udupienie totalne niewiasty co to jest
Definicja: Następna powieść angielskiego pisarza Nicja Hornby'ego czy zachwyca tak samo jak.

Czy przydatne?

Co znaczy "O udupienie totalne, niewiasty nosisz imię"

Słownik: Następna powieść angielskiego pisarza Nicja Hornby'ego czy zachwyca tak samo jak ostatnia?
Definicja: „Długa droga w dół” - ten tytuł polskiej młodzieży kojarzy się głównie z piosenką znanego zespołu rockowego Happysad. Niewielu wie, iż pod tą samą nazwą kryje się podręcznik wybitnego, angielskiego pisarza Nicka Hornby’ego, spod którego pióra wyszła powieść „Był sobie chłopiec” (jej ekranizacja, z Hugh Grantem w roli głównej, jest zapewne wszystkim dobrze znana).

W tym przypadku pomysłowość i niekonwencjonalne myślenie twórcy skłoniły go do opowiedzenia historii dającej odpowiedź na podstawowe pytanie o sedno ludzkiego istnienia. Wydawałoby się, iż podjęcie tak poważnego tematu wymaga równie zasadniczego podejścia. Jednak Hornby podszedł do tego z pewną dezynwolturą wypełniając treść żartobliwymi tekstami i wręcz komicznymi sytuacjami.

Bohaterami powieści są czterej desperaci gotowi targnąć się na swoje życie. Spotkanie, do którego dochodzi na Dachu Skoczka na zawsze zmieniło ich życie. Od tej pory łączy ich niewidzialna więź, silna zależność, której działa na nich jak narkotyki na narkomanów. Dzieli ich nie wszystko, wiek, zainteresowania, światopogląd, a pomimo tego potrzebują siebie nawzajem, by przedłużyć własną egzystencję o następne 90 dni.

W takim właśnie czasie rozmieszczona jest cała akcja utworu, a każde wydarzenie przedstawione jest z punktu widzenia innego bohatera. Tak, więc czytelnik ma wrażenie jakby poznawała ich osobiście. Staje się czymś w rodzaju spowiednika. Poznaje całą historię z punktu widzenia czterech diametralnie różnych od siebie osób. Dostrzega dlatego wpływ wieku człowieka na decyzje, jakie podejmuję. Dla jednych młodzieńczy bunt i brak zrozumienia ze strony rodziców może być tak samo istotnym przyczyną do samobójstwa jak samotne wychowywanie niepełnosprawnego dziecka, borykanie się z jego chorobą dzień w dzień poprzez 20 lat. Ta metoda pisania uprzytamnia nam, co odbywa się w głowie potencjalnego samobójcy, jednak jest przeszkodą w etapie utożsamiania się czytelnika z bohaterem. Bo opisy uczuć i przeżyć wewnętrznych, poprzez ich mnogość, są opisane tylko powierzchownie. To jest spory problem tej książki bo będąc tylko obserwatorem, czytelnik nie odczuwa tragedii, jaka jest przepełniona cała opowieść. To jest dla niego jedna z wielu niewiele prawdopodobnych, choć ciekawych historii, z których czytania czerpie przyjemność nie wynosząc jakichkolwiek głębszych przemyśleń.

Wątpię, tak aby tylko taki cel przyświecał Horby’emu w czasie pisania „Długiej drogi w dół”. Poruszając ten temat zapewne chciał przekazać nam, iż życie nie jest takie straszne, iż zawsze jest ktoś, kto nas zrozumie i pomoże nam poprzez nie przejść. Zamiast oddawać je walkowerem, powinniśmy walczyć, szukać pomocy, ponieważ nie ma sytuacji, które aby były bez wyjścia