grabarz polskiej lewicy co to jest
Definicja: słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Grabarz polskiej lewicy?

Słownik: Patrząc na polską lewicę w różnych konfiguracjach mam od dawna nieodparte wrażenie, iż źródłem jej kłopotów są problemy z tożsamością.
Definicja: Nie pomaga nawet odmłodzenie kadry kierowniczej SLD. Jego przywódcy, jak nie mieli pomysłu na to, w którą stronę ciągnąć swój wózek, tak wciąż nie są nawet bliscy odnalezienia kierunku. I niech nie zwiedzie nikogo homagium, jakie złożył Grzegorz Napieralski premierowi Hiszpanii Jose Zapatero. Pomimo deklaracji budowania europejskiej lewicy, nadal mamy do czynienia z tworem w stanie agonalnym, którego przy życiu sztucznie podtrzymuje respirator znanych nazwisk. Można się zastanawiać dlaczego młodzi ludzie pokroju Olejniczaka, czy Napieralskiego nie umieją czerpać z wzorców zachodnich. Nie są przecież obciążeni przeszłością i w życiorysach mają o sporo czystsze karty niż wielu starszych kolegów. Odpowiedź na to pytanie nasuwają działania Napieralskiego zaraz po jego wyborze na szefa SLD. Niczym tonący brzytwy chwycił się antyklerykalnej retoryki, która ma najprawdopodobniej na celu obłaskawienie coraz bardziej zniecierpliwonego elektoratu zrekrutowanego spośród byłych działaczy PZPR i funkcjonariuszy aparatu opresji PRL. Wspólnie z nastaniem rządów na początku PiS-u później PO zaczęli oni widzieć przed sobą przyszłość w mniej czerwonych kolorach. Perspektywa straty przywilejów wzbudziła zaś jeszcze większą niepewność. I oto nowy przewodniczący Sojuszu zaraz po wyborze rozpoczyna mówić znajomym kodem. Niejako składa obietnice: nic wam się nie stanie, tylko mi zaufajcie. Skąd taka interpretacja jego słów? Ano stąd, iż nijak nie mogę inaczej zrozumieć sprowadzenia lewicy na polskiej scenie politycznej tylko do tworu mającego w statucie walkę z Kościołem. W głowie mi się nie mieści, iż dość inteligentny człowiek, jakim jest Napieralski skazuje swą formację na polityczny niebyt wkładając ją w formę rodem z “Faktów i Mitów”. tak aby bardziej pokomplikować sytuację należy podjąć się jeszcze próby zinterpretowania ciążenia szefa SLD w kierunku PiS-u. Mamy tu do czynienia z przemyślaną taktyką. Nie bardzo jednak wiadomo, co chce ugrać Napieralski. W ostatecznym rozrachunku wzmacnianie pozycji PiS-u przez pozostawienie status quo w telewizji publicznej zaprowdzić może tylko do zatopienia SLD. Bardzo symboliczne jest w tym kontekście wyłamanie się w głosowaniu nad ustawą medialną posłów Kalisza i Olejniczaka. Gdzie jednak zaprowadzą polską lewicę najbliższe miesiące pod rządami nowego przewodniczącego tego nie wie nikt. Lub jest genialnym strategiem, lub grabarzem swojej formacji. Mam wrażenie, iż jednak to drugie