mail mejl imejl może emajl co to jest
Definicja: Porada Języka Polskiego podjęła uchwałę sprzeczną z duchem istniejącego zasobu słów.

Czy przydatne?

Co znaczy e-mail, mejl, imejl? A może emajl?

Słownik: Porada Języka Polskiego podjęła uchwałę sprzeczną z duchem istniejącego zasobu słów polskich!
Definicja:

Na witrynie RJP zamieszczono tekst -



UCHWAŁA ORTOGRAFICZNA NR 7 Porady J. polskiego
w kwestii ZAPISU NAZWY LISTU ELEKTRONICZNEGO
(PRZYJĘTA NA XII POSIEDZENIU PLENARNYM DN. 21 MAJA 2002 R.)
prawidłowa forma nazwy listu elektronicznego to e-mail, kolokwialnie: mejl.

W powyższy sposób Porada J. polskiego uroczyście obwieściła (polskojęzycznemu) światu, iż usankcjonowano przyjęcie dwóch słów do naszego słownika.
Poloniści zazwyczaj walczą z dodatkowymi słowami typu dnia, miesiąca, miasta, jeżeli po nich występują właśnie zapowiedziane rzeczowniki, lecz tutaj postąpili precyzyjnie wg utartych urzędniczych zwyczajów...
Zasadniczo powinna być zachowana jednorodność objaśnienia - w obu sytuacjach lub to, lub dwukropek, lub myślnik.
ponadto - nie stosujemy dwukropka, w szczególności gdy jest mało wyliczanych pozycji. Przecież nie napiszemy - Na szefa mawiamy: dyrektor, ( lecz) kolokwialnie: dyro. Na naszego pupila wołamy: Azor albo psina.
Owszem, dwukropek stosowano w czasach maszyn do pisania, kiedy nie można było wykorzystać kursywy lub pogrubienia. Aktualnie, kiedy mamy szerokie możliwości stosowania technik wszelakich, stawianie dwukropka przed wykursywionym wyrazem, należy uznać za usterkę.
Uchwała jest tyle krótka, co niejasna, gdyż zaliczenie definicje do kategorii ">>prawidłowa forma" (e-mail) może sugerować niepoprawność kategorii "forma kolokwialna" (mejl); nie rozstrzyga również metody czytania słowoów e-maile, e-mailować i tak dalej (e-mail czytać raczej po angielsku [imejl], czy możliwie po polsku [emajl]?), a przecież można było w jednej (jakże krótkiej) uchwale wyjaśnić dwie istotne kwestie.
Równie dobrze RJP mogłaby ongiś uchwalić -
;>>>prawidłowa forma nazwy urządzenia umożliwiającego przesyłanie obrazów i dokumentów linią telefoniczną to fax, kolokwialnie: faks.
