atrybuty kobiecego świata co to jest
Definicja: słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy ATRYBUTY KOBIECEGO ŚWIATA

Słownik: Przed chwilą przeprowadziłam szybką „ankietę”. Zapytałam kilku stuprocentowych facetów o atrybuty kobiecego świata. Wyniki były przewidywalne.
Definicja: Sto proc. respondentów nie zrozumiało pytania. Musiałam je uściślić, a wtedy padły bardzo tendencyjne: aczkolwiek nie mówię iż poprzez to niepoprawne, odpowiedzi.
Dla większości atrybuty te to buty, torebka, nowa bluzka, zakupy. Do tego jeszcze dzieci i „praca przy garach”: żaden nie zająknął się o szmince (co dziwne), ani o ciekawej osobowości – co jako kobieta, uważam za karygodne. Hmm... kobiety wymieniły kosmetyki, ubrania, zakupy, komedie romantyczne, diety, paznokcie, siedem na osiem „badanych” wspomniało o układaniu włosów, wszystkie wymieniały tak zwany babskie ploteczki, analizowanie wszystkiego, wymienianie się przepisami kulinarnymi, jedna dodała wspólne wyjścia do ginekologa.
Generalnie, wydawać aby się mogło, iż obie ekipy mają rację. Lecz gdy ja – prawdziwa kobieta - przyglądam się sobie, nie widzę wszystkich tych cech. Martwi mnie brak szminki w odpowiedziach obu grup.
ponieważ we mnie „kobieta” kojarzy się z tą właśnie. I z różowym tiulem. Z ogrodem różanym, prowadzeniem pamiętnika, rozczytywaniem się w romansach, strachem przed gryzoniami, śnieżnobiałą bielizną. Kobieta to ta, co biega po łące i łapie motyle. Delikatna - nie tak twarda w rysunku, jak dowolny mężczyzna. Czasami jest naiwna, co nie oznacza niemądra. I mimo swojej delikatności, jest o sporo bardziej wytrzymała na ból, niż jakikolwiek facet. Co zrozumiałe, nareszcie nie ominie jej ból rodzenia, nie powinien co najmniej. >ponieważ dziewczynę w kobietę przemienia nie mężczyzna, lecz dziecko, które się w niej staje. Są jeszcze inne atrybuty, te „brzydsze”, gorsze - o których trudniej pisać w niebrzydki sposób. Wkładki higieniczne, podpaski, golarki, depilatory, PMS.
Macierzyństwo. Czystość, delikatność i wrażliwość. Nazbyt wybujała intuicja, którą kobieta ma za siebie i za mężczyznę. Wróżby, stawiane wieczorem pasjanse, wieczory andrzejkowe – przewarzająca część wróżb zarezerwowana jest dla panien nareszcie. Są jeszcze łzy, na które może sobie pozwolić każda kobieta, i źle widziane w jej ustach wulgaryzmy. Delikatna skóra, i obnażona pierś, do której przytula się małe dziecko, które poprzez dziewięć miesięcy mieszkało w łonie matki. Nigdy, gdy myślę o kobiecie, nie pojawiają się w mojej głowie garnki, czy ścierka. Kobieta w mojej głowie owszem, wykonuje pracę – regularnie ciężką, lecz robi to na równi z mężczyznami. Z ich pomocą i wsparciem. A dziś - niejeden raz jest inaczej. Coraz częściej błyska w delikatnej kobiecej dłoni kierownica samochodu, parametr, czy teczka z wężowej skórki. Coraz częściej także -co trochę smutne- kobiety przejmują atrybuty męskie: i to zarówno te fizyczne, jak i psychiczne. W wyniku życia pędzącego w szalonym tempie, zamieniają się role socjalne – ze szkodą dla kobiety, tak mi się co najmniej wydaje. W tej chwili my – słaba płeć – zmuszone jesteśmy do intensywnej pracy zawodowej, aby po skończeniu „dniówki” trafić do domowego kieratu. Wiem, brzmi to po trochu jak bełkot nawiedzonej feministki, lecz to zwyczajne fakty, które obserwuję wokół siebie: feministką nigdy nie byłam, nie jestem i nie będę. lecz nie zamierzam także dzielić siebie pomiędzy pracę, a dom, >ponieważ nic ze mnie po takim rozdzieleniu nie zostanie. Ja, zdaje się, jestem Singlem z powołania. Dzięki czemu mogę dzielić się z Wami własnymi przemyśleniami na temat życia, właśnie tutaj: w tym miejscu.
Inne jeszcze żeńskie atrybuty... niestety, przewarzająca część tych z mojej głowy to atrybuty literackie, >ponieważ studiowanie literatury, naukowe się nią zajmowanie, zmusza do wyłapywania i ciągłej analizy właśnie tego typu spraw. A pisarze każdej epoki widzieli kobietę inaczej. Najgorzej wypadała chyba w epoce modernizmu, gdy powstał wizerunek femme fatale, kobiety złej, przewrotnej, demonicznej – która, nota bene, straszliwie mnie intryguje. Z którą się utożsamiam, którą chciałabym być, i którą jestem po trochu z charakteru. Takie podejście do świata mężczyzn zdecydowanie ułatwia przebicie się w tym agresywnym, pędzącym z zawrotną siłą bezdusznym świecie, w dalszym ciągu zdominowanym poprzez mężczyzn.
A te wszystkie szminki, tiule, kolczyki, ploteczki i maseczki z pietyzmem nakładane na twarz... myślę, iż to dobre atrybuty. iż nie warto rezygnować z ich ciągłej obecności w głowie, gdy chce nam się myśleć o kobiecym świecie. Istotne, tak aby ten świat żeńskich atrybutów nie przesłonił nam oczywistej prawdy; iż każda kobieta jest inna, i najlepiej patrzeć na nią poprzez pryzmat indywidualnego człowieka, a nie przez same tylko atrybuty, jakie aby one nie były