stereotyp błogosławieństwo co to jest
Definicja: utrwalony jednak poprzez tradycję i nieulegający zmianom słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Stereotyp – błogosławieństwo czy klątwa.

Słownik: Stereotypem nazywamy uproszczony obraz rzeczywistości odnoszący się do rzeczy, osób, grup społecznych czy instytucji oparty na fałszywej wiedzy, utrwalony jednak poprzez tradycję i nieulegający zmianom.
Definicja: Osoba myśląca stereotypowo to wg nas osoba nieoryginalna, nieżyciowa, bezmyślna i ślepo podążająca za tym co usłyszy od innych.

Regularnie krytykujemy innych, iż mówią o kwestiach, o których nie mają zielonego definicje, oceniają osoby na przykład po ich wyglądzie. A czy sami tego nie robimy. Czy patrząc na jasnowłosą dziewczynę nie powiemy pogardliwie „blondynka”? Czy widząc zabójczo przystojnego chłopaka z pewnym siebie uśmiechem myślimy, iż pewnie bawi się ludźmi?
Nieważne jak bardzo się staramy, nie możemy wygrać z tymi „automatycznymi” opiniami, które właściwie same wskakują nam do głów.

Stereotypy nas otaczają z każdej strony, dają fałszywy obraz otoczenia, zasłaniają prawdę i wywołują tylko kłopoty. Nareszcie chyba najwięcej konfliktów wynika na skutek stereotypu, na skutek naszego błędnego odbioru danej osoby. Współczesne społeczeństwo powinno się uwolnić od wszechobecnego szaleństwa „oceny produktu przed użyciem”.

Stereotypy nie dotyczą tylko jakichś grup typu blondynki, lecz nawet społeczeństw, narodów, wyznań. Którego z Polaków chociaż troszkę nie zabolał stereotyp Polaka-pijaka czy niemiecki obraźliwy zwrot „Du Polen”. Tak samo niemiłe są ustalenia co do na przykład Żydów, którzy są uważani za największych skąpców, podobnie jak Szkoci. A jakie społeczności najczęściej są ofiarami stereotypów? wg mnie odpowiedź jest banalnie prosta. – to są społeczności, o których wiemy mało. Owszem, może znamy bardzo sporo blondynek, lecz nie znamy wszystkich, a stereotypy opisują z góry całość. Nie znając czegoś, dokładamy sobie do tego historyjkę, zgadujemy, poprzez co zakłamujemy rzeczywistość, tymczasem rozwiązanie tkwi w poznaniu osoby czy jakiejś ekipy na swoją rękę.

Mnie w najwyższym stopniu boli fakt, iż ludzie już nie chcą z tym walczyć. Walkę ze stereotypami zaczęły feministki, lecz jak zauważyłam, aktualnie ludzie, a w pierwszej kolejności kobiety, coraz mniej się z nimi identyfikują. sporo z nich powtarza, iż już nie potrzeba im tego typu walki, ponieważ „ze stereotypami się nie wygra”. Moje zdanie jest inne. Gdyby tak otworzyć ludzi na siebie, gdyby ludzie, którzy tworzą te stereotypy, sami stali się ich ofiarami to może to aby było otrzeźwieniem.

Denerwująca jest w pierwszej kolejności ta obojętność, przyzwolenie i rozkładanie rąk. „Ze stereotypami się nie wygra” – są to słowa mojej koleżanki. Na dźwięk tych słów wezbrała we mnie wściekłość. Nic nie niszczy ludzi jak ignorancja i przyzwolenie na niewygodę.
Jesteśmy ludźmi. Rządzimy tym światem, przekształcamy go, dostosujemy do siebie, a niemądrych stereotypów nie umiemy pokonać? Czy na tyle już zobojętnieliśmy?
Sekret tkwi w otwartości, ciekawości, chęci poznania. Jak coś odkrywamy, to wiemy, nie ma fałszywego obrazu, nie ma tego uproszczenia. Z każdą niesprawiedliwością warto walczyć, nieważne czy jest drobiazgiem. Życie nie jest po to, tak aby poprzez nie przejść. Tj. walka o spokój