bośnia hercegowina przyszlosc co to jest
Definicja: niepodległości. Czarne scenariusze destabilizacji Bałkanów na razie nie spełniają się.

Czy przydatne?

Co znaczy Bośnia i Hercegowina a przyszlosc regionu

Słownik: Minęło już trochę czasu od chwili gdy w centrum Prisztiny tłumy skandowały na cześć wielkiego brata zza oceanu, ciesząc się z ogłoszenia niepodległości. Czarne scenariusze destabilizacji Bałkanów na razie nie spełniają się. Lecz do czasu.
Definicja: Minęło już trochę czasu od chwili gdy w centrum Prisztiny tłumy skandowały na cześć wielkiego brata zza oceanu, ciesząc się z ogłoszenia niepodległości. Czarne scenariusze destabilizacji Bałkanów na razie nie spełniają się. Lecz do czasu. Na razie medialna cisza. Jak to bywa w świecie gdy dla opinii publicznej pewne rejony stają się nieciekawe. Kwestia rozpoczyna toczyć się własnym życiem z dala od oczu kamer. Mamy wiec na Bałkanach następne kraj.



Uznane co prawda poprzez przewarzająca część krajów świata zachodniego jednak nie uznawane poprzez sporą część państwoów własnego regionu w tym poprzez swojego największego sąsiada – Serbię. Co gorsze nie uznawane poprzez część własnych obywateli. Drugi sztuczny twór stworzony w imię biznesów zachodu. Pierwszym z nich jest Bośnia i Hercegowina. Powstawanie tych krajów przypomina bardzo powstawanie krajów w Afryce w epoce wyzwalania się spod kolonialnego jarzma. Powstawały państwa których granice były kreślone w oderwaniu od lokalnych socjalnych uwarunkowań, gdzie plemiona były dzielone między różne państwa a plemiona będące odwiecznymi wrogami zmuszano do mieszkania w jednym państwie. Granice były kreślone tak jak teraz na salonach ogromnych mocarstw. Doprowadziło to do niekończących się wojen domowych destabilizacją całego kontynentu. Na Bałkanach może być podobnie.



Jak potoczy się kwestia Kosowa pokaże czas. A jak się może potoczyć kwestia Bośni ?
Bośnia i Hercegowina powstała na mocy traktatu z Dayton kończącego krwawą wojnę na Bałkanach. Powstał nienaturalny twór państwowy którego ustrój uniemożliwia mu rozwój. Fakt iż nadal ono istnieje zawdzięcza tylko temu iż do tego państwie szerokim strumieniem płyną kapitał z europy zachodniej, na jego terytorium stacjonują wojska międzynarodowe a nadrzędną prawie dyktatorską władze sprawuje wysoki przedstawiciel UE.


Wysoki przedstawiciel UE ma nieograniczoną władzę na terenie Bośni i Hercegowiny. Może wprowadzać własne prawa może także anulować prawa stanowione poprzez legislaturę krajową. Nie istotne czego aby chcieli mieszkańcy Bośni. Jego wyraz jest ostateczne. To taki przykład demokracji w iście „zachodnim” stylu.



Sama konstrukcja tego państwie jest bardzo dziwna. Mocarstwa doszły do wniosku iż utrzymanie stabilności w tym regionie wymaga zachowania granicznego Status Quo ( jakże odmienne myślenie niż w razie Kosowa ) i nakazały trzem walczącym ze sobą stronom budowę wspólnego państwa. O ile Muzułmanie i Chorwaci dogadali się i stworzyli wspólną federację, to Serbowie nie mieli najmniejszej ochoty tworzenia wspólnego państwa i powołali do życia swoja republikę. Tak powstał dziwny konglomerat dwóch wrogich krajów związkowych o bardzo szerokiej autonomii. Gdy podróżuję drogami Bośni i Hercegowiny idealnie widzę te podziały. Gdy jadę drogą z Sarajewa w kierunku Chorwacji w najwyższym stopniu rzuca się w oczy to na znakach drogowych. Miejscowość nazywana po polsku Slawońskim Brodem wymienia na drogowskazach własną nazwę na Serbski Brod lub Bośniacki Brod. Nie mniej jednak Serbski Bród zawsze pisany jest cyrylicą. Serbowie z ogromną chęcią ogłosili aby niepodległość i przyłączyli się do Serbii jednak popełnili wieki błąd. W czasie wojny nie kupowali broni od USA i jego sojuszników. W odróżnieniu do Kosowa. I to właśnie dyskwalifikuje republikę serbską do samostanowienia.



