pani, stefania, dulembowa, dobra, wróżka

Definicja: Dulemba jest jedną z nich słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Pani Stefania Dulembowa – jak dobra Wróżka

Słownik: Niewiele jest ludzi, o których można rzec, iż są, jak prawdziwą wróżką z bajki. Lecz zdarza się, iż spotykamy je w swoim życiu i Pani Stefania Dulemba jest jedną z nich.
Definicja: Jak scenariusz do filmu


Pani Stefania Dulemba to wyjątkowa osoba. Gdy zaczęłam czytać o niej książkę moją pierwszą myślą było, iż jest gotowym scenariuszem filmowym. Już w roli Pani Stefanii zobaczyłam Kate Winslent niezapomnianą Rose z „Titanica”. Byłam pod sporym wrażeniem jej walki z przeciwnościami losu. Gdy jednak czytałam następne strony stałam się pełną podziwu dla tej kobiety, jako człowieka i nie waham się powiedzieć, iż jest ona „prawdziwą niezłą wróżką”. Mało jest w naszych czasach takich ludzi.
Dziś także widzę w jej roli Kate Winslent, lecz również Lauren Bacal, ponieważ uważam ją za ogromną damę filmu a Pani Stefania to prawdziwa Dama Życia.


Zadecydowała tak wojna



Pani Stefania Dulamba urodziła się w 1922 roku we wsi Nowosiółka w powiecie Borszczów na Wschodnich Kresach Rzeczypospolitej Polskiej blisko granicy rumuńskiej- dziś to jest Ukraina. W 1939r. po wkroczeniu do Polski Armii Czerwonej wspólnie z przyszłym mężem- Panem Aleksandrem Dulembą wyjechali z państwie. W Rumunii wzięli także ślub. Przebywali również: w Jugosławii, Grecji, Francji i Anglii. W 1947r. dotarli ostatecznie do Whitby w Kanadzie. Tam także poprzez całe życie ciężko pracowali. Na początku w fabryce a od 1950r. prowadzili farmę, która przyniosła im pewne dochody.

Co świadczy o człowieku?

W swoim życiu kierowali się słowami Ojca Świętego, iż „o człowieku nie świadczy to ile ma, ani to, kim jest, lecz to czy dzieli się z innymi”. Pomagali Polakom mieszkającym w Kanadzie. Wspomogli między innymi Fundację Władysława Reymonta, Uniwersytet McMaster w Hamilton, Fundusz Budowy Uniwersytetu w Oshawie, Fundusz Budowy Szpitala, Oddział Walki z Rakiem, Fundację „Uratować życie”, Dom Jana Pawła II w Rzymie. Pomagali finansowo przy odbudowie polskich kościołów na Syberii i Ukrainie, powodzianom w Polsce, „umundurowali” drużynę piłkarską „Biały Orzeł” i sponsorują Zespół Pieśni i Tańca „Tatry”.


Zapamiętani na zawsze


15 marca 2006 roku na frontowej ścianie nowoczesnej biblioteki Instytutu Technologii Uniwersytetu Ontaryjskiego w Oshawie (University of Ontario Institute of Technology ) odsłonięto uroczyście napis upamiętniający fundatorów rozbudowy uczelni: ”The Aleksander J. And Stefania Dulemba Stydy Hall” („Aula im. Aleksandra J. i Stefanii Dulembów”).
W czasie uroczystości Rektor Uczelni Gary Polonsky powiedział między innymi :
„(…) Nazwisko Państwa Dulembów będzie znane zawsze, jeszcze poprzez tysiące lat, bo znalazło się na ścianie uniwersytetu. Raptem dwie instytucje są tak długowieczne- uczelnie i kościoły katolickie. Nie ma lepszego pomnika. Chciałbym podkreślić, iż Stefa i Alek Dulębowie to wyjątkowi ludzie. Gdyż jestem rektorem tego uniwersytetu, spotykam sporo osób na różnych stanowiskach - arystokratów, polityków, premierów i tym podobne Chcę powiedzieć, iż mając taką skalę porównawczą, uważam ich za osoby wyjątkowe. Nie chodzi mi przy tym jedynie o ich niezwykłą szczodrość. Słowa, jakie mi się nasuwają, by ich określić to: prawość i szacunek, Prawość to wykładnik ciężkiej pracy, uczciwość i odpowiedzialność. Częścią szacunku jest sprawiedliwość i socjalna słuszność. W naszym wypadku wielu uczniów z biedniejszych rodzin będzie mogło skorzystać z dostępu do nauki. Dzięki darowi Stefy i Alka Dulembów…”


