gdzie słychać szum biurowców co to jest
Definicja: współczesnej dziewczynie,która ponad wszystko stawia na marzenia słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy "Tam gdzie słychać szum biurowców"

Słownik: Tak wiem, iż to zbyt dłuuuuuuuuuuugie i pozaregulaminowe,lecz jednak mimo wszystko postanowiłam wysłać. Taka nieromantyczna minipowieść o współczesnej dziewczynie,która ponad wszystko stawia na marzenia
Definicja:
,,Tam, gdzie słychać szum biurowców”

Za oknem pada deszcz. Po szybie spływają krople. Jedna, druga, trzecia…Ehh nawet te krople po chwili łączą się w pary i spływają już wspólnie w dół. Dlaczego przewarzająca część kobiet na świecie uważa, iż spełnieniem ich marzeń jest:180cm, blondyn, niebieskie oczy przy boku? Niektóre moje koleżanki wyszły za mąż już po ukończeniu liceum. Mieszkają teraz w niewielkim mieście, meczą się w bloku, każdego dnia rano budzi ich krzyk płaczących dzieci. Nie mają jakichkolwiek przyjemność, brak marzeń. Czy tak powinno wyglądać życie? Może dawniej, lecz nie teraz! Ja mam 22 lata i żadnego faceta u boku. Zresztą nawet się za nim gorączkowo nie rozglądam. Mam jeszcze tyle planów. Miłość to takie egoistyczne uczucie. Żyjesz ze świadomością, iż każdą decyzję musisz podjąć z Nim. Nie istotne co się stanie. On zawsze musi być na pierwszym miejscu, przed przyjaciółkami, sukcesami, robotą. To okropne! Dla niektórych wydaje się to dziwne, lecz ja mam zamierzenie żyć nowocześnie. Właśnie skończyłam psychologię, jednak rola pani psycholog nie jest szczytem moich pragnień. To raczej zapewnienie na przyszłość. Tak faktycznie to od dziecka marzyłam o reżyserii, jednak te ciągłe uwagi mamy sprawiły, iż wybrałam psychologię. Teraz jest pewnie zadowolona, ponieważ jej córka ma już wyższe wykształcenie i może zająć się sobą. O powoli wychodzi słońce. Szkoda chciałam się wykręcić niedobrą pogodą i nie iść do teatru z Kaśką. lecz jednak nawet pogoda nie jest po mojej stronie. Po raz piaty idziemy na ten sam spektakl. A to wszystko poprzez jej ogromne zauroczenie Kubą Walewskim, a więc aktorem grającym główną rolę. Samo przedstawienie jest niewiele interesujące. Już sam tytuł ,,Przerażenie’ opowiada jego całość. Jednym wyrazem ogromne nudy, lecz czego się nie robi dla przyjaciół. Muszę wymyślić sobie jakieś zajęcie, tak aby szybciej minęły mi te 2 godziny w teatrze. Poprzednim wspólnie liczyłam w pamięci liczba świec palących się na scenie. Doliczyłam się aż 90 małych świeczek. Ten scenograf to chyba jakiś piroman. A może to z racji na oszczędność? Materialista jeden! Jak zazwyczaj myślę niewiele twórczo. Pewnie to dla powstania atmosfery. I kto tu ma zamierzenie zdawać na reżyserię? Ehh w filmie wszystko jest znacząco prostsze. Już od kilku lat piszę nałogowo scenariusze filmowe. I do chwili obecnej jakoś nikt tego nie docenił!! I jak ja mam się rozwijać? Biedna Kasia po zakończeniu spektaklu poszła do tego Kuby po autograf. Teraz to przeżywa .przedtem nie brałam tego na poważnie, lecz teraz zaczynam się zastanawiać czy to normalne. Ona całymi dniami pogrążona jest w tej swojej platonicznej miłości. Chyba już nawet zaczęła wierzyć, iż tak będzie zawsze. Muszę coś wykombinować, tak aby się dziewczyna całkiem nie załamała, ponieważ podobno ten facet niedługo ma się zaręczyć. Aż boje się, tak aby przypadkiem nie kupiła tej gazety gdzie jest ten artykuł o nim. Dzisiaj rano dzwoniła jakaś kobieta ze Szkoły filmowej. Za dwa dni musze pojechać do Warszawy, ponieważ będzie ogłoszenie rezultatów rekrutacji. Aż się boję! Najgorsze to jest, iż nikt oprócz mnie o tym nie wiem. Nawet nie próbowałam powiedzieć o tym rodzicom. Jakoś czarno to wszystko widzę. Zresztą czego ja się spodziewam? To nie możliwe, tak aby taka zwyczajna dziewczyna na bonus ze wsi otrzymała się do videoówki. Jeśli się dostanę przefarbuje włosy na słoneczny blond. Obiecuję! Patrząc na to moje nudne życie popadam chyba już powolutku w depresje. Mieszkam w miejscu, gdzie jedyną atrakcja jest sklep w centrum wsi. Dziewczyny przesadnie umalowane tanimi kosmetykami, ubrane w staroświeckie ciuchy bez gustu spacerują od rana do nocy po chodniku myśląc , iż wyglądają jak gwiazdy. Tu nikt nie czyta gazet, a książki to dla nich tylko papier. Muszę się stąd wyrwać! W momencie studiów dojeżdżałam do miasta na uczelnię. Niektórzy patrzyli się na mnie pod kątem stereotypu ludzi ze wsi. Myśleli pewnie, , iż zacznę gadać slangiem i robić ogromne oczy na widok komputera. Cos okropnego Ci miastowi ludzie. Mama jak zazwyczaj biega po kuchni. Ma nałóg robienia wszędzie porządku. Dom przesadnie lśni czystością, a ona cały czas zastanawia się co aby tu jeszcze posprzątać. Ja bym tak nie mogła. Nudzi mnie sprzątanie, a gotuje tylko spaghetti, ponieważ tylko to potrafię. A nie pomyliłam się umiem jeszcze zrobić herbatę i kawę. O i jeszcze ugotować ziemniaki. Babcia twierdzi, , iż zatrułabym swojego męża lub zagłodziła go na śmierć. Skąd takie czarne myśli?
Dla niektórych kobiet małżeństwo to tylko zaspokajanie potrzeb męża. Gotowanie, pranie , sprzątanie, opiekowanie się dziećmi. Chyba same uważają się za towar niższej kategorii. Hej panie minęły już czasy, kiedy kobietom nie wolno było nawet wychodzić z domu, teraz robimy karierę i same wybieramy partnerów. lecz się ciemno zrobiło na dworze. Ktoś puka do drzwi. To pewnie Kasia.
