sprzedajemy, wszyscy

Definicja: W jakim stylu robisz to Ty słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Sprzedajemy się wszyscy

Słownik: W jakim stylu robisz to Ty?
Definicja: Emocjonalna dojrzałośc do związku rozpoczyna się chyba wtedy, kiedy swoja osoba przestaje już wystarczać. Okres taki ciężko w biegu zdarzeń złapać, a zdatny do wychwycenia staje się dopiero wtedy, gdy zaskoczy człowieka nieoczekiwany bezmiar czasu wolnego, bez perspektyw na zajęcia, nazwijmy je, jakkolwiek konstruktywne. Czas taki pojawia się niespodziewanie w wieku przepisowej dojrzałości, kiedy osobnik zda sobie już sprawę, iż bez zasobnego portfela ciężko wypełnić mu mijające bezcelowo godziny, a w uczniowskiej sakwie dno prześwituje aż na zewnątrz. Sprane slogany, którymi komercja rzucała mu dotychczas w twarz, nagle stają się niewygodnie rzeczywiste. Ponieważ gdyby podjąć się analizy telewizyjnych i prasowych haseł, to jedynymi rzeczami, jakich na eBay i Allegro kupić nie można są szczęście i miłość drugiej osoby. Te, zawsze były obrzydliwie bezcenne. Nabanalniejsze prawdy w wieku prawnie dorosłym zaczynają po raz pierwszy razić swoim czarnym kolorem ze złośliwą, różową pętelką, krzyczącą "won!"
Dotychczas osobnik chciał posiadać świat sam jeden, w najwyższym stopniu w pojedynkę jak to możliwe i z największymi sobie zyskami. Piaskownica jego ze wszystkimi pączkami z błota, podręcznik i komputer jego i tylko jego własnością. Przytulić i pocałować było ogromnym szczęściem, lecz z zachowaniem rozsądnych granic posiadania. I tak oto młodzik wchodzi w moment powtórnego, niewymienionego poprzez panią higienistkę, pokwitania. Trudniejszego, silniejszego ponieważ i bardziej świadomoego zarazem. Nie tłumaczą go już podręczniki, nie pocieszają, iż gdy cycki zakończą zbawienny dla kariery przyrost będzie sielsko i będzie wesoło. Mama już nie kwapi się wymamrotać tacie, iż jak dorośnie to zmądrzeje ponieważ osobnik właśnie dorósł i właśnie nie zmądrzał! Nie usamodzielnił się i nie wyrósł z głaskania po głowie. Narodziła się w nim gdyż potrzeba repety stadium niemowlęctwa. Kiblowania dzieciństwa. Nieposiadania i niewładania. I w tym najdziecinniejszym momencie swego, bądź co bądź życia, młody wznosi wewnętrzny krzyk o najdojrzalsze. Bezgłośnie drze się o drugiego człowieka, który w tej jego całej nieudolności przyjdzie z pomocą. Łóżko co dopiero co zbyt małe było aby dzielić je z bratem, dzisiaj na wpół puste zniechęca do snu. Piosenka, co unicestwiała świat każdorazowo, teraz prosi się o dedykację. Widoki na las wymagąją jeszcze drugiego "ach" aby bezwarunkowo zachwycić.
Szczęśliwcy, bądź przeciwnie,ten przełom życia przechodzą etapowo i niezauważalnie, delikatnie pozbywają się własności na rzecz wieloletniego partnerstwa. Drugich samotność zaskakuje nagle, a w przypływie uczucia odrzucają wszystko, stając się ubodzy jak nigdy przedtem,a jednak objedzeni rzeczą im najniezbędniejszą. Rzecz w tym tylko, aby rozstrzygnąć czy w fanatycznym wyścigu o powodzenie zwycięstwo odniosą Ci, co systematycznie sprzedawali się pokrewnej duszy za grosze czy ci, którzy obcemu spontanicznie wypisali czek In blanco