„Z potrzeby serca”


Dziś wiadomo, iż Kraj Dulembowie pomogli, jak także sporo uratowali wielu ludzi od nieszczęścia. Ci, którzy ich odwiedzali czuli się w ich domu bardzo dobrze. Zawsze panowało tam ciepło i miłość. To ostatnie malowało się w ich oczach. Było jej tyle, iż potrafili dzielić się nią z innymi.
Pan Aleksander zapytany kiedyś poprzez zaprzyjaźnionego z nim Pana Andrzeja Łapińskiego, dlaczego rozdają ciężko zapracowane kapitał- odpowiedział: „Wiesz ja zawsze umiałem inwestować kapitał. Powiem ci szczerze, iż to, co robię, nie jest niczym innym, jak inwestycją. A nie ma lepszej inwestycji, jak w edukację młodego człowieka” i, iż robią to „z potrzeby serca”.
Dobro socjalne było dla nich zawsze najważniejsze.
Jednym z powodów, iż postanowili pomagać innym- w szczególności dzieciom i młodzieży był fakt, iż nie mogli mieć własnych. Nie chcieli, by po śmierci obojga ich dorobek został zmarnowany albo przejęty poprzez skarb państwa. Postanowili oddać go we właściwe ręce tych, którzy są w najwyższym stopniu potrzebującymi.
Wzajemnie zadecydowali, iż będą wspomagać w pierwszej kolejności osoby zdolne, chętne do edukacji a nie mające na to wystarczających funduszy. Dzisiaj mogą się pochwalić różnymi stypendystami w Kanadzie.
Ci, którym pomogli nazywali ich najukochańszymi Ciocią i Wujaszkiem. W przesyłanych kartkach pisali, iż są dla nich odpowiednikiem, jak żyć.
Pani Dulembowa jest od 2005 roku wdową. Jej mąż Aleksander zginą
w 2005r. w sytuacji samochodowym.


Historia pomocy dla Smęgorzowa


Nawiązanie kontaktów Smęgorzowa z Panią Dulembową nastąpiło dzięki Redaktorowi i wydawcy wychodzącego w Toronto pisma polonijnego „Czas-Związkowiec” Stanisławowi Stolarczykowi. Człowiek ten w 2000 roku odwiedził Powiśle Dąbrowskie będąc na Światowym Forum Mediów Polonijnych w Tarnowie. Pojawił się tam dzięki działalności Małopolskiego Forum Współpracy z Polonią. Rzeczą godną uwagi jest fakt, iż trafił do Smęgorzowa dzięki nieżyjącemu Redaktorowi Naczelnemu „Kuriera Dąbrowskiego” Jerzemu Rzeszucie. To on zapoznał Burmistrza Miasta i Gminy Stanisława Początka z Redaktorem Stolarczykiem, który zaproponował wizytę dziennikarzy z Kanady. Burmistrz pozytywnie odniósł się do pomysłu i spotkanie to zorganizował w Smęgorzowie w tamtejszej szkole i u sołtysa Mieczysława Kaczówki.
Dziennikarką, która przyjechała była ówczesna redaktor pisma „Czas-Związkowiec” Agnieszka Buda-Rodriguez. Po powrocie napisała o potrzebach tegoż miejsca. W odpowiedzi czytelnicy uzbierali 10 tys. dolarów, które przekazano przez pośrednictwo Kongresu Polonii Kanadyjskiej i Stowarzyszenie „Wspólnota Polska”. Po wprowadzeniu do budżetu postanowiono zastosować je przy budowie nowego dachu na miejscowej szkole.
W rok potem Smęgorzów odwiedził Stanisław Stolarczyk. On także w 2006 roku zadzwonił do Burmistrza Początka, iż poznał wspaniałą osobę Panią Stefanię, o której pisze książkę. Rozmawiając z nią opowiedział o Smęgorzowie i jego potrzebach. Kobieta zgodziła się zostać sponsorską sali gimnastycznej przy tamtejszej szkole. Obaj Panowie uzgodnili, że w maju 2006 roku dojdzie do wizyty Pani Stefanii we wspomnianej miejscowości.