Niestety wczoraj się nie myliłam. Wieczorem przyszła do mnie zapłakana Kaśka. Przeczytała w gazecie artykuł o swoim Kubie i od razu popadła w szał rozpaczy. Jak można zakochać się w człowieku, który powiedział do Ciebie tylko dwa słowa? Dwa razy byłyśmy na spotkaniu z aktorami ,,Przerażenia” w położonym w okolicy naszej wsi mieście. Wtedy otrzymała od niego wielki plakat z jego autografem i powiedział do niej: ,,Jak masz na imię?” i „Dzięki”. Dla mojego Kasiorka to było wielkie przeżycie. Ludzie są szaleni i ja chyba także powoli do nich dołączam, ponieważ zaproponowałam jej żebyśmy wspólnie pojechały jutro do Warszawy. Ucieszyła się jak małe dziecko. Nareszcie w tej uczelni studiuje także jej cudowny aktorzyna. Zaczynam się już pakować. Mamie powiedziałam, , iż jadę na warsztaty terapeutyczne. I chyba rzeczywiście będę ich potrzebować jak się nie dostanę .Moj kochany ojciec jest bardziej wyrozumiały. Przyjął moje plany bez żadnego zdenerwowania. Babcia przyjechała dzisiaj do nas z Pawełkiem, a więc wg niej idealną partią we wsi. Zabiera go regularnie ze sobą pod byle jakim pretekstem. Sądzi, , iż za niego wyjdę jak go będzie tak zachwalać przy mnie. Gada o nim niestworzone rzeczy, a przecież to zwyczajny „wsiór”. Ubrany zwykle w koszule i niedrogi krawat zupełnie nie pasujący do reszty. Do tego zakłada regularnie wytarte jeansy i wypastowane buty. Mówi z typowo wiejskim akcentem. Chwali się , , iż tata przepisał mu całą gospodarkę. Tak , tak ja plus ogromny walący się dom i niezliczona liczba zwierząt dodać jeszcze męża prostaka równa się wyskok z okna nie zależnie od piętra. Nawet nie zniechęca go mój wygląd. Nie mówię, , , iż jestem nieładna czy nie zadbana . Wręcz przeciwnie regularnie idąc ulicą oczywiście w mieście mam na sobie liczne męskie spojrzenia. Staram się dbać o siebie nareszcie jak Cię widzą takie maja zdanie o Tobie. Przykra prawda. Jednak na jego przyjazd zwykle zakładam szary, sprany dres, zero makijażu no i oczywiście byle jaka fryzura, lecz on i tak uważa mnie za bóstwo wlepiając własne oczęta. I co tu robić? Trudno zniechęcić takiego amanta. Jeszcze tylko parę kosmetyków i już jestem spakowana. Hmm ciekawe co mnie czeka w tej Warszawie? To może być lub ogromna szansa i całkowita odmiana lub kompletna porażka i powrót do zwykłego życia. Cóż zawsze mogę wrócić do Pawełka, który czeka na mnie bez względu na wszystko. To brzmi jak w jakimś tanim romansie. Znam dziewczynę, która całymi dniami czyta Harlequiny. Pewnie marzy o tym, tak aby być jedna z bohaterek. Dla mnie to nic ciekawego, ponieważ tak faktycznie to nie ma takiej miłości. To tylko sztucznie stworzona pojęcie. Normalna miłość to nic innego jak zwykłe przywiązanie do drugiego człowieka i związanie z nim życia z lęku przed samotnością. Dopiero co byłam w kinie na „Sercu’ w okolicy mnie dziesiątki płaczących ze wzruszenia kobiet, gdzieś dalej jakiś chłopak obejmuje własną dziewczynę. W finałowej scenie słychać było tylko szloch i szelest następnego otwieranego poprzez którąś z nich opakowania chusteczek higienicznych. Tylko ja nie płakałam. Nawet mam do siebie małą pretensję, , , iż nie wzruszają mnie takie romantyczne sceny. Chyba jestem jakaś nie czuła lub całkowicie bez serca! A nie przecież wzruszają mnie starsi ludzie i małe dzieci. To jeszcze nie jest tak źle ze mną. Czytam właśnie przewodnik po Warszawie, ponieważ poprzednim wspólnie poprzez 3 godziny szukałam Akademii teatralnej. Teraz powinno być znacząco lepiej, ponieważ jestem już na przed ostatniej stronie, a wtedy przeczytałam tylko 2.Jakby nie patrzeć to jednak jest dość znaczna różnica. Specjalnie na wyjazd zrobiłam sobie tipsy. Okropnie się w nich męczę. Nie mogę nawet normalnie przewrócić strony bez jej zgniecenia. Podziwiam kobiety, które umieją w nich wytrzymać więcej niż tydzień. Od razu po wyjściu z videoówki żegnam się z moimi długimi paznokietkami. Nie będę sobie utrudniała życia jakimiś materialnymi rzeczami.
I stało się dojechałam do Warszawy. Po długiej i męczącej podróży pociągiem wreszcie wyprostowałam nogi na warszawskim chodniku. Jadąc co chwilę zastanawiałam się czy dobrze robię. Bałam się i nadal boje się, , , iż dzisiejszy dzień zburzy tą nadzieję, którą budowałam w sobie poprzez tyle lat. W pociągu spotkałam starszą panią, która wracała do swojego domu w kamienicy. Opowiedziała mi trochę o życiu w tym mieście. Jest tak do niego przywiązana, , , iż nawet w czasie pobytu u siostry na Mazurach cały czas zastanawiała się co dzieje z Gabrielem, a więc jej wnukiem. Podobno każdego wieczoru wychodzi na balkon i gra na skrzypcach, tak aby poćwiczyć przed następnym koncertem w operze. Dziwnie to musi wyglądać: chłopak siedzący na balkonie i stukający smyczkiem po skrzypcach. W mojej rodzinnej wsi aby go za to wyśmiali lub uznali za psychicznie chorego. Już tak jest, , , iż człowieka oryginalnego i mającego jakąś pasję wytyka się palcami. Wynajęłam pokój w hotelu w centrum miasta. Już jutro ogłoszenie rezultatów. Czuje jak się ziemia pode mną zapada z tych nerwów. Wyszłam do parku , chwilę później lunął na mnie deszcz. Całkiem niespodziewanie. Kiedyś czytałam, , , iż to niedobry symbol. Teraz jestem skłonna uwierzyć nawet w takie brednie. Może nie powinnam tu przyjeżdżać? Po co się dalej łudzić? Może lepiej będzie jak zapomnę o tym i zacznę zwykłe życie takie jak prowadzi przewarzająca część ludzi? Jeszcze jest czas tak aby stąd uciec. Co najmniej nie przeżyje rozczarowania. Będę sobie spokojnie żyła ze świadomością, , , iż może jednak te moje etiudy, które jak wariatka kręciłam po nocach w mieście są czegoś warte. Nie!!! Zostanę bez względu na wszystko pójdę tam jutro i spojrzę na tablice przyjętych. Jest 22.00 nawet nie próbuję zasnąć. Muszę wyjść na ulice i popatrzeć na te oświetlone ulice i wciąż biegających ludzi po raz ostatni. Ostatni? Może nie? Ehh Julka przestań się zastanawiać!! Szkoda, , , iż nie ma ze mną Kaśki. Oblała ostatni egzamin i teraz musiała zostać na zaliczenie. Stałam na środku chodnika i nikt nawet na mnie nie spojrzał. Tym właśnie różni się miasto od wsi. Tu jestem anonimowa, nikogo nie obchodzi to jak wyglądam, co myślę, co robię .Później podeszła do mnie jakaś cyganka. Spojrzała mi w oczy tak głęboko, , , iż trochę się jej przestraszyła. Chwyciłam za torebkę. Patrzę pełna. Później złapałam się za kieszeń , ponieważ tam tez miałam kapitał, lecz kieszeń także była nie ruszona. Jednak nie jestem kompletnie pozbawiona wiejskiego myślenia, skoro podejrzewałam ją o kradzież. Trochę to niemądre. Muszę się tego oduczyć. Kobieta złapała mnie za rękę. Powiedziała, , , iż ten dzień zmieni wszystko. Cha cha cha tyle to także mogę sobie powiedzieć i to bez spoglądania na ręce. lecz skoro nie chciała za to pieniędzy to uśmiechnęłam się do niej i wróciłam do swojego hotelu.
Minęła noc i nadszedł ten koszmarny dzień. Z tych nerwów rozerwałam już trzecią bluzkę moimi cudnymi paznokciami. Jak tak dalej pójdzie to nawet nie będę miała w czym tam pójść. Ooo powiodło się zapięłam ostatni guzik i nawet nie rozerwałam materiału. Gorzej będzie z makijażem. Włączyłam radio, a tam same smętne piosenki. To raczej nie nastawia mnie pozytywnie. Już po ósmej trzeba się zbierać. Ostatnie poprawki i jestem gotowa .Może nie będzie tak źle. Zastanawiam się czy nie zadzwonić na błękitna linię lub coś w tym rodzaju. Podobno wiele ludzi tak robi w stresujących przypadkach. Mam jeszcze trochę czasu, więc poszukam w książce telefonicznej. Ależ jest tu numerów. Od koloru do wyboru na każdy problem. 1,22zł za minutę. A to dopiero naciągacze! Chcą sobie zarobić na moich problemach. Jakoś to mi się nie kalkuluje. Idę tam! Najwyżej będę pasła krowy u boku Pawełka. Co najmniej nie będę starą panną.
