opowieści, dziewicy, dwóch, panach

Definicja: króciutkie opowiadanie, -napisane pod wpływem chwili słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Opowieści o dziewicy i dwóch panach P

Słownik: króciutkie opowiadanie, -napisane pod wpływem chwili
Definicja:
"OPOWIEŚCI O DZIEWICY,
I DWÓCH PANACH P"

Siedzieliśmy przy stole z Julią i oglądali gazety, malując długopisem na fotografiach wąsy, brody i to co tylko się dało namalować. W pewnym momencie złożyliśmy, a właściwie zrobiłem to ja, dwa numery, albo może dwa fragmenty “gazety wyborczej”. Tu chciałbym zaznaczyć, iż było to działanie spontaniczne, a nie jakaś celowa kreacja w stylu dadaistów albo surrealistów, -a jeżeli tak to całkiem niezamierzona. Na jednej z nich widniała ogromna fotografia na całą stronę, przedstawiająca parę amerykańskich gejów, wybierających się, zaraz po własnym ślubie [w jednym z kościołów którego wyznania teraz nie pamiętam], w wizytę do naszego prezydenta i parlamentu. Na drugiej twarz kobiety w dość młodym wieku, i tajemniczy podpis: “Dziewica konsekrowana”
Napiszę jeszcze dla porządku kim była, a właściwie kim jest Julia. Julia jest niebrzydką dwudziesto dwu letnią dziewczyną, o czarnych, aczkolwiek może trochę smutnych oczach. Mieszka na stałe w Warszawie, a studiuje w Krakowie, dokąd raz na jakiś czas przyjeżdża.

Oczywiście jak to z Julią, ponieważ ona uwielbia tego typu rozmowy i każda rozmową z nią na ten temat się kończy, a czasami i rozpoczyna, zaczęliśmy rozmawiać i dyskutować na tematy powiązane z homoseksualizmem. Julia, jak zazwyczaj ona, zaczęła bronić środowisk homoseksualnych. Nie to iż bym je atakował, i nie to iż jest homoseksualistką a więc lesbijką, ponieważ tego zwyczajnie nie wiem, lecz robiła to jakby z nawyku, zamazując przy okazji napisy widniejące na czole tych dwóch gejów wykonane długopisem. Napisy dosyć krótkie i nie zbyt wyszukane, powiedzmy pisało tam na ich czołach ni mniej ni więcej tylko: pedał. Dodam iż napisy były wykonane zwykłym długopisem. Dołożyliśmy coś od siebie, i coś tam dorysowali pijąc przy tym kawę, a każde z nas stosownie do swoich poglądów i przekonań.
W pewnym momencie jak wspomniałem najpierw opowiadania, złożyłem obie gazety, i powstała dość dziwaczna całość, mianowicie dwóch homoseksualnych mężczyzn i kobieta wyrzekająca się swoich seksualnych pożądań, jeżeli je miała, - ponieważ artykułu nie czytałem.
Kiedy znudziła nam się zabawa z wymyślaniem fabuły do obrazków w stylu: trójkąt miłosny, jedna dziewica i dwóch homoseksualistów, Julia powiedziała: Opowieści o dwóch panach “p”. Później zmodyfikowała swój pomysł, aby zmienić tytuł na: Opowieści o dziewicy i dwóch panach “p”.
Tytuł opowiadania był już gotowy, czyli mogłem przystąpić do pracy .
lecz zanim tak się stało rozmawiałem jeszcze długo z Marzeną i pewną wyznawczynią bogini Niezgody, nader lubiącą duży i ceniącą sobie nadzwyczajnie posiadanie odrębnego od rozmówcy zdania . Kiedy skończyłem rozmawiać wróciłem szybko do domu, aczkolwiek przedtem ustawiłem kolesia który za wiele sobie wyobrażał i był odrobinę niegrzeczny wobec mnie, -> lecz dobrze zostawmy to i przejdżmy do opowiadania. Opowiadanie, a właściwie opowiadanko jest krótkie, i nie powinno nikogo zbytnio znudzić, w odróżnieniu do wstępu, nieco może rozwlekłego.

A to było tak:

W pewnym małym mieście, gdzieś na końcu ameryki, żyła sobie para dwóch gejów. Jeden z nich z z wyglądu dość przyzwoity, człowiek o dobrej duszy i łagodnym charakterze, a przy tym starszy od swojego seksualnego partnera [tu wyjaśnić muszę iż prezentuję dość tradycyjne podejście do homoseksualizmu i par seksualnych, właściwe dla nas polaków, preferując oczywiście kobiety jako stary heteryk, i przez wzgląd na tym będę pisał z tego tradycyjnego punktu widzenia, nie obrażając jednak homoseksualistów. Julia z kolei, gdybym jej pokazał ten tekst pisany na komputerowej maszynie oczywiście brała aby w obronę te środowiska i być może nawet sugerowała, abym pisał bardziej przychylnie o nich]]
Zatem wracając do tekstu: starszy, i nazwijmy go panem “P”2, a z wyglądu stróż nocny - ponieważ jego prawdziwej profesji nie znam, był zakochany do szaleństwa w młodszym i trochę bardziej przystojnym panie P1. Pan P1 tak aby było śmieszniej, albo smutniej - ponieważ niczyich uczuć nie należy lekceważyć, nie odwzajemniał zupełnie zalotów starszego od siebie P2. Niewiele tego kochał się do obłędu wprost, w pewnej miłej a dość zamkniętej w sobie kobiecie, którą w opowiadaniu nazwiemy panią D.
Pani D. Bardzo pragnęła mięć mężczyznę, i całymi nocami śniła o nim i marzyła. Marzyła o nim w czasie bezsennych nocy, i czasie dnia, aż zaczęła nawet z nim rozmawiać idąc ulicą, lub będąc samą w pokoju, w w domu rodziców z którymi mieszkała, oczywiście robiła to kiedy nikt tego nie widział. Trwało to do czasu, aż Mężczyzna z Jej Marzeń stał się prawie czymś rzeczywistym do tego stopnia, iż patrząc i rozmawiając z mężczyznami w swojej pracy lub w czasie towarzyskich spotkań porównywała spotkanych poprzez siebie mężczyzn z MzJM. -> lecz żaden niestety do tego obrazu nie pasował, aczkolwiek najbliższy idealnej kopi był, o czym on sam nie wiedział P1. Pani D. nie wiedziała iż P1 nie może w nocy spać, a zamiast spać wyobraża sobie sceny z życia ich obojga, wyobrażał także sobie iż kolejnego dnia wyzna jej miłość na korytarzu przeznaczonym dla kontrolerów wyższego stopnia i ogólnie dla “Stafu”, a wiodącym do palarni. Niestety kiedy szedł do palarni przeznaczonej dla stafu i kontrolerów wyższego szczebla D. wracała akurat stamtąd co gorsza czasami nie sama, - ponieważ w towarzystwie innych mężczyzn. Wtedy zapominał o niej na kilka dni, a nawet na dłużej.