W obu sytuacjach wyrazy e-mail i fax są dosłownie przepisane z języka angielskiego i - wobec niespełnienia warunku zgodności pisowni z wymową w naszym języku - nie mogą być uznane za słowa polskie, a tym bardziej za prawidłowe formy w j. polskim. Owszem, istnieją słowa, które nie spełniają owego warunku, i które - ze względu braku konstruktywnych propozycji - funkcjonują w oryginalnej formie, na przykład weekend, jednakże nie mogą być one uznane za słowa polskie! W słownikach mogą (a nawet powinny) się znaleźć, jednak wyróżnione kursywą wspólnie z podanym metodą wymowy. Wykorzystywanie pojęć " prawidłowe" i "potoczne" sugeruje (co najmniej częściową) rozłączność zbiorów, a więc, iż potoczne wyraz nie jest ; prawidłowe, co jest nieprawdą ( na przykład parowóz/ciuchcia, trolejbus/trajtek). Raczej chodziło chyba o podział "staranne" - "potoczne"... Pierwsze stosujemy w encyklopediach, podręcznikach, instrukcjach i wiadomościach, drugie - w nieoficjalnych dyskusjach, na ulicy, w powieściach, felietonach, prywatnych listach.
jeżeli uznamy, iż ; prawidłowe formy to - spolszczajmy obce wyrazy, zadowalający, dokąd wyjeżdżasz, upodabniać, dzisiaj, zacząłem, przeczytałem tę książkę, Czarnobyl, to samo prawo, kliknąłem na następny post, kierunkowskaz, językoznawczyni, poszedłem, podjąłem, załóż blog, zaś potoczne to - spalszczajmy obce wyrazy, zadawalający, gdzie wyjeżdżasz, upadabniać, dzisiej, zaczęłem, przeczytałem tą książkę, Czernobyl, te same prawo, kliknęłem na następnego posta, migacz, językoznawka, poszłem, podjęłem, załóż bloga, to właśnie wyraźnie stawiamy granicę - pierwsze formy są ; prawidłowe, zaś pozostałe są potoczne (( lecz wśród nich tak ; prawidłowe, jak i nieprawidłowe).
Innymi słowy - podział słowoów na ; prawidłowe i potoczne jest nielogiczny, bo kategoria " ; prawidłowe" jest wyrazista, zaś kategoria "potoczne" jest nieoczywista, gdyż czytelnik nie wie, czy słowo jest kolokwialny i akceptowalny poprzez polonistów (gdzie w znaczeniu dokąd) czy jest kolokwialny, jednak omyłkowy (szłem); potoczność nie rozstrzyga o (nie)poprawności. Ciekawostka - istnieją słowa, które poprzez pewną grupę polonistów, uważane są za błędne, zaś poprzez inną - jako dopuszczalne (zatem... ; ; prawidłowe).
Kwestię spolszczenia pisowni (mejl) wyrazu e-mail wyjaśniła sekretarz RJP -
Wyrazy obcego pochodzenia najpierw swego "życia" w j. polskim pisane są w formie oryginalnej. Po jakimś czasie na ogół słowo się przystosowuje do polskiego mechanizmu i rozpoczyna być pisany ( i odmieniany) wedle rodzimymi wzorcami.
Sądzę, iż nazwa listu elektronicznego "przeżywa" teraz moment przejściowy - obecna jest wciąż jej anglojęzyczna forma (e-mail), ale równocześnie coraz częściej pojawia się wersja spolszczona (mejl). Która z nich zwycięży - pokaże czas. Jednak obie są ; ; prawidłowe.