I już po wszystkim! Zrobiłam to poszłam tam i spojrzałam prawdzie w oczy. Szukałam swojego nazwiska na liście przyjętych. Patrzę a tam nigdzie nie ma Julii Rossy. Łzy stanęły mi w oczach. Spojrzałam jeszcze raz tym wspólnie bardzo precyzyjnie. Studiując nazwisko po nazwisku. Zatrzymałam się na dłużej przy nazwiskach na literę r. Ryszkowska, Rojek, Radkowski i…Rossa Julia! Tak stało się! Moje pragnienie się spełniło. Nie wiedziałam co mam ze sobą robić. Usiadłam na ławce i poprzez ok. pół godziny nie mogłam wyksztusić słowa. Jednak jest coś takiego jak sprawiedliwość na tym świecie. Teraz zwyczajnie latam. Nie istnieje dla mnie grawitacja. Ludzie to tylko nowe twarze, a światło na przejściu zawsze ma kolor zielony. Jutro wracam do domu. Bez względu na to co powiedzą inni zostaje w Warszawie. Muszę znaleźć jakąś pracę , ponieważ będę studiować zaocznie. Teraz jestem taka szczęśliwa, , , iż nawet zamiatanie ulic uznam za wymarzone zajęcie. Żegnaj Pawełku!
Po powrocie do domu od razu z niepohamowaną euforią wykrzyknęłam do mamy, , , iż dostałam się do videoówki. Wyglądałam przy tym trochę jak pacjentka szpitala psychiatrycznego, ponieważ nie umiałam pohamować tej radości. E tam teraz już nic mnie nie zmartwi. Jestem ogromna, zwyczajnie ogromna! Spakowałam idealne ciuchy i parę potrzebnych rzeczy. Mamuśka nie wyglądała na zachwyconą moim sukcesem. Zresztą trochę ją rozumiem, ponieważ jestem jej jedyną córką i z pewnością będzie jej bardzo smutno beze mnie, lecz są chwilę kiedy trzeba być egoistką, ponieważ inaczej niczego się nie osiągnie. A wiec nadszedł ten okres. Pożegnam się z nią szorstko powiem smętne „pa” i pojadę bez zbędnych wzruszeń. Żartuje, nie mogłabym jej tak zwyczajnie zostawić. Obiecałam , , , iż będę dzwonić przynajmniej 3 razy w tygodniu. ojciec powiedział, , , , iż jest ze mnie dumny i liczy na mój efekt. Och, ależ to było miłe. Po raz pierwszy w życiu widziałam w jego oczach taki jakby to nazwać. Ooo błysk. ponieważ nie wątpliwie było czym się chwalić przed nim. Babcia jak zazwyczaj miała mln „ lecz”. Próbowała wzruszyć mnie Pawełkiem. Myślała, , , , iż zostanę po tym jak on zacznie klepać parę wykutych zdań o swojej wielkiej miłości. Wyglądało to przynajmniej dziwnie. Facet ubrał się w czarny garnitur, wziął czerwoną różę ,uklęknął przede mną i wtedy posypał swoim monologiem o jego ogromnym nieszczęściu i złamanym sercu. Słuchałam tego poprzez jakieś 5 min., ; lecz później było już coraz nudniej, zaczął się nawet powtarzać. Chociaż własną drogą ma chłopak talent aktorski. Pomyślę o nim przy doborze obsady do mojego filmu. Na koniec gdy już wsiadałam do samochodu przybiegła Kaśka. W ręku miała wielka torbę. Powiedziała, , , , iż jestem jej jedyną przyjaciółką i beze mnie to już nie będzie to samo. Nigdy nie spodziewałabym się, , , , iż ktoś może mnie aż tak lubić. Przyjaźń to jednak bardzo istotna sfera życia. Kochana Kasiunia. Z nią nie będę już taka samotna w tym ogromnym mieście. Zrobię wszystko, tak aby zapomniała o tym miernym aktorzynku. Za miłe ustalenie to to nie jest, ; lecz jak inaczej można o nim powiedzieć. Typowy bezbarwny człowiek, uśmiechający się tylko w stronę tych, którzy mogą załatwić mu jakąś kasę. Czytałam o nim rożne takie historię. Wymienia kobiety jak rękawiczki. Pewnie ze własną narzeczoną także za długo nie pobędzie. A niby wydaję się taki niewinny. Robi takie smutne oczka malutkiego chłopca na scenie, a później jąka się w tym wywiadach jaki to on jest poukładany i jak to bardzo przeszkadza mu sława. To okropne ile ludzie umieją zrobić dla pieniędzy. Ja będę kręcić filmy z pasją, nie po to , tak aby tułać się po luksusach. Tak to będzie piękne, aczkolwiek trudne do wykonania. Jeszcze tyle rzeczy mam na głowie. Na miejscu musimy rozejrzeć się za jakimś mieszkaniem, znaleźć pracę. Najpierw mogę nawet męczyć się w jedno pokojowej kawalerce. Wszyscy sławni reżyserzy tak zaczynali. Wtedy bardziej docenię to czego się dorobię i będę miała większe doświadczenie życiowe. nareszcie najpierw musze nakręcić etiudę o trudach życia młodych ludzi. Tak, to Może od razu zaciągnę się do jakiegoś ulicznego gangu i zacznę zadawać z chłopcami w szerokich spodniach i zaciągniętych na łyse głowy kapturach. Julka te twoje pomysły zwaliły aby z krzesła porządnego człowieka. Dziś po raz ostatni spojrzałam na dom tak po prostu. Niedługo będę płakać na jego widok. Już nawet powietrze wydało mi się takie inne. Czułam, , , , iż coś się właśnie zakończyło i już nigdy nie będzie tak jak .przedtem. Teraz zacznę coś zupełnie nowego. Może i będzie trudno, ; lecz to nie pora na takie myśli. Jedyną myślą jaka mnie teraz trapi jest robota. Wstyd się przyznać, ; lecz nigdy jeszcze nie pracowałam. Nie wiem nawet od czego zacząć. Najlepiej chyba będzie jak kupie jakąś gazetę i poszukam tam ogłoszeń. O rety!! Ja i robota. Przecież ja mam dwie lewe ręce. Po godzinie sprzątania jestem zmęczona jak po walce bokserskiej. Chociaż z drugiej strony to jestem psychologiem, więc może jakieś terapie lub pomoc strapionym kobietom? Czemu nie. Od czegoś trzeba zacząć.
Na razie mieszkamy z Kaśką w hotelu, jednak gorączkowo zaczynam rozglądać się za jakimś mieszkaniem. Ehh nie jest łatwo. Wczoraj byłam na spotkaniu w kwestii pracy. Zostałam przedszkolanką. Ja i dziesięcioro rozkrzyczanych, wiecznie głodnych dzieciaków. To będzie prawdziwa szkoła przetrwania. Wstałam wcześnie rano, , tak aby tam dojechać. Tułałam się od autobusu do tramwaju i wreszcie ujrzałam pomalowany na różowo budynek z wielkim Kubusiem Puchatkiem przy bramie wejściowej. Szyby zaklejone obrazkami z bajek. Pani dyrektorka nosząca wielkiego misia na koszulce, uczesana w dwa warkocze. Wyglądała jakby wróciła z balu przebierańców. Powiedziała, , , , iż pracownicy muszą wyglądać jak dzieci, , tak aby łatwiej się z nimi porozumieć. Będę musiała paradować do południa przebrana za jakiegoś bachora. To chyba ponad moje siły. Ile to człowiek musi się namęczyć, , tak aby zarobić jakiś grosz. Później zaprowadziła mnie do moich podopiecznych. Dziesięcioro małych, wciąż patrzących na mnie wyłupiastymi oczkami dzieci. Na początek uczyłam ich abecadła i piosenki pt. „Zabłąkany kurczaczek” Uff ależ to młodzi ludzie umieją fałszować, nawet taki prosty tekst Nadeszła pora posiłku. Cała upaćkana budyniem biegałam od stolika do stolika, , tak aby przypadkiem jakiekolwiek z nich nie zrobiło sobie krzywdy łyżką. później pora odpoczynku dla dzieci. Czytałam jakąś bajkę, , tak aby moje kochane bachorki szybciej zasnęły. Co chwilę rudy Krzysiu krzyczał, , , , iż nie zaśnie bez ululania. Czyli pokonując wszystkie bariery przytuliłam go jak najdroższą bluzkę w sklepie. On wtulił się we mnie jak mały kotek. Zastanawiałam się co aby tu jeszcze zrobić, , tak aby zasnął. Tylko jedna myśl przyszła mi do głowy… piosenka. Na początku tak trochę nie śmiało zamruczałam mu pod nosem :,, aaa kotki dwa” Po tym wstępie już na coraz żywiej śpiewałam wszystkie znane mi kołysanki, jednak mały nawet nie ziewnął. Twardy zawodnik z tego Krzysia. Pomyślałam, , , , iż może coś go boli. Dlatego także przypominając sobie wszystkie znane mi bóle i metody ich wykrywania przeprowadziłam wstępna diagnozę chłopca. Jednak nawet choroby się tego dziecka nie trzymały. Najgorsze dopiero nadeszło, gdy