handel tarczą polska co to jest
Definicja: słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Handel tarczą, a polska suwerenność

Słownik: Tarcza, jeśli będzie to tylko układ polsko – amerykański – znacznie ograniczy polskie pole manewru politycznego – i osłabia nasze bezpieczeństwo.
Definicja:

Wczoraj po południu nastąpiła kumulacja informacji o negocjacjach polsko – amerykańskich na temat tarczy. Z jednej strony agencja Reuters, wspierana później poprzez czeską CSK, podała, iż wg Amerykanów negocjacje się zakończyły i strony doszły do porozumienia, minister odpowiedzialny ze strony polskiej, Waszczykowski, potwierdził zakończenie negocjacji w Waszyngtonie, lecz tylko od strony technicznej, a rzecznik polskiego MSZ, Paszkowski stwierdził, iż nic nie jest zakończone…


I właściwie wszystkie te wiadomości są prawdziwe. Tylko, co zostało już wielokrotnie udowodnione – nie ma właściwie o czym rozmawiać, ponieważ zarówno od strony technicznej, jak i organizacyjnej tego przedsięwzięcia właściwie jeszcze nie ma.


Wbrew opiniom – tarcza nie zwiększy bezpieczeństwa Polski, uważam tarczę za niebezpieczny pomysł, głównie na skutek tego, iż Polska samoistnie i bezkrytycznie wpisuje się w doktrynę obronną USA – i równocześnie szkodził naszym biznesom długoterminowym w ramach NATO, jak i całej organizacji. Utrudnia to także normalizację naszych stosunku z Rosją.



Polska nie jest partnerem w tej grze. Jest tylko statystą, pionkiem, obiektem, którym się manipuluje. Tylko działanie w porozumieniu z NATO da Polsce efekt. Polska jest członkiem dobrowolnego mechanizmu obronnego NATO. I bronią ją gwarancje wewnątrz sojuszu. Trafiają do mnie argumenty profesora Romana Kuźniara, który widzi polskie interesy głównie w Europie i jej strukturach.


Po szczycie NATO w Bukareszcie,wydawało się, iż tarcza staje się projektem paneuropejskim – i to dla CAŁEJ Europy – a nie elementem strategi Stanów Zjednoczonych. Można było przypuszczać, iż Amerykanie zdali sobie sprawę z tego, iż mechanizm ten nie może być tylko autonomicznym systemem militarnym USA – ale musi zostać poddany kontroli NATO. I drugim elementem to jest, iż mechanizm ten zostanie uzgodniony z Rosją.


Problemem to jest, co dostaniemy za tarczę, a wydaje się, iż Amerykanie, konkretnie Kongres, tnąc środki na projekt na jego terytorium – równocześnie nie będzie skłonny zaakceptować porozumienia, które aby dało Polsce wolne środki na modernizację polskiej armii. Jedyna możliwością są środki, które mogłyby znów powrócić do USA w formie polskich zamówień. A nasze doświadczenia, z zakupem samolotów F-16, pieszczotliwie nazywanych poprzez Marię Kaczyńską „Jaszczembiami” - nie są idealne. Ani sprawnych samolotów – ani offsetu…


Jednak nie to budzi niepokój. Otóż, jak się wydaje, tarcza i porozumienie ze Stanami Zjednoczonymi jest elementem wewnętrznej rozgrywki między Kancelaria Prezydenta i rządem.
Lech Kaczyński jest zwolennikiem tarczy – i chciałby, by porozumienie zostało podpisane – za każdą cenę. Wizyta w stanach zjednoczonych ameryki Anny Fotygi, to był sygnał nie tyle dla Amerykanów, co dla Donalda Tuska, iż prezydent jest zdeterminowany. Tak bardzo zdeterminowany, iż jest gotów do przeprowadzenia transakcji politycznej.
I dlatego właśnie z początkiem tego tygodnia padły słowa o jego powstrzymaniu się z podpisaniem Traktatu Lizbońskiego…aczkolwiek zapisy konstytucyjne wręcz nakazują wykonanie w tej sprawie woli parlamentu, który uchwalił ustawę ratyfikacyjną…


Mamy do czynienia z wyjątkową i bezprecedensową sprawą, sprawą gry politycznej… polskim bezpieczeństwem narodowym, polskim interesem narodowym i polską pozycją w UE.


Traktat Lizboński powinien być podpisany, gdyż Polska, w odróżnieniu do Irlandii nie jest państwem peryferyjnym i pokazanie jedności z Unią – a głównie z jej państwami sporymi, a więc Francją i Niemcami – leży w naszym interesie. Próba rozgrywania tego, wobec tarczy antyrakietowej, i na polu ambicji politycznych Lecha Kaczyńskiego i Donalda Tuska – jest niedopuszczalne. Jeśli to ma bazować na politycznej ugodzie między Sporym i Małym Pałacem – to świadczy to nie tylko o krótkowzroczności, lecz również o tym, iż obaj politycy nie rozumieją wagi problemu.


sporo się w Polsce mówi, iż Polska podpisując Traktat Lizboński, ogranicza jeszcze bardziej własną suwerenność, choćby w zakresie polityki zagranicznej, czy mechanizmów fiskalnych. Nie pisze się jednak, iż za tym idą określone korzyści ze wspólnego gospodarowania środkami i wzmocnienia pozycji całej Unii, w kontekście szybkiego wzrostu gospodarek państwoów Dalekiego Wschodu – i spadku znaczenia USA.