W innym miejscu sekretarz wypowiedziała się na temat skate czy skejt? -
Za polskim zapisem tego słowa przemawia również fakt, iż od formy skejt łatwiej jest stworzyć wyrazy pochodne (skejtować, skejtowy i tak dalej ) niż od skate. Radzę więc zapisywać ten słowo w formie spolszczonej, aby przyśpieszyć mechanizm jego adaptacji w polszczyźnie.

jeżeli skorzystalibyśmy z rady (stosować skejt, nie skate) w relacji do omawianych słowoów, to za parę lat mielibyśmy tylko słowo mejl, zaś e-mail znalazłby się za słownikową burtą, a to oznaczałoby, iż w kolejnej uchwale uznano aby, iż mejl jest już prawidłową metodą, zaś potocznej nazwy aby nie było (chyba iż ukuto aby nowy słowo, choćby proponowany... emajl). Ach, gdybyż ten skejtowy tok rozumowania wykorzystać do image/imaż, camping/kamping, diesel/dizel, e-mail/emajl...
Na propozycję wprowadzenia do obiegu wyrazu e-poczta, odpowiada prof. Mirosław Bańko -
Wobec e-poczty można mieć kilka zastrzeżeń. Po pierwsze, e-mail (nie email) to nie tylko poczta elektroniczna, (( lecz i list wysłany taką pocztą, a nawet adres pocztowy (( na przykład Daj mi swój e-mail). Po drugie, e-poczta to językowa hybryda, a takie regularnie są źle widziane. Po trzecie, czy warto wprowadzać nowe ustalenie czegoś, co ma już powszechnie stosowaną nazwę? Na pewno sporo zapożyczeń angielskich w dzisiejszej polszczyźnie można aby zastąpić polskimi słowami. (( lecz nie walczmy z tym, co znane i potrzebne.