maluch zaczął płakać. Nie wiedziałam co robić. Własnymi łzami zamoczył mi ulubioną bluzkę. Zdenerwowana wyciągnęłam z szafy karton zabawek, rozrzuciłam je po całym pokoju i posadziłam go w centrum tego bogactwa. Był zachwycony, ; lecz tylko na chwilę, a po niej rozpłakał się jeszcze gorzej. Poczułam jak po rzęsach spływa mi tusz, więc chwytając za lusterko przystąpiłam do lekkiej korekty moich oczu. I wtedy stał się cud. Maleństwo wpatrywało się w lusterko jak zahipnotyzowane. Kto aby pomyślał, , , , iż takie sprawy można załatwić dzięki byle jakiego lusterka. Nie dbając o kapitał zainwestowane w jego zakup oddałam mu je. Oglądałam jak robi do niego niestworzone miny śmiejąc się z tego. Wreszcie doczekałam się południa i chwili w której rodzice zaczęli odbierać własne pociechy. Krzysiu miał nawet niezłego tatę. Taki wysoki brunet. Na oko 26 lat. Aż zaczęłam zazdrościć jego żonie. Ma kobieta cudnego męża. Na koniec chłopiec podbiegł do mnie, podał mi rękę i powiedział, , , , iż bardzo mnie lubi. Widziałam wtedy spojrzenie jego ojca. Mieć takiego w domu to dopiero szczęście. Musze być jeszcze bardziej milsza dla jego synka. A tak własną drogą jego mama to pewnie bardzo zapracowana kobieta skoro nie może odebrać go z przedszkola tak jak przewarzająca część matek. Oooo a może on nie ma matki? Może ten facet jest sam? Mam jeszcze mnóstwo czasu, , tak aby to sprawdzić. Chociaż facet z dzieckiem to jednak nie jest dobry pomysł. Wyobrażam sobie naszą podróż poślubną do Disneylandu. Bieganie za Krzysiem nie byłoby romantyczne. A jutro znów do pracy. Uczesana w dwa warkocze, ubrana w kolorowe rajstopy i bluzkę z Myszką Miki na pewno zrobię furorę na ulicy. Oby tylko nie zamknęli mnie w szpitalu psychiatrycznym poprzez pomyłkę. Ja nie chcę do przedszkola! Ehh te moje czarne myśli. Pewnie odziedziczyłam to po babci Dzwoniła dzisiaj rano. Myślała , , , , iż będę ją błagać o to, , tak aby mnie stąd zabrała. Gdy powiedziałam jej o pracy to z wrażenie wypuściła z rąk słuchawkę od telefonu. Od dzisiaj będę do niej dzwoniła gdy tylko wydarzy się coś miłego.
Kasia znalazła pracę w szkole języków obcych. Uczy angielskiego. aczkolwiek widujemy się tylko wieczorami to i tak widzę jak bardzo jest szczęśliwa. Spełniło się jedno z jej marzeń. Jest nauczycielką. Niestety nie zapomniała o swojej wielkiej miłości do Kuby i nałogowo odwiedza teatry. Jednak trochę przechwaliłam się z tą moja robotą, ponieważ dzisiaj ostatecznie zerwałam z przedszkolem. Nie mogłam już dłużej znieść ciągłych krzyków dzieciaków i tego mojego dziecięcego ubranka. Wyglądałam okropnie. Ludzie wpatrywali się we mnie ze śmiechem na ulicy. Nawet mały Krzysiu sprawiał mi coraz więcej kłopotów, a jego tatuś okazał się nudny i na bonus żonaty. Podobno w restauracji położonej w okolicy naszego hotelu poszukują kelnerki. Pójdę tam dzisiaj wieczorem. To nic, , , , , iż nawet umiem gotować. Jestem tak zdesperowana, , , , , iż pewnie szybko się nauczę. Zresztą co może być trudnego w podawaniu paru talerzy z jedzeniem i zbieraniu zamówień od gości. W porównaniu z przedszkolem będę się tam nawet trochę nudzić. Musi być dobrze. Widziałam już parę razy tą restaurację, ; lecz nie stać mnie było nawet na zamówienie tam wody z cytryną. Ubrałam się w elegancką sukienkę. Gdyby nie to, , , , , iż miałam ją już na sobie niezliczoną liczba razy to mogłabym powiedzieć, , , , , iż wyglądam całkiem dobrze. Idę, oby to było już moje ostatnie podejście.
Chyba urodziłam się pod szczęśliwa gwiazdą, ponieważ dostałam tą pracę. Trochę musiałam koloryzować mój życiorys. Nagadałam mojemu szefowi takich bajek, , , , , iż nawet niesforny Krzyś usnąłby jak zabity. Mogę mieć małe problemy jak się wyda, , , , , iż nawet sos do spaghetti gotuję z torebki. Kasia otrzymała podwyżkę, więc zaczęłyśmy szukać jakiegoś mieszkania. Kompletna katastrofa. Nie stać nas nawet na postawienie namiotu w centrum miasta. Wstyd mi się do tego przyznać , ; lecz coraz częściej zaczynam zastanawiać się nad powrotem do domu. Jeśli tak dalej będzie to nie będę miała nawet innego wyjścia. Już drugi tydzień mieszkamy w hotelu. Powoli nie starcza nam na następne noce. Modlę się o to , , tak aby jutro poszło mi dobrze w pracy. Nie mogę zrezygnować z reżyserii. Dlaczego wszystko jest takie trudne? Może jestem naiwna, ; lecz nie poddam się. Jeśli będzie trzeba to wrócę do przedszkola.
Pierwszy dzień w pracy i już muszę szukać następnej. najpierw szło mi całkiem dobrze, ; lecz później zaczęłam już nie nadążać z kolejnymi zamówieniami. Z tego wszystkiego wylałam kawę na jednego klienta i stłukłam parę szklanek. Mój szef zrobił z tego ogromna aferę. Zwolnił mnie z krzykiem. Jak on mógł mi to zrobić?! I gdzie ja teraz znajdę następną pracę? Coraz bardziej wszystko się wali. Ile razy można rozpoczynać wszystko od początku? Przeklęta Warszawa. Może w innym mieście byłoby mi lepiej? Na bonus jestem teraz całkiem sama, ponieważ Kasia wraca dopiero o 20 . Nie mam nawet do kogo się odezwać. Boję się wyjść do miasta, ponieważ jest takie duże, , , , , iż błądzę nawet w drodze do przystanku autobusowego. Halo! Niech ktoś ze mną porozmawia! Facet z recepcji patrzy na mnie podejrzliwie, ponieważ uśmiecham się do niego, gdy go tylko spotkam. Co za nie otwarty na kontakty człowiek. Ciekawe jak mam nawiązać jakąś znajomość skoro wszyscy patrzą się na mnie jak na idiotkę. Muszę z kimś porozmawiać. Może z tą starszą panią z pokoju w okolicy?
Nie to kiepski pomysł starsi ludzie boją się teraz młodzieży. Ależ te znajomości są skomplikowane. Następny dzień rozmów ze ścianą. Wspaniale! Pozostało mi tylko jedno wyjście do parku. Nie cierpię tego. Tam jest pełno zakochanych par. Ściskają się, całują, uśmiechają do siebie, spacerują w objęciach trzymając się za ręce. Ehh nie mogę na to patrzeć. Nie mogą pokazywać sobie tych sztucznych emocji gdzie indziej? Moim zdaniem to tylko niedrogi teatr, ponieważ to nie możliwe, , , tak aby być z kimś dłużej niż pół roku i nadal się do niego uśmiechać tak jak wtedy, gdy pierwszy raz się go spotkało. To zwyczajnie nierealne. Nawet z Kaśką czasem nie mogę wytrzymać dłużej niż tydzień, ponieważ musimy od siebie odpocząć. Ten świat pełen jest takich udawanych i rozpowszechnianych zachowań. Ludzie stanowczo za bardzo przereklamowali tą miłość. A przecież to tylko zwyczajna moda. Tak miłość jest teraz na topie. Każdy musi kogoś mieć, ponieważ inaczej się go wytyka palcami lub uważa za jakiegoś dziwaka. Chociaż o mnie mówią, , , , , iż jestem zimną i nieczuła egoistką dlatego odpycham potencjalnych kandydatów. Dziewczyny marzą o jakimś księciu z bajki, ponieważ myślą, , , , , iż zmieni ich życie. A przecież to nie żaden Superman tylko zwyczajny facet, który nawet sam ze sobą nie umie sobie poradzić a co dopiero zapewnić komuś szczęście. Szkoda mi was dziewczyny. Nie doceniacie siebie. On nie zapewni wam kariery, nie ma nieskończonych ilości dobrego samopoczucia, jego kieszenie nie są wiecznie pełne ,nawet uroda także przeminie po paru latach i zostanie zwyczajny szary człowiek. Przydałby się nowy schemat? Och tak, ; lecz to magiczne „tak” przed ołtarzem uniemożliwia to raz na zawsze. Więc po co gorączkowo udawać ogromne uczucie? Nie lepiej być wolną? Lecę do tego parku, ponieważ zaczynam klepać głupoty.