Inna jest przypadek w Federacji Muzułmańsko Chorwackiej. Chorwaci z Hercegowiny są zadowoleni z istnienia Bośni. Mogą bezkarnie robić własne ciemne interesy z kim chcą nie narażeni na jakiekolwiek skutki bo słabe bośniackie kraj nie ma możliwości zaprowadzenia kontroli na tym. przewarzająca część z nich posiada Chorwackie paszporty co pozwala im bez przeszkód podróżować po całej europie. Dlatego nie zajmują się za bardzo polityką swojej nowej ojczyzny tylko robią kapitał. Muzułmanie za nie mają innej ojczyzny poza Bośnią. Dlatego cieszą się ze samostanowienia chociaż pewnie woleli aby żyć w państwie bez Serbów i Chorwatów. Muzułmanów wspiera zachód i państwa muzułmańskie. Dziwna przypadek. państwa muzułmańskie chcą umocnić własne wpływy i mieć przyczółek w europie. Zachód chce utrzymać spokój. Jednak trzeba przyznać ze muzułmanom wychodzi lepiej dbanie o własne interesy. Budują szpitale, szkoły, przedszkola. To czego w najwyższym stopniu potrzeba zwykłym ludziom. Ponadto otworzyły one własne granice dla obywateli Bośni. A więc odwrotnie jak UE która zamknęła się na obywateli stworzonego poprzez siebie państwie. Mówi się sporo o dawaniu perspektywy przyłączenia się do UE dla krajów byłej Jugosławii. Jednak w tym samym czasie zamyka się dla nich szczelnie europejskie granice.


Paradoks. Dlatego Islam ma coraz większe wpływy niż zachód który jak w wielu kwestiach działa bez planu i koncepcji. Jednak jest coś co sprawia iż zachód che aby takie niestabilne i słabe państwa jak Bośnia czy Kosowo istniały. Zwyczajnie są one wspaniałym miejscem do robienia wszelkiego rodzaju biznesów których nie można robić legalnie w świetle kamer. Tutaj można handlować wszystkim z każdym. Nawet z wrogiem. Tu spotyka się wschód z zachodem. A pomimo tego przecież nadal to Europa i można wygodnie tu przybyć. Tj. korzyść z której ogromne korporacje i rządy zachodu nie chcą zrezygnować.


Jaka jest więc przyszłość Bośni i Hercegowiny i całego regionu ?


Na razie żyje się tu z dnia dziennie. Zachód nie ma planu. Nikt go nie ma. Na razie pompuje się miliony euro z kieszeni podatników unii ( przecież USA nie będą ponosić wydateków swojego działania ) aby utrzymać względny spokój. Trzyma się także wszystkich pod lufami potężnych armii. Jak długo to może trwać ? Do końca świata. Nie można nikogo zmusić do miłości dzięki czołgów. Nie można także miłości kupić. Trzeba pozwolić ludziom żyć własnym życiem i pozwolić budować własne kraj. własne nie oznacza na spółkę z wrogami. Niestety Jugosławii Tity już nie będzie. Mleko już się rozlało. Trzeba wysłuchać ludzi. Jak Serbowie chcą być w Serbii to niech będą. Ale otwórzmy przed wszystkimi granice. Pozwólmy podróżować. Szwajcarzy mówią 4 różnymi językami i należą do 3 różnych narodów jednak nikt z nich nie chce walczyć ze sobą. I zbudowali państwo który jest wzorem stabilności i powodzenia. Ponieważ zrobili to z własnej woli i czują się u siebie. Jeżeli Bośniacy nadal będą czuli się zakładnikami zachodu żadna siła ich nie zmusi do kochania się nawzajem i czucia się jak u siebie. Inaczej wszystkie kapitał pompowane w ten państwo będą wyrzucone w błoto a wojna wybuchnie tak szybko jak tylko wojska międzynarodowe się stad wycofają.


A Bośnia jest cudownym państwem, z piękna natura pięknymi zabytkami i wspaniałymi ludźmi. Pozwólmy jej stać się druga Szwajcaria !