Z pierwszym zarzutem jednak trudno się zgodzić, wszak faks (nie fax), telefon (nie telephone) również mają po parę znaczeń - jeżeli prosimy kogoś o faks albo telefon, to przecież nie oczekujemy wręczenia nam owych urządzeń, chyba iż jesteśmy w sklepie z tymi aparatami... jeżeli informujemy kogoś: "telefon (faks) do ciebie!", to również najczęściej mamy na myśli nie ów materialny cud techniki. Nie widzę zatem przeszkód, by powiedzieć: "e-poczta do ciebie!" mając na myśli informację na ekranie lub jej wydruk. Natomiast - ustalenie typu: "szwankuje e-poczta (faks, telefon)" dotyczące mechanizmu łączności, jest również jednoznacznie interpretowane poprzez obie strony dialogu. Drugi argument jest poważny, z kolei podstawowe pytanie - "dlaczego zamieniać powszechnie służącą nazwę?" w dramatyczny sposób stawia pod znakiem zapytania sedno tworzenia żadnych nowych słów polskich, skoro świat uszczęśliwia nas niemal każdego dnia kolejnymi nowymi słowami w wersji najczęściej angielskiej. Więcej, podważa wszelakie zamierzchłe starania Polaków, Czechów, Niemców ( i innych narodów, w patriotycznym trudzie (a może fanatyzmie?) tworzenia własnych słowoów. Stawia pod znakiem zapytania wszystkie dzisiejsze polskie już słowa, które zostały poprawnie spolszczone - gdyby nasi przodkowie popierali wezwanie cytowanego polonisty, to dzisiaj mielibyśmy wyłącznie słowa obce "żywcem" wprowadzone do słownika, zamiast słowoów przyjaznych naszemu językowi.
Dlaczego powinna być forma z literą e? gdyż mejl (od z angielskiego: mail) sugeruje klasyczną pocztę (papierowy list, koperta, skrzynka pocztowa, listonosz). Oczywiście, sporo słów j. polskiego dość daleko odeszło od oryginalnego znaczenia (okupacja, kolaboracja, wystawa), jednak ten zwyczaj nie wydaje się godny naśladowania.
Dlaczego litera e (electronic) powinna być czytana jako [e], nie zaś jako [i]? jeżeli znamy polski słowo pochodzenia nieangielskiego, rozpoczynający się od litery e (czytanej jako [e] - egzystencja, ekologia, enzym, europ, Europa, eutanazja; tu elektroniczny), to - nawet jeżeli posłużył on do utworzenia słowa angielskiego i trafił do nas z tegoż języka w identycznej (oryginalnej) formie pisemnej - w naszym języku powinna być zachowana wymowa [e], niezależnie od metody czytania rozpatrywanego słowa w języku angielskim. Niemal we wszystkich językach, nazwa waluty euro, jest czytana nieco inaczej. Skoro przyjęliśmy w piśmie euro, to czytamy ją po polsku; gdybyśmy przyjęli fonetycznie z innych języków, to pisalibyśmy juro lub ojro, lub jeszcze inaczej.
Dlaczego nie powinno być dywizu w proponowanej formie? Skoro nie stosowaliśmy ongiś w naszym języku wyrazu majl, to nie powinniśmy również e-majl. Nie ma oporów, by napisać emajl, z kolei moglibyśmy mieć pretensje do pisowni epoczta, aczkolwiek jednak mniejsze wątpliwości co do pisowni e-poczta.
Dlaczego po literze e powinniśmy pisać jednak majl, nie mejl?
gdyż z dwóch form spojler/spoiler ( z angielskiego: spoiler) poloniści opowiadają się za spolszczoną postacią. Również zwyciężyły formy bojler i brojler zamiast zagranicznych boiler i broiler. Istnieje pismo (alfabet) Braille'a (na cześć francuskiego twórcy), przeznaczone dla niewidomych, a więc brajl (nie braille). Gdyby zechciano spolszczyć ( z angielskiego: trailer [trejler] (statek do przewozu towarów w kontenerach), to jednak jako trajlerowiec (nie trejlerowiec). Już przyjęto sejner (statek rybacki - ( z angielskiego: seiner). Angielskie i zastępujemy polskim j, zaś poprzedzającą literę (oznaczającą samogłoskę) pozostawiamy.
jeżeli najpierw obcego wyrazu stoi litera i, a po niej występuje litera reprezentująca samogłoskę, to utworzony polski słowo będzie zaczynać się od litery j, (( na przykład ionosphere/jonosfera.
Na ciekawej witrynie RJP omówiono imię Abigajl z komentarzem -
Imię to występuje w "Słowniku imion", wydanym poprzez Ossolineum w r. 1991, w spolszczonej formie graficznej jako Abigajl. Takiej gdyż formy wymagają zasady polskiej ortografii, wedle którymi "po literze oznaczającej samogłoskę - wedle wymową - piszemy j."