Życie mi się lekko mówiąc nie układa. Próbowałam już prawie wszystkiego. Byłam przedszkolanką, kelnerką, ekspedientką w sklepie kosmetycznym, sekretarką, skończyło się na sprzątaczce. Łee nawet do sprzątania się nie nadaje! Jestem do niczego. Tyle razy już próbowałam znaleźć pracę i nigdzie mnie nie chcieli. Chyba jakieś fatum nade mną krąży. Nie mam już nawet na bilety, , , tak aby dojeżdżać do coraz to nowych miejsc mojej pracy. Jestem wściekła. Nic mi nie wychodzi. Jeszcze chwilą a usiądę na ulicy i zacznę płakać. Niech wszyscy widzą jaka jestem zdesperowana. Właśnie! A może to aby coś dało? Może aby tak spróbować na litość. Zresztą nie mam nic do stracenia. Gorzej być już nie może. Pójdę teraz do centrum miasta. Tam gdzie są najbogatsi ludzie i najwyższe budynki. Usiądę na ławce i zacznę rozpaczliwie płakać. To dopiero będzie płacz. Rozpacz w moim wykonaniu jest zwyczajnie nie do zniesienia. Przypomnę sobie najsmutniejsze fragmenty z mojego życia. Będę płakać aż do chwili kiedy ktoś tego nie zauważy i nie zapyta o przyczynę.
Chyba już całkiem oszalałam ponieważ wykonałam ten nienormalny pomysł. Gdy tylko znalazłam się w centrum zrobiłam się bardzo smutna. Później coraz bardziej pogłębiałam się w wymyślonym nieszczęściu, aż nareszcie wybuchłam wielkim płaczem. Po paru minutach zabrakło mi już łez. Najgorsze, , , , , iż nikt mnie nawet nie zauważył. Co się stało z tymi ludźmi? Całkowity brak współczucia. Zrobiłam sobie krótką przerwę, , , tak aby zebrać siły na wybuch kolejnej fali płaczu. później było już znacząco lepiej. Na początku podeszła do mnie jakaś kobieta w średnim wieku. Bardzo się mną przejęła. Jednak nie mogła mi pomóc. Powiedziała, , , , , iż jej także się nie najlepiej powodzi. Posiedziała ze mną czas na tej ławce. Była bardzo miła i taka otwarta. Nie to co inni. Ewa- a więc ta kobieta ma piątkę dzieci, które sama wychowuje, ponieważ mąż odszedł od niej dawno temu. Mieszka w bardzo biednej dzielnicy. Nie stać jej nawet na żywność dla dzieci. regularnie przychodzi tu , , tak aby zwyczajnie popatrzeć na te eleganckie budynki. Mówi, , , , , iż dlatego nadal ma nadzieję, , , , , iż kiedyś będzie lepiej.
Zrobiło mi się strasznie wstyd, , , , , iż robię największą tragedię z braku pracy, a przecież w porównaniu z Ewą to jestem wielka szczęściarą. Cholera, , , , , iż także nie mogę jej pomóc! Minęło południe, wiec musiała wracać do swoich dzieci. Obiecała, , , , , iż jeszcze się spotkamy. Postanowiłam dać sobie spokój z tą dziecinadą, ; lecz akurat w tej chwili z centrum psychoterapii wychodził elegancki i z pewnością nieźle zarabiający facet. Nie mogłam się powstrzymać. Ostatkiem sił znów zaczęłam płakać. Miałam szczęście, ponieważ podszedł do mnie. Gdy zapytał o co chodzi jak największa histeryczka przytuliłam się do niego i zaczęłam wylewać przed nim moje problemy z robotą. Po długim namyśle powiedział, , , , , iż może dać mi posadę psychoterapeutki, ; lecz postawił także jeden nieszczęsny warunek. Musiałam przyprowadzić jutro do jego gabinetu pacjenta z depresją i na jego oczach zacząć terapię. To ponad moje możliwości. Gdzie ja mu teraz znajdę jakiegoś pacjenta z depresją? Przecież sama jestem w jej mocnym stadium. Ratunku! Teraz to dopiero potrzebuję pomocy. Pierwszy raz nie mam żadnego pomysłu. Spojrzałam na wracających z pracy ludzi. Przecież to chodzący przyszli samobójcy. Głowy opuszczone, zero uśmiechu, brak entuzjazmu. Przecież nie podejdę do jednego nich i nie zapytam czy mogłabym go wyleczyć z depresji. Wróciłam do domu, a tam Kasia cała w skowronkach szykowała obiad. Właśnie dowiedziała się, , , , , iż Kuba studiuje na tej samej uczelni do której mnie nie dawno przyjęli. I to miał być ten powód do radości? Widocznie jej do szczęścia sporo nie potrzeba. Ależ ja jestem niedomyślna. Przecież ona myśli, , , , , iż skoro będziemy w tej samej szkole to łatwiej będzie mi ją z nim umówić. Następny problem nie do rozwiązania, ; lecz tym zajmę się później. Po obiedzie wybiegłyśmy z domu, , , tak aby zająć się poszukiwaniem mojego pacjenta i tym samym drogi do pracy. Marnie szły nam poszukiwania. Po pierwsze ludzie na ogół są zamknięci w sobie i pełni kompleksów, wiecznie niezadowoleni z życia. Po drugie gdy do nich podejdę i zapytam czy przypadkiem nie udzielić im pomocy to mogę sama skończyć jako pacjentka… szpitala psychiatrycznego. Godziny mijały. Nagle na jednej z ławek zauważyłam Ewę. Podeszłam do niej. Opowiedziałam jej o tym wszystkim. Wtedy już w trójkę szukałyśmy moich pacjentów. Robiło się coraz ciemniej. Zrezygnowane usiadłyśmy na ławce i wtedy wpadłam na genialny pomysł. Postanowiłam, , , , , iż to właśnie Ewa będzie udawać moją pacjentkę. Przecież to nic złego, , , , , iż trochę pomogę losowi. Przećwiczyłyśmy po parę razy każdą kwestię. Podobno kiedyś grała już w paru przedstawieniach. Ehh oby się tylko powiodło.
Rano poszłam do centrum psychoterapii. Powiedziałam panu Dariuszowi, , , , , iż sytuacja mojej pacjentki jest bardzo ciężki i nie wiem czy będę w stanie jej pomóc. Po chwili przyszła Ewa. Wyglądała jakby nie spała przynajmniej poprzez tydzień. Była bardzo blada, miała sińce pod oczami. Zupełnie nie przypominała spotkanej wczoraj przeze mnie kobiety. Zaczęłyśmy rozmawiać. Opowiadała o swoich uczuciach bardzo powoli, z lękiem. Byłam zwyczajnie zszokowana. Ona ma wielki talent. poprzez chwilę podziwiałam jej grę aktorską. Gdyby nie to, , , , , iż wszystko miałyśmy zaplanowane to sama uwierzyłabym w jej depresję. Później zaczęłam z nią rozmawiać, udzielać rad. Trwało to w sumie 3 godziny. Mój szef był mną zachwycony. Chyba to wykrzyczę. Od dziś jestem psychoterapeutką. Koniec problemów z pieniędzmi! Zdecydowałam już , , , , , iż to właśnie Ewa będzie grała w moich etiudach filmowych. Zrobię z niej ogromną gwiazdę. Ciekawe gdzie są tak zwany Łowcy talentów? Jak zazwyczaj nie ma ich tam gdzie powinni być. Pewnie sądzą, , , , , , iż największe talenty mieszkają w luksusowej willi i noszą markowe ubrania. A ja odkryłam kopciuszka z której zrobię prawdziwą aktorkę. To chyba jedyna osoba którą podziwiam. zwykle staram się nie mieć autorytetów, ponieważ to trochę obniża moją wartość. No tak, ponieważ jak można podziwiać kogoś bardziej niż siebie. I pomyśleć, , , , , , iż jutro ubiorę eleganckie ubranko, zrobię sobie delikatny makijaż i po raz pierwszy od bardzo dawna pójdę do pracy. I to nie byle jakiej. Kusi mnie, , , tak aby zadzwonić teraz do babci i jakby nigdy nic pochwalić się posadą. Nie będę sobie żałować tej przyjemności. Dzwonię!