„Nigdy nie zapomnę”


Wizytując szkołę po raz pierwszy zapoznała się z jej największymi problemami. Opuszczając Polskę była pełna podziwu dla mieszkańców Smęgorzowa. Ujęła ją ich życzliwość i otwarcie na innych ludzi. Powiedziała do Burmistrza Dąbrowy Pana Stanisława Początka, iż zachwyciły ją w szczególności dzieci i młodzież. Obiecała, iż nigdy o nich nie zapomni i będzie chciała im pomóc.
Tak także się stało a ponowny przyjazd Pani Dulembowej do wspomnianej miejscowości miał miejsce 10 października 2006r. i był ogromnym wydarzeniem. Proboszcz parafii ks. Emil Matysik odprawił Mszę Św. w intencji jej nieżyjącego męża Powiedział, iż oboje to wyjątkowi ludzie, którzy w pierwszej kolejności kierują się sercem i są gotowi do pomocy innym. W szkole uroczyście odsłonięto pamiątkową tablice poświeconą Państwu Dulembom. Znajduje się ona na budynku szkoły a została ufundowana poprzez rodziców i sponsorów. Odsłonięcia dokonała Pani Stefania.


Spełniona obietnica


Następnie Burmistrz Początek oficjalnie ogłosił, iż Kobieta przekazała na potrzeby szkoły kwotę 100 tys. dolarów kanadyjskich.
Gdy zbliżało się Boże Narodzenie na adres Dąbrowskiego Urzędu Gminy Pani Dulembowa przysłała paczkę ze słodyczami. Miały być podarunkami mikołajkowymi dla uczniów i nauczycieli ze smęgorzowskiej szkoły. Prezent, który zawiózł osobiście Burmistrz. Ucieszył nim wszystkich, lecz najszczęśliwsze były dzieci, które także nie zapomniały o swojej wielkiej darodawczyni. Przed Świętami wysłały jej piękne życzenia. Obiecały w nich, iż w ten wyjątkowy, jedyny taki w roku Wigilijny Wieczór pomyślą o niej.
Następny przyjazd Pani Stefanii na ziemię Smęgorzowa miał miejsce 9 maja 2007r. Wtedy przekazała 20 tys. dolarów kanadyjskich. wspólnie z nią placówkę odwiedził także Stanisław Stolarczyk.
W sumie Pani Dulembowa przekazała smęgorzowskiej placówce 125 tys. dolarów kanadyjskich. kapitał postanowiono zastosować na budowę sali gimnastycznej przy szkole. Dzięki nim uda się sfinansować1/4 wydatków budowy.
W czasie poprzedniej wizyty w Smęgorzowie Pani Stefania zapoznała się z koncepcją obiektu, który przedstawiła jej architekt Teresa Jakubas.



Honorowa Obywatelka Dąbrowy


Obecnie Pani Dulembowa ponownie odwiedzi Smęgorzów. Zostanie jej także nadany Tytuł Honorowego Obywatela Gminy Dąbrowa Tarnowska. Samorząd gminy chce się odwdzięczyć dobroczyńcy szkoły. 23 kwietnia Burmistrz Stanisław Początek przedstawi radnym projekt uchwały o nadaniu Stefanii Dulemba tytułu Honorowego Obywatela Gminy Dąbrowa Tarnowska. Rezultat głosowania inny niż jednomyślne poparcie byłby zaskoczeniem. Do chwili obecnej radni nadali tylko jeden tytuł honorowego obywatela gminy. Został nim przed trzema laty proboszcz dąbrowskiej parafii ksiądz Józef Poremba.
24 kwietnia Pani Stefania Dulemba weźmie udział w uroczystym rozpoczęciu budowy hali sportowej w Smęgorzowie.