokracja" i pięciu w UEN. Z racji na takie rozdrobnienia, osobiste polskie polityczne uprzedzenia i małą liczbę naszych przedstawicieli w trzech największych frakcjach - sprawia, iż mamy mały wpływ na działalność PE i wspólne lobbowanie na rzecz Polski - w trzech największych mamy łącznie 29 posłów (siły są tak rozłożone, iż nasze delegacje są niewiele licznymi w takich frakcjach), dla porównania Hiszpania, która ma również 54 eurodeputowanych, w trzech największych ma wspólnie 50 posłów!!! Z czego po 24 w chadecji i socjalistach. Dlatego ma dostęp do wpływowych funkcji w istotnych komisjach i miała dla siebie funkcję Przewodniczącego. przez wzgląd na całą tą sytuacją, nie powinno dziwić, iż nie jesteśmy w tej organizacji zgrani i dochodzi do sytuacji, iż uchwalane są rezolucje, w których Parlament potępia Polskę za homofobię, czy jest dyskusja o zachowaniu i wypowiedziach Romana Giertycha i Mirosława Orzechowskiego. Jedyną metodą komunikacji pomiędzy nimi są spotkania tak zwany "klubu polskiego", który zbiera się ok. 2 razy w miesiącu, jednak jak widać jego działania nie są w pełni miarodajne. Jednym z sporych błędów, jakie się stały, w połowie tej kadencji Parlamentu, jest oddanie funkcji Przewodniczącego Komisji Budżetu (Parlament ma bardzo duże uprawnienia w gestii kształtowania unijnego budżetu), którą sprawował Janusz Lewandowski z PO na rzecz funkcji Przewodniczącego Komisji Spraw Zagranicznych (tak faktycznie ma ona formę konsultacyjną, nie kształtującą), gdzie objął tą funkcję Jacek Saryusz-Wolski, również z PO, który poprzez pierwszą połowę 5-letniej kadencji PE, był wiceprzewodniczącym (podobnie jak Janusz Onyszkiewicz z PD; (((aktualnie Wiceprzewodniczącymi są Marek Siwiec z SLD i Adam Bielan z PiSu). I wskutek tego błędu, zabraliśmy największą zabawkę niemieckich parlamentarzystów i musieliśmy im oddać i Komisję Budżetu i Komisję Energii, która również jest dla nas bardzo istotna ze względu naszej propozycji kształtowania wspólnej polityki energetycznej. Ogólnie, jednak nasi przedstawiciele dobrze nas reprezentują na strasbourskich i brukselskich salonach. Jerzy Buzek (PO) w 2006 r. został wybrany Eurodeputowanym Roku w kategorii badania naukowe i technologie, w konkursie organizowanym poprzez "The Parliament Magazine". Jest również kilku innych, równie cenionych poprzez kolegów z zagranicy i kompetentnych, regularnie udzielając się na forum Parlamentu. Mimo to zdarzyło się kilka niemiłych sytuacji jak kwestia Bogdana Golika z Samoobrony oskarżanego o zgwałcenie prostytutki, pierwsze w historii PE upomnienie posła poprzez Przewodniczącego wobec Macieja Giertycha za jego kontrowersyjną publikację, czy to wychwalenie poprzez tą osobę Generała Franco bądź kilka innych happeningów w wykonaniu LPRu, jak w trakcie uchwalania Konstytucji Europejskiej, przebranie się w stroje komunistycznych rewolucjonistów rosyjskich, przyprowadzenie czerwonych flag ZSRR i portretów Lenina i Marksa i odśpiewanie Międzynarodówki na sali plenarnej (anegdota wśród niektórych europosłów mówi, iż kilku zdezorientowanych przedstawicieli z zagranicy było mocno zdziwionych i pytało siebie nawzajem, dlaczego ci Panowie śpiewają Hymn Polski). Posłowie LPRu na swoich miejscach zapoczątkowali nową modę u nacjonalistów europejskich jest to wieszanie małych narodowych flag. Niektórzy opozycyjni europosłowie, sygnalizują również brak komunikacji pomiędzy polskim MSZem a nimi i stwierdzają, iż nie otrzymują od niego jakichkolwiek wskazówek w kwestii istotnych głosowań dla Polski, jak to było do czasu objęcia tego resortu poprzez Annę Fotygę i dodają, iż dostali tylko jedno pismo z MSZu w .... sprawie wpisania do Konstytucji RP ochrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci, co jest o tyle bulwersujące, iż Europosłowie na te sprawy nie mają kompletnego wpływu. Na podsumowanie, można powiedzieć, iż poprzez kolejne 2 lata może się jeszcze sporo zdarzyć i odmienić i z pewnością będzie wtedy okazja do pełnego i głębszego podsumowania. Mam nadzieję, iż wybory w 2009 r. (w tym samym roku odbędą się również wybory parlamentarne) zostaną bardziej poważnie potraktowane poprzez naszych obywateli i podejdą do tego z rozwagą, a w pierwszej kolejności pogłębią wiedzę na temat samego Parlamentu i jego uprawnień i działalności. Pytanie teraz tylko, w jakiej ordynacji przyjdzie nam te wybory rozgrywać, a ostatnio mówiło się o zlikwidowaniu okręgów i wprowadzeniu listy krajowej. Jak widać, na podstawie kontekstów historycznych, zmienianie ordynacji tuż przed wyborami jest polską specjalnością i praktycznie we wszystkich sytuacjach odbiło się to właśnie przeciwko tym, którzy doprowadzali do jej uchwalania. Zobaczymy jak będzie w tym przypadku