Przyjemnością było posłuchanie zdziwienia babci. To jeszcze bardziej mnie motywuje. Kolejnym wspólnie nagram sobie naszą rozmowę na dyktafon i będę słuchała kilka razy na dzień. Pierwszy dzień w pracy był dość nudny. Trochę bab z depresją i zdradą męża. Później zbuntowane dziecko, które nie chce chodzić do szkoły i na sam koniec następna znerwicowana kobieta. Aż mi się jej trochę żal zrobiło. Jest ze swoim mężem już dziesięć lat i właśnie wczoraj dowiedziała się, , , , , , iż on ma romans. Na bonus jeszcze jego kochanka jest starsza od niej. Co za nienormalny facet. Jego żona jest szczupła, modnie ubrana i bardzo atrakcyjna a ten zdrajca umawia się za jej plecami z farbowaną blondynką z nadwagą. Co ona ma takiego w sobie czego brak tej nieszczęsnej Joasi? Nie rozumiem tych mężczyzn. Joasia także najpierw nie chciała w to uwierzyć, dlatego wynajęła prywatnego detektywa, , , tak aby mieć całkowitą pewność. Do czego może posunąć się zdradzona kobieta. To takie upokarzające dowiedzieć się o zdradzie męża. Pokazała mi jego zdjęcia robione poprzez tego detektywa. Przytulał się do niej w drogiej restauracji. Tak szczerze mówiąc to on także urodą nie grzeszy. zwyczajny facet w średnim wieku tyle tylko, , , , , , iż bogaty. Pewnie wyszła za niego dla kasy i teraz ma za własne. Materialiści są wśród nas. Chociaż trochę się rozpłakała jak wspólnie oglądałyśmy zdjęcia. Dobry fotograf je robił, ponieważ nawet nie było efektu czerwonych oczu. Jego kochanka to tak na oko 40-sto letnia kobieta niewiele atrakcyjna. Wyglądali na bardzo zakochanych. Najgorsze, , , , , , iż to ja muszę leczyć teraz psychikę Joasi. Co aby tu wykombinować? Podobno ktoś kiedyś powiedział, , , , , , iż lekarstwem na złamane serce jest nowa miłość, więc może wypróbuję na niej tą metodę? Czemu nie? Znajdę jej jakiegoś przystojnego i miłego faceta i będzie po kłopocie. Jutro rozejrzę się za jakimś w kąciku samotnych serc. A teraz poszukam jakiegoś w Internecie… aż mnie zatkało na tej witrynie jest ich tylu, , , , , , iż będę wybierać co 26- go ponieważ to mój sprawdzony sposób. Ooo Roman 40 lat i do tego nawet przystojny. Pogadam z nim, zrobię krótki test na zgodność charakterów i umówię ich na randkę. Tylko musze to tak zrobić, , , tak aby ich spotkanie było przypadkowe.
I już prawie załatwiłam historię Joasi. Umówiłam ją z Romanem . Wytłumaczyłam mu wszystko. Z niechęcią muszę przyznać , , , , , , iż to bardzo otwarty i inteligentny człowiek. Najlepszy kandydat na męża. Jutro zaproszę Joasię do parku i na chwilę wyjdę. Wtedy do akcji wkroczy mój internetowy pomocnik. Z bukietem czerwonych róż wyjdzie z fontanny i zacznie recytować jej ulubiony wiersz a więc „A kiedy się już spotkamy” trochę się przy tym zamoczy, ; lecz sukces będzie piorunujący. Już sobie wyobrażam jej minę. później będzie tak zafascynowana nowym znajomym, , , , , , , iż zapomni nawet o naszym spotkaniu. To takie fajne uczucie, gdy można kierować czyimś życiem i mieć satysfakcje, , , , , , , iż ich szczęście to twoja zasługa. Chociaż trochę nieuczciwe. Zresztą kto jest uczciwy w XXI wieku? Na palcach u rąk mogłabym wyliczyć takie osoby.
Roman był cudowny. Wypadł wspaniale. Cały mokry z opadłymi pod wpływem wody różami wyszedł spod fontanny w którą ona była kompletnie zapatrzona. Od razu zaczął recytować ten wiersz: ,,A kiedy się już spotkamy to serce puste dopiero co na nowo wypełni się miłością. Zniknie czas, przestanie padać deszcz…i tak dalej Joasia nie mogła wykrztusić żadnego słowa, powiedziała tylko „tak’’, gdy on zaprosił ją na rejs statkiem. Zrobiło mi się trochę smutno patrząc jak idą poprzez park trzymając się za ręce. Joasia pewnie myślała, , , , , , , iż to sen ponieważ takie historie nie zdarzają się w normalnym dniu, a ta jest moją własnością. Nie mogłam się oprzeć i nagrałam ich spotkanie moją nowiutką kamerą kupioną za kapitał po kilku wizytach pacjentów. Nieźle można zarobić na cudzych problemach. Wieczorem zadzwoniła do mnie Asia dziękując za spotkanie, ponieważ domyśliła się, , , , , , , iż maczałam w tym palce. W jej głosie nie było już śladu niedawnej depresji. A teraz idealne…za moją pomoc zaoferowała mi mieszkanie w bardzo eleganckiej kamienicy. Już jutro się do niego wprowadzamy. Oszalałam ze szczęścia. Teraz to ja jestem jej wdzięczna, chociaż ona widzi we mnie anioła i to dosłownie. Teraz wszystko się pięknie układa jak w filmie. A jednak prawie wszystko, ponieważ właśnie usłyszałam wielki huk trzaskających poprzez Kaśkę drzwi. O czym to może świadczyć? Obstawiam straszliwą złość z lekkim zdenerwowaniem i patrząc na jej rozmazany tusz do rzęs paroma kroplami łez. Następny pracowity dzień jakby powiedział bohater filmu dla dzieci. Idę pocieszać mojego Kasiorka. Tym wspólnie zrobię to zupełnie za darmo. Zapowiada się na coś poważniejszego, ponieważ znów płacze i to bardzo głośno.
I już wszystko jasne. Wracając z pracy widziała Kubę idącego ze własną narzeczoną. Prawie wszystkie uczucia można tak łatwo wymazać, a to jej platoniczne jest takie ogromne. Potrafię pomóc obcym ludziom a moja idealna przyjaciółka płacze za ścianą. Już nawet informacja o naszym nowym domu ją nie pociesza. Jakbym dorwała tego aktorka to zrobiłabym z niego miazgę. A to akurat jest możliwe do spełnienia. nareszcie już za miesiąc będziemy się spotykać prawie każdego dnia. Wtedy się nad nim wyżyję za nieszczęście biednego Kasiulka. Tyle fajnych chłopaków chodzi samotnie po ulicy, a ona ma w głowie cały czas tego samego. Nad łóżkiem powiesiła sobie ich wspólne zdjęcie zrobione po premierze „Przerażenia”. ; lecz i ten sytuacja jest do wyleczenia. Potrzeba tylko dobrego specjalisty i czasu. Ja jestem od dzisiaj zwyczajnie boska. Bez fałszywej skromności. Nawet mój lęk przed parkiem się znacząco pomniejszył. Teraz siedzę sobie na ławce jak gdyby nigdy nic. Nie zwracam już uwagi na te amory w okolicy. I znów następny sms od Joasi:,, Dziękuję, dziękuję, dziękuję” Strasznie miła ta jego treść. A teraz chwilę na ostatnią noc w hotelu. Jutro już będę wypoczywać w nowym łóżeczku przy otwartym oknie.