Zatem mamy tutaj wykładnię przedstawioną poprzez znakomite gremium jakim jest RJP (jednak kropka powinna być po zamknięciu cudzysłowu) - jeżeli obce wyraz, po "samogłoskowej" literze ma literę i, to prawidłowo utworzony polski słowo powinien mieć literę j. Oczywiście, znamy polskie słowa - celuloid, tangensoida, cykloida, geoida, tabloid, które nie spełniają owego warunku, zatem zapomniano napomknąć o kilku wyjątkach ( lub zapomniano wspomnieć o podziale na sylaby). Zresztą niektóre polskie słowniki mało sobie robią z zalecenia RJP i podają... Abigail! z kolei inne imię - Aida, piszemy właśnie w ten sposób, gdyż dzielimy na sylaby A-i-da.
Jest sporo słów angielskich, które mają pisownię przyjazną naszemu językowi, i - mimo obcej oryginalnej wymowy - są do zaakceptowania w naszym języku ( (( na przykład Robert, Edward, Arizona, Labrador, radar), przy (oczywiście!) polskim sposobie ich wymawiania! Jednak wymawiane po angielsku przestają być polskimi wyrazami!
Jest szereg angielskich nazw, które zawierają niepolskie litery ( i dwuznaki, (( lecz - po zastąpieniu ich polskimi - są przyjęte w poczet polskiego słownictwa (( (( na przykład Nevada/Newada, Texas/Teksas, Philadelphia/Filadelfia).
Niestety, istnieje sporo słowoów (najczęściej) angielskich, które trudno spolszczyć ( lub nie ma woli do ich spolszczenia, zatem służące są w oryginalnej pisowni i wymowie, (( (( na przykład aby-pass, diesel, weekend. Owe wyrazy należy uznać za nietrafione w naszym słowniku, jednak - skoro nikt nie wymyślił nic mądrzejszego - można na nie spozierać mniej (konserwatyści) albo bardziej (światowcy) przychylnym okiem...
Czy Anglicy mogli naszą stolicę nazwać Varshava (jest taka miejscowość na Syberii w angielskojęzycznym atlasie) zamiast Warsaw? Mogli, i zbliżyliby się niemal idealnie do naszej wymowy. Jednak oni "po swojemu" wymawiają wszystkie wyrazy zaczerpnięte łac. i greki ( (( (( na przykład idea, radio). Dlaczegóż zatem mielibyśmy sugerować się wymową angielską, skoro sami Anglicy "wypowiedzieli warunki wymowy" wobec słowoów starożytnego pochodzenia?
jeżeli sami Anglicy (i nie tylko oni) bez żenady zamieniają słowiańskie j na własne i - Aj/Ai (rosyjska rzeka), Bajkał/Baikal, bałałajka/balalaika, łajka/laika, to nie powinniśmy kierować się zasadą, którą sami Anglicy zlekceważyli.
Mamy w słowniku polskie wyrazy, w których obce i przyjęto jako nasze j ( również angielskie wyrazy) - twarde drewno to gwajak, aczkolwiek guaiac(um), małpka sajmiri (z łaciny saimiri), gad kajman (((z łaciny caiman), gazela dujker ( ( z angielskiego: duiker), ozdobna roślina budleja (((((z łaciny buddleia, inaczej omżyn), tytuł religijny dalajlama (Dalai Lama), bóg grecki Posejdon (Poseidon), dyktator Husajn (Hussein), rumuńskie kąpielisko Mamaja (Mamaia), inne geograficzne nazwy: Bahrajn (Bahrain), Cyrenajka (Cyrenaica), Hajfa (Haifa), Hajfong (Haifong), Jamajka (Jamaica), Kłajpeda (Klaipeda), Pompeje (Pompeii), Sajgon (Saigon), Synaj (Synai), Tajlandia (Thailand), Tajwan (Taiwan), Taraj (kraina na północy Indii; ( ( z angielskiego: Tarai).
Południowoamerykańska (występowanie - między innymi Gujana, nie Guiana) ryba arapaima powinna w naszym języku mieć nazwę arapajma, podobnie jak ryby tajmen ( i sajra (((((((z łaciny taimen, saira).
wyraz angielskie splain ('rysowanie linii krzywych' w programie służącym do sporządzania nowoczesnych rysunków technicznych) przetransformowano na polskie wyraz splajn, zaś rajd ('impreza turystyczna' albo 'zawody sportowe', ( również 'wypad oddziałów wojskowych'), aczkolwiek ( ( z angielskiego: raid.
Dawną portugalską i brazylijską monetę milreis spolszczono prawidłowo - milrejs.
Skandynawskie hasło fjord zostało prawidłowo spolszczone - fiord, aczkolwiek dawniej miało postać fjord (jednak nie dlatego, iż precyzyjnie przepisano z obcego języka, (( lecz na podstawie ówczesnych zasad). Skoro poradzono sobie z (wprawdzie małymi, krępymi) konikami o oryginalnej nazwie fjording (ustalając polski termin fiordyng), przeto niech i to będzie wskazówką dla współczesnych polonistów, którzy powinni czerpać z dawnych mądrości i niech nie będą zbyt skrępowani modą.
Miejscowość Bratian (Woj. Warmińsko-Mazurskie - od sporych liter powinniśmy pisać nazwy województw) przed reformą ortograficzną nazywała się Bratjan i każdy mógł domyślić się pochodzenia tej nazwy (być może stara nazwa powinna pozostać wyjątkiem, jednak pechowo otrzymała się w tryby racjonalizatorów). Mamy polskie imiona Beniamin i Damian ( i Rajmund, aczkolwiek w innych językach zapisujemy - Benjamin i Damjan ( i Raimund.
Na pytanie - jak należy czytać słowo e-mail?, prof. Marian Bugajski odpowiada - ( lub imejl, > ( lub emajl.
Zatem, odwołując się do (uproszczonej) zasady "po polsku piszemy jak mówimy", pozostaje nam (z obu propozycji) wyłącznie emajl.
Po powyższych rozważaniach