To właśnie tarcza, jeśli będzie to układ polsko – amerykański – znacząco ograniczy polskie pole manewru politycznego – i osłabia nasze bezpieczeństwo.


W ramach programu tarczy antyrakietowej Amerykanie chcą rozmieścić w Polsce silosy z kilkunastoma rakietami przechwytującymi. Polska została wybrana, ze względów militarnych – i z tego powodu, iż prowadzi od 2001 roku politykę uległości wobec Stanów Zjednoczonych.


W Polsce w sposób permanentny – i niestety – niezgodny z prawdą – pisze się i mówi, iż to jest mechanizm obronny, skierowany przeciwko tak zwanym „państwom zbójeckim”. Nic bardziej błędnego – i bezkrytyczne powtarzanie tych bzdur, brak szerokiej informacji na temat faktycznej roli tego mechanizmu (gdzie ważniejszy jest układ mechanizmów radarów) – to okłamywanie społeczeństwa.


W aktualnych warunkach geopolitycznych tj. mechanizm ofensywny. I jest elementem ruchomego parasola militarnego, mającego chronić terytorium Stanów Zjednoczonych – w ramach globalnej strategii militarnej.
mechanizm ten docelowo ma składać się ze stacjonarnych wyrzutni rakiet, ruchomych mechanizmów rakietowych – a więc okrętów nawodnych i podwodnych – i mechanizmów radarowych, ze szczególnym uwzględnieniem mechanizmów satelitarnego naprowadzania. Ten cały układ ma zapewnić USA całkowitą hegemonię strategiczną, w skali całego globu.


Dążenie do takiego absolutnego prymatu militarnego grozi, na dłuższą metę destabilizacją Świata – i reakcją innych państwoów. Państwa Dalekiego Wschodu nie uznają prymatu amerykańskiego, nie przyjmują do informacje hegemonii amerykańskiej – co może doprowadzić do eskalacji wyścigu zbrojeń. Rosjanie już go rozpoczęli, już budują mechanizmy zbrojeń alternatywnych wobec USA. I nie zapomnijmy również o broni energetycznej, jaka jest w jej dyspozycji.


Wchodzenie w układ wojskowy ze Stanami Zjednoczonymi i występowanie w ramach jej strategii militarnej – która jest modyfikacją strategii z lat pięćdziesiątych – strategii odpychania zagrożenia od jej terytorium – jest błędem. mechanizm tarczy nie jest systemem ochrony Polski, nawet Europy. Tym bardziej, iż w chwili dynamicznego rozwoju programów kosmicznych w Chinach i Indiach – traci ona rację bytu. Czynnikiem kształtującym doktryny – jest coraz mniej kwestia broni atomowej. Sami Amerykanie przyznają, iż tarcza służy do ochrony nie tylko terytorium USA – lecz również wojsk amerykańskich w różnych miejscach globu. a więc, mówiąc wprost – amerykańskich biznesów i sfer wpływów.


Polska jest członkiem dobrowolnego mechanizmu obronnego NATO. I bronią ją gwarancje wewnątrz sojuszu. Przyjęcie mechanizmu tarczy może być tylko osłabieniem integralności tego mechanizmu – a włączenie w globalny mechanizm amerykański – ograniczeniem polskiej suwerenności.


Godząc się na tarczę – Polska ogranicza własną suwerenność – i utrwala złe stosunki z Rosją. ponieważ tarcza, słusznie, jest odczytywana również jako obiekt walki z Rosją.


W Polsce nie przeprowadzono rzetelnej dyskusji na temat tarczy. I w dalszym ciągu nie ma jasności, jak ten układ, jeśli stworzenie – będzie zintegrowany ze strukturami NATO.


Jest oczywiście jeszcze inna kwestia – to, czy nawet podpisana umowa będzie miała moc wykonawczą. wg mnie – nie. Amerykanie stoją przed olbrzymimi wyzwaniami wewnętrznymi – dług krajowy jest olbrzymi, waluta amerykańska bezpowrotnie traci znaczenie waluty globalnej, odejście krajów – producentów ropy od rozliczeń w dolarach amerykańskich i przyrost cen surowców energetycznych, i zagrożenie amerykańskiego mechanizmu kredytowego, głównie kredytów hipotecznych, spadek popytu wewnętrznego – pozwalają na postawienie tezy, iż pieniędzy na projekty poza USA nie będzie…


Tylko, iż podpisana polsko – amerykańska umowa będzie się odbijała polityczną czkawką.


Azrael