Rano przed pójściem do pracy wpadłam na chwilkę do kamienicy zobaczyć nasz nowy domek. Jest cudowny. Ma wystrój w bardzo nowoczesnym stylu. Joasia zadbała nawet o balkon. To dopiero spełnienie moich marzeń. później cała w skowronkach wsiadłam do autobusu, , , tak aby zdążyć do pracy. Ludzie patrzyli się na mnie tak jakoś dziwnie. Pewnie poprzez to, , , , , , , iż cały czas uśmiechałam się bez powodu. Ludzie dość nieprzyjemnie reagują na szczęście innych. A wszystko to poprzez zazdrość. ; lecz przecież tego ich nie oduczę. Dzisiaj miałam dość nudnych pacjentów. Dwie nastolatki zakochane w wiele starszych od siebie facetach, następna roztrzęsiona zdradą męża kobieta i Radek najciekawszy sytuacja dnia. Jego narzeczona uciekła mu sprzed ołtarza i już drugi tydzień nie daje znaku życia. Pewnie uciekła za granicę z kochankiem. Pokazał mi jej zdjęcie. Była dość niebrzydka, chociaż w porównaniu ze mną wypadała dość blado. Nie żebym była zapatrzona w siebie jak w obrazek, ; lecz jestem kobietą świadomą swej urody. Wróćmy do nich. Są już wspólnie 4 lata, wcześnie nie rozstawali się nawet na jeden dzień. wg niego Zosia była bardzo szczęśliwa na skutek ich przyszłego ślubu. Wszystko było aby pięknie, gdyby nie to, , , , , , , iż idąc do ołtarza nagle odwróciła się za siebie i czym prędzej wybiegła z kościoła. To musiało być przeżycie. Radek powiedział, , , , , , , iż nie wyobraża sobie życia bez niej. Facet jest gotowy wybaczyć jej nawet zdradę. Co za idiota! Jak można tak się poniżać dla jakiejś dziewczyny. Ta miłość to koszmarne uczucie! Doprowadziła go na dno. Trudno będzie mu pomóc. Najlepiej aby było gdybym odnalazła jego Zośkę. Mam już konieczne wiadomości o niej. W Internecie umieściłam jej zdjęcie. Napisałam, , , , , , , iż wygrała konkurs na nową twarz magazynu dla kobiet i teraz spółka szuka jej, , , tak aby podpisać kontrakt. Sprytne nie? Oby to zobaczyła mam tez adresy jej przyjaciółek. One z pewnością będą wiedziały co się z nią dzieje. Po pracy miałam mały problem z dotarciem do domu. Nie, to nie poprzez alkohol .Przecież ja nie pije. Ledwie dopijam lampkę szampana. Moja kamienica położona jest dość daleko od centrum. Było już bardzo późno, a ja błądziłam po mieście. Trochę zaczęłam się bać. Mama regularnie opowiadała mi o tym co odbywa się nocą w ogromnych miastach. Ciarki mnie przeszły. Usiadłam na ławce w parku i czekałam sama nie wiem na co. Chyba na jakąś pomoc z nieba. w okolicy mnie dwóch wstawionych facetów kłóciło się o następna butelkę wina. To upokarzające co z ludzi robi alkohol. kompletnie wyżera im mózg i powoli zabiera godność. Po kilku latach są już tylko chodzącym na alkohol zombie. Okryłam się moim swetrem i zamknęłam oczy, , , tak aby nie patrzeć na to wszystko. Gdy zrobiło się już całkiem ciemno jeden z nich podszedł do mnie. Chciał pożyczyć kapitał na następną butelkę, a gdy mu odmówiłam zaczął się ze mną szarpać, , , tak aby ukraść mi torebkę. Krzyczałam, płakałam, ; lecz nikt tego nie słyszał. Nagle podbiegł do mnie jakiś chłopak. Przegonił tamtych pijaków i zabrał mnie stamtąd. Zrobiłam wtedy jedną z najgłupszych rzeczy w swoim życiu. Wtuliłam się w niego najmocniej jak tylko umiałam. On był tym trochę zaskoczony, ponieważ najpierw nie wiedział jak zareagować. Staliśmy tak wtuleni i przestraszeni. Zaczął padać deszcz. Roztrzęsiona i nadal wtulona w obcego chłopaka mokłam. Ten deszcz był trochę jak oczyszczenie. kompletnie rozmył moje łzy i całkowicie wlepił mnie w tego biednego nieznajomego. Idiotycznie to musiało wyglądać. Dwoje obcych ludzi, wtulonych w siebie, całkowicie zalanych deszczem. A w okolicy ludzie piją na ulicy. Śpiewali ,,Daj mi tę noc”. Gdy już oprzytomniałam odkleiłam się od Gabriela- ponieważ tak miał na imię mój wybawca. Powiedziałam , , , , , , , iż mam na imię Julia. A on na to: ,,Miło Cię poznać”. Nie mogłam wytrzymać. Tak głupiego momentu już dawno nie przeżyłam. Oboje wybuchliśmy śmiechem. Była już 2 nad ranem. Postanowiliśmy wracać do swoich domów i wtedy… okazało się, , , , , , , , iż mieszka precyzyjnie w tej samej kamienicy co ja. Jeśli tj. jakieś niemądre użytek to ja się nie bawię w takie rzeczy. z pewnością nie dam wplątać się w jakąś miłość! Godzinę później byliśmy już domu. Zapalił światło przed wejściem. Dopiero teraz zobaczyliśmy własne twarze. Wtedy spojrzał mi się w oczy tak jakoś inaczej niż normalni ludzie. O Boże aż się przestraszyłam. Podobno od takich spojrzeń można się nawet zakochać. Wtedy bym dopiero narobiła! Podziękowałam mu, a on tylko spojrzał na mnie jeszcze bardziej dziwnie i uśmiechnął się. Powoli oddalaliśmy się do swoich drzwi. Ostatnie spojrzenie przed wejściem i takie trochę bardzo nienormalne „Dobranoc” na koniec. Nienormalne, ponieważ takie bardzo długie i przesycone jakimś dziwnym uczuciem trudnym do zidentyfikowania. Ledwie zdążyłam wejść do domu, a już napadła na mnie zmartwiona moim późnym powrotem Kasia. Nie mogłam jej teraz tego wszystkiego opowiedzieć, wiec obiecałam pogadać z nią o tym jutro. W ekspresowym tempie wykonałam wszystkie łazienkowe czynności, na które za zwyczaj poświęcam przynajmniej godzinę.