proponuję przyjąć słowo
emajl
do naszego słownika

( i słowa pochodne - emajlik, emajliczek, emajlisko, emajlować, emajlowanie, emajlowy, (wy)emajlowany, emajlowano (> aby)...

Poczta funkcjonuje od wieków - dyliżansowa, morska, kolejowa, balonowa, lotnicza, ( również gołębia > ( i... pantoflowa, zaś w czasie wojen - polowa. Dzielnie broniliśmy się przed obcym językowym zalewem: nie przesyłaliśmy listów mailem, mejlem, majlem.
Gwałtowny rozwój łączności internetowej spowodował, iż rodzime słowotwórstwo nie nadąża za kolejno wprowadzanymi anglojęzycznymi terminami. Wprawdzie jeszcze wrzucamy klasyczne listy do skrzynek pocztowych, (( lecz już nowocześniejsi rodacy, nadając elektroniczne listy, korzystają ze skrzynek emajlowych...
Adresy drukowane na wizytówkach i w stopkach redakcyjnych winny zawierać wyłącznie konieczne dane, przeto - z uwagi na jednoznaczność i zrozumiałość zapisu - nie należy umieszczać napisów w rodzaju: "imię i nazwisko", przed danymi osobowymi > ( i "kod pocztowy" przed numerem kodu pocztowego, jako iż te definicje są domyślne i oczywiste. Proszę zajrzeć do książek - nie napisano "imię i nazwisko autora: Adam Mickiewicz", "tytuł: Pan Tadeusz".
Bezsensowne jest zatem podawanie - przed emajlowym adresem na wizytówkach, w ogłoszeniach i w stopkach redakcyjnych - tekstu e-mail. To jednoznacznie wynika z ciągu symbolów, zawierającego charakterystyczny znak @. Kiedy zamawiano w spółce wizytówki dla pracowników, nie powiodło się uniknąć tekstu e-mail przed adresem emajlowym. Wielu ludziom trudno jest zrozumieć logiczne postulaty, gdyż przewarzająca część z nas, poprzez całe własne zawodowe życie, regularnie jedynie wypełniała standardowe polecenia i wyjaśniała wątpliwości na podstawie odgórnie przygotowanych interpretacji. Pracownik jest pozbawiony konieczności myślenia wybiegającego poza rutynowe zachowania, ponieważ zazwyczaj nie tego oczekuje od niego zatrudniający. Na ogół interesujące pomysły przychodzą mu dopiero w ramach przestępczego kombinowania > ( lub w czasie twórczych hobbystycznych zajęć...
Co ma do przekazania legendarny już "leksykon słowoów obcych" (Władysław Kopaliński, Świat Książki, Warszawa 2000) >w kwestii spolszczania podobnych słowoów? Mimo iż to jest najnowsze wydanie (ma dużo informatycznych terminów), w pewnych zagadnieniach zaskakuje oryginalnym (błędnym!) podejściem do omawianego tematu. Zawiera hasła szeik, szejk (głowa arabskiego klanu), jednak któż to stosuje pierwszą wersję, skoro nawet nazwa egipskiego kurortu Sharm el-Sheikh bywa zapisywana w formie Szarm el-Szejk. Tamże mamy od Annasza do Kaifasza, a powinno być Kajfasza ( aczkolwiek Caiaphas).
Stawia coctail ponad koktajl, ( (( (( na przykład "martini - coctail złożony z dwóch > ( lub więcej części dżinu i jednej części wytrawnego wermutu" (tamże dowiemy się, iż zamiast gin można pisać dżin, a nawet dżyn); "stinger - cocktail z białego likieru miętowego i brandy z lodem". W omawianym słowniku ( ( również zamieszonym w internecie, a jest 2006 rok!) przekroczono jednak pewną granicę - "cocktail [wym. koktejl] - koktejl, trunek pochodzenia amerykańskiego, przyrządzony z mieszaniny alkoholów z dodatkiem esencji aromatycznych". Zatem jeszcze dzisiaj proponuje się polski odpowiednik... koktejl (zamiast ogólnie uznawanego koktajl) i - co ciekawe! - widać tu związek koktejl/(e)mejl... Oba "polskie" wyrazy - koktejl (kto tak jeszcze mówi i pisze?) > ( i (e)mejl - należy uznać za językowe gafy!
W innych słowiańskich językach mamy formę emajl, ( ( również detajl/detal i - zapewne - można byłoby podać sporo podobnych przykładów.
Przyjazny relacja do języka ojczystego powinien być posłannictwem zawodowym i patriotycznym dziennikarzy > ( i polonistów, którzy - mając do dyspozycji dwie uznane wyrazowe wersje omawianego definicje - wybiorą formę przyjaźniejsza językowi polskiemu. Do tego obliguje ich poczucie polskości > ( i ustawa o j. polskim!