pliki źródłowe oddawać co to jest
Definicja: której rodzi się dylemat: oddać pliki źródłowe czy nie słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Pliki źródłowe - oddawać czy nie?

Słownik: W karierze każdego projektanta graficznego albo twórcy stron www (szczególnie chodzi o strony flash) pojawia się w pewnym momencie przypadek, w której rodzi się dylemat: oddać pliki źródłowe czy nie?
Definicja: Sporo jest dyskusji na ten temat w internecie. Zwykle padają argumenty odnoszące się do treści zawartej z klientem umowy i do relatywnie uproszczonej filozofii nie oddawania młotka po skończonej pracy, która akurat do najszczęśliwszych porównań nie należy. No dobrze. Wykonaliśmy klientowi projekt strony www, strona wisi w internecie, a klient zwraca się do nas z prośbą o przekazanie plików .psd, a więc tych, na których pracujemy zanim grafika zostanie zamieniona w obrazy składające się na wygląd witryny. Przekazujemy mu je bez mrugnięcia okiem... błąd! Oto przyczyny, dla których się tego nie robi:




1. Bez plików źródłowych witryna internetowa nadal będzie działać, stanowi więc pełnowartościowy wytwór, na którego wykonanie została spisana umowa. By jednak klient nie czuł się oszukany w chwili odbierania strony warto wprowadzić odpowiedni wpis do umowy - nie to jest obowiązkiem, lecz osobiście wolę tę kwestię wyjaśnić przed wykonaniem zlecenia.




2. Na pliki źródłowe składają się czcionki i zdjęcia, których zastosowanie mogą regulować różne ograniczenia licencyjne. Co więc wtedy zrobić? Oddać pliki wraz z czcionkami i zdjęciami za darmo, czy także odpłatnie? Wspomnę jedynie, iż w wielu sytuacjach taki manewr może łamać zasady umowy licencyjnej na jakie wyrażasz zgodę zakupując fonty albo zdjęcia. Pomyśl jak wygląda od strony prawnej czerpanie korzyści majątkowych z przekazania zakupionego zdjęcia, którego licencja obejmuje jedynie zastosowanie go w projekcie graficznym?




3. Jeżeli zależy Ci na konsekwentnym rozwoju swojego portfolio i marki na rynku, a nie na zgarnięciu „kilku stów” pamiętaj o tym, iż dany projekt firmujesz swoim nazwiskiem albo nazwą działalności. Jeżeli klient po roku czasu postanowi zmienić sobie barwy i zdjęcie w projekcie zlecając zmiany początkującemu siostrzeńcowi, może się okazać, iż poprzez sytuacja podpisujesz się pod projektem, którego poziom bez Twojej wiedzy obniżył się do conajmniej dyskusyjnego. Jedynym rozwiązaniem jest wtedy uszczuplenie portfolio w celu uniknięcia kompromitacji, a to znaczy dla Ciebie zmarnowany czas. Weź również pod uwagę, iż klient nie ma obowiązku informować Cię, iż zmiany wprowadził. Pozostaje wtedy okresowa weryfikacja.




4. Pomyśl również dlaczego dawać sposobność bogacenia się innym spółkom na Twojej pracy? Brzmi może dosyć egoistycznie, lecz działalność gospodarcza to nie wolontariat. Jak Ci się podoba wizja, iż poproszona o aktualizację grafiki inna spółka rząda na przykład 500 zł za wykonanie usługi na Twoim projekcie? Klienci powracający to po pewnym czasie istnienia spółki gwarancja dużych przychodów i nagroda za Twoją pracę i wytrwałość. Dlaczego pozbywać się takiej perspektywy?




W tekście wielokrotnie użyłem ustaleń „Twój projekt”, „Twoja robota”, „Twoja spółka” - celowo. Jeżeli nie traktujesz projektowania jedynie jako formy dorobienia po godzinach i chcesz aby w przyszłości Twoje nazwisko i portfolio były najważniejszą kartą przetargową w negocjacjach z klientami to na pewno szanujesz to co robisz, kapitał z kolei są jedynie częścią przedsięwzięcia (co najmniej początkowo). Jeżeli jest inaczej - całkiem możliwe, iż już nie pamiętasz co było napisane powyżej