Wstałam rano, ponieważ usłyszałam jakąś graną na skrzypcach melodię. Pomyślałam, , , , , , , , iż to radio, ; lecz nie. To nie było to. Wyszłam na balkon, a tam siedzący na parapecie swojego okna w sąsiednim balkonie Gabriel grający na skrzypcach. poprzez chwilę wpatrywał się we mnie tak , , , , , , , , iż trochę się tym speszyłam. później przestał grać i zapytał mnie jak spędziłam dzisiejszą noc. I znów wyglądało to dość niemądrze, ponieważ ja stałam na balkonie położonym o piętro wyżej niż jego balkon, więc rozmawialiśmy trochę jak Romeo i Julia. Aż mnie rozpoczyna skręcać od tego romantyzmu, gdyby nie to, , , , , , , , , iż czekała na mnie robota pewnie nie prędko przestałabym z nim rozmawiać. Przy wyjściu spotkałam mieszkającą z nim babcię. To była ta sama kobieta którą spotkałam w pociągu w czasie podróży do Warszawy. Niewiarygodne!! Co za dziwny zbieg okoliczności. Dzisiaj znów przyszedł do mnie Radek. Jeszcze bardziej zrozpaczony niż wczoraj. Już nie mam pomysłów jak mu dalej pomóc. Wybieram się do jednej z przyjaciółek Zosi- Darii. Opowiem jej jakąś bajkę o wygranym poprzez jej koleżankę konkursie, a później będę już tylko improwizować.Za te poświęcenia powinnam otrzymać podwyżkę. Dziś miałam aż trzech facetów u siebie. Oprócz Radka przyszedł także Janek. Młody chłopak, bardzo nieśmiały, kompletny brak gustu jeśli chodzi o odzież. Trochę speszony opowiadał mi o swoich problemach w znalezieniu dziewczyny. Zapomniałam powiedzieć, , , , , , , , , iż jest kompletnym niezdarą. w czasie swojej wizyty dwa razy zwalił mi leżące na biurku dokumenty i zalał mnie kawą. Moja biedna różowa sukienka! Powinnam otrzymać awans za takie poświęcenia. No cóż nie było innego wyjścia jak podróż do sklepu. Zabrałam także ze sobą Janka. Gdy już wyposażyłam się w nową sukienkę postanowiłam zająć się wyglądem Jasia. Wybrałam mu najmodniejsze spodnie tego lata, do tego jeszcze bluzkę i nowiutkie buty. później zaprowadziłam go do fryzjera. Stawiał lekki opór przed nową fryzura, ; lecz moje umiejętności manipulacyjne są nie do pokonania. Po 2 godzinach ze sklepu wyszedł ze mną chłopak za którym oglądała się co druga mijająca nas dziewczyna. Ehh parę ciuchów, trochę nożyczek i chłopak jest jak cudo. Z takim wyglądem dziewczyny będą go same podrywać. Jutro popracuję nad jego psychiką i spróbujemy wspólnie pozbyć się tej nieśmiałości, która tak bardzo mu przeszkadza. Wraz z nim pojechałam do Darii, , , tak aby odnaleźć ukochaną Radka. Była bardzo nieufna. Dużo musiałam starać się, , , tak aby coś z niej wyciągnąć. Dowiedziałam się tylko tego, , , , , , , , , iż jest w Warszawie. A to już coś. Na koniec Daria powiedziała jeszcze, , , , , , , , , iż czasem można spotkać ją w teatrze ,,Nowator”. O to zadanie dla Kaśki ona cały dzień wdychała aby resztki oddechu Kuby, który czasem tam występuje .Będzie zachwycona. Janek trochę niewiele wyraźnie chciał zaprosić mnie na kolację. Na szczęście w porę zrozumiałam jego zamiary i sama go na nią zaprosiłam. Gdy kelner podał nam nasze dania zauważyłam, , , , , , , , , iż on nawet nie umie posługiwać się dobrze sztućcami. Po kieliszku wina trochę się przede mną otworzył. Powiedział, , , , , , , , , iż pochodzi z bardzo małej miejscowości i znalazł się w Warszawie na skutek studiów. Dowiedziałam się także o dziewczynie która bardzo mu się podoba, ; lecz nie ma odwagi jej poderwać. Coraz bardziej przekonuję się do męskiej części społeczeństwa. .przedtem uważałam ich za zimnych drani zmieniających co chwilę własne dziewczyny. A tu taka zmiana. To właśnie kobiety coraz częściej niszczą życie tych biedaczków. Chyba zmienię napis na drzwiach mojego gabinetu na „Centrum psychologii mężczyzn” Po kolacji jak zazwyczaj nie mogłam trafić do domu. Niedługo to już będzie codziennością. Na szczęście pamiętałam jak dojść do tego parku, w którym wczoraj byłam. O dziwno i tym wspólnie spotkałam tam Gabriela. Grał siedząc w okolicy fontanny te własne melodie. Wyraźnie ucieszył się z mojego widoku. Odprowadził mnie do kamienicy tak samo jak wczoraj. Jednak tym wspólnie znacząco dłużej rozmawialiśmy. Pech chciał, , , , , , , , , iż poprzez okno widziała nas Kaśka. Po powrocie musiałam opowiedzieć jej wszystko ze szczegółami. Ona od razu wyciągnęła z tego pochopne wnioski. Myśli, , , , , , , , , iż skoro raz się do niego przytuliłam to coś znaczy. Denerwuje mnie takie myślenie. No tak tylko czemu zrobiłam się taka czerwona, gdy o tym mówiła? A on tak pięknie gra za ścianą. Wyobrażam sobie jego siedzącego u mnie w gabinecie. Hmm ciekawe z czym miałby problem? Jakieś niemądre myśli chodzą mi po głowie. jakichkolwiek wyższych uczuć do 30-stki! Trzeba dotrzymywać swoich postanowień. Od jutra Kaśka rozpoczyna szukać Zosi w teatrze. Widziała już jej zdjęcie. Później zajmę się problemami mojego Kosiorka. Teraz muszę iść do pani Aurelii, a więc babci Gabriela. Obiecałam, , , , , , , , , iż opowiem jej jak sobie radzę w stolicy.
Dlaczego muszę przeżywać takie męki? Długo rozmawiałyśmy z panią Aurelią. On cały czas grał na skrzypcach. Nawet nie wiedział, , , , , , , , , iż jestem w salonie. Dowiedziałam się o nim wielu rzeczy. Wiem, , , , , , , , , iż jest bardzo utalentowany. Od najmłodszych lat chodził do szkoły muzycznej. Teraz będzie studiować na Akademii muzycznej. Jego rodzice nie żyją, więc mieszka tylko z babcią. Opowiadałam jej również o moich problemach z robotą, o Ewie i Joasi. Była zachwycona. Ehh dowiedziała się także tego, , , , , , , , , iż on ma tylko 18 lat. Jest ode mnie młodszy o ponad 4 lata. Niby to nic wielkiego, ; lecz jednak. Teraz mówię jakbym miała jakieś plany przez wzgląd na nim. A kysz takie myśli z mojej głowy! Gdy przestała grać muzyka otwarł drzwi. Od razu spojrzał na mnie tym samym co .przedtem wzrokiem. Gdybym była bryłą lodu to stopiłabym się w parę min.. Pani Aurelia przedstawiła nas sobie. W tym samym momencie odpowiedzieliśmy, , , , , , , , , iż już się znamy. Całe szczęście, , , , , , , , , iż nie zapytała skąd. To byłoby dość krępujące opowiadać o tym nieszczęsnym dniu. Zastanawiałam się nad tym co zrobić, , , tak aby jak najszybciej wymknąć się z ich domu. Pod pretekstem bólu głowy wróciłam do siebie. Kasia ćwiczyła jakieś angielskie wypracowanie. Czytała je kilka razy na głos. później poszłyśmy spać. Było już dość późno a ja wciąż nie mogłam zasnąć. Gdzieś na dworze słyszałam grę skrzypiec Gabriela. Po raz pierwszy grał tą melodię. To było połączenie smutku z romantyzmem. Zrobiło mi się tak bardzo żal. Przecież nie mam serca z kamienia! Musiałam tam pójść. W koszuli nocnej spacerowałam po wielkim pomiędzy drzewami. Dobrze, , , , , , , , , iż nikt nie spojrzał wtedy poprzez okno, ponieważ wyglądałam jak zjawa. Biedaczek mógłby otrzymać zawału po takim widoku. W domu było tak gorąco. Wdychałam sobie trochę tego świeżego powietrza, ponieważ już powoli zaczynałam się tam dusić. Gabriel zauważył mnie i poprosił, żebym usiadła w okolicy niego. Siedzieliśmy w ciszy. Słychać było tylko nasze ciężkie oddechy. później zagrał specjalnie dla mnie taki piękny utwór. Przegadaliśmy prawie całą noc. Chyba właśnie znalazłam nowego przyjaciela. Chociaż znamy się tak krótko to jakoś mam dziwną pewność , , , , , , , , , iż mogę mu zaufać. Rano ledwie wstałam. Janek jako pierwszy przyszedł do mojego gabinetu. Skoro już jest taki odpicowany to teraz pora nauczyć go dobrych manier. Jak zazwyczaj niechcący wylał na mnie kawę. Już nawet mnie to nie dziwi. Biorę teraz ze sobą zapasową bluzkę, więc nie mam problemu z wyglądem. Na biurku urządziłam mini stolik restauracyjny. Rozłożyłam sztućce i uczyłam go dobrze się nimi posługiwać. Zbił moje dwa kieliszki do wina. Zdziwiłam się, , , , , , , , , , iż tylko dwa. zazwyczaj kończyło się na całym komplecie. Nagle zadzwoniła Kasia. Powiedziała, , , , , , , , , , iż Zosia siedzi przed nią w teatrze. Wow miałam tylko godzinę, , , tak aby tam dojechać. Wzięłam ze sobą Janką i wspólnie pojechaliśmy do teatru. Niestety zapomniałam przebrać bluzkę, więc weszłam do teatru zalana kawą. ; lecz wstyd! Właśnie skończył się spektakl. Z