Czas mijał, a wszyscy byli samotni, zakochany do szaleństwa w P1, starszy już P2, zakochany w przedmiocie swoich westchnień P1, i obłędnie wprost zakochana w przedmiocie swoich marzeń, a właściwie wytworze swojego umysłu, będącym coraz bardziej podobnym do P1, MzJM
Wszyscy, to oznacza cała trójka, robili się coraz bardziej samotni i nieszczęśliwi, a niektórzy nawet i biedni. - ponieważ pan P1, powodowany coraz częstszymi depresjami, zaczął opuszczać się w pracy, aby ją po jakimś czasie w ogóle porzucić. Pan P2 zaniedbał się okropnie, i przestał całkiem dbać o siebie, zaczął się garbić, i przytył, a twarz pokryły zmarszczki, i szczeciny nie ogolonej zazwyczaj brody. Urósł mu także dużych wielkośćów brzuch. -> lecz jednak pracy nie porzucił.
Najgorzej z całej trójki prezentowała się pani D. D zaniedbała się w najwyższym stopniu. I nie tylko iż porzuciła pracę, -> lecz na długi czas przestała nawet wychodzić z domu.
Z domu wyciągnęli ją dopiero po długich miesiącach samotności rodzice


Spotkali się po jakimś czasie znów. I do tego całą trójką w miejscowej poradni zdrowia psychicznego. Nie było w tym w ogóle żadnego zrządzenia losu, ani także ślepego przypadku, - ponieważ w ich miasteczku, a nawet w promieni przynajmniej paru kilometrów, była tylko jedna gabinet tego typu.

Jak się potoczyły losy całej trójki?, -zapytacie pewno zaciekawieni
Bardzo prozaicznie, aczkolwiek nietypowo. Pan P1 zauważył, i docenił opiekuńczość pana P2, i zdecydował się nawet z nim zamieszkać. Pani D. aczkolwiek podejmowała wielokrotnie pró aby nawiązania kontaktu z P1, to jednak pomimo największych wysiłków na jakie było ją stać nie potrafiła niestety nawiązać bliższych kontaktów z P1, ani z innym mężczyzną który przypadł ; aby jej do gustu. Postanowiła zostać więc dziewicą konsekrowaną, i skierować własną miłość do Jezusa, tłumacząc sobie iż jest bardziej subtelna i szlachetna, przechodząc na początku od miłości erosa w agape, a później nawet w jeszcze bardziej subtelną formę. tak aby było śmieszniej, a może raczej tak aby było smutniej, pan P1 w ogóle nie był homoseksualistą od urodzenia -> lecz wrodzona nadmierna wrażliwość w połączeniu z nie zbyt ciekawą i atrakcyjną fizjonomią [ - ponieważ nie był raczej ani odrobinę przystojny, co musze od razu wyjaśnić], a jakby tego jeszcze było niewiele, to jego apodyktyczna matka zdominowała go od dziecka, a tata agresywny pijak, wyrobił w nim uraz strach przed energią męską, tłumiąc ją w sobie, -co już na stałe, praktycznie zniechęciło go do bycia dynamicznym mężczyzną, i co gorsza do poszukiwania kobiety swojego życia. Nadmierna wrodzona wrażliwość sprawiała iż bardziej niż ognia bał się ośmieszenia w oczach bliskiej osoby i po kilku próbach zbliżenia się do podobających mu się kobiet niestety zrezygnował z paroma sińcami na duszy i dodatkowym urazem w sercu.

I tak sobie żyli, nie wiadomo czy długo i nie wiadomo czy szczęśliwie. O dziewicy konsekrowanej zrobiło się głośno gdy miasto dowiedziało się o decyzji jaką podjęła. Dwóch panów P. czytało sobie wieczorami Platona i Oskara Wilde. później słuch o nich zaginął. Dwóch panów P wyjechało do dużego miasta. Podobnie, najprawdopodobniej także do dużego miasta wyjechała wyjechała konsekrowana dziewica. Cała trójka gdyż w małym miasteczku uchodziła za dziwaków i odmieńców.

później pamięć o nich w miasteczku zaginęła. Pojawili się inni młodsi odmieńcy, o których się mówiło w miejscowym supermarkecie, w czasie robienia zakupów, u fryzjera i w czasie uroczystości dobroczynnych lub na korytarzu dla “stafu” i kontrolerów wyższego rzędu wiodącym do firmowej palarni.