Definicja:
Mydlenia oczu nie mam powodu,
bo dla takiego błahego faktu szkoda zachodu,
nie zwą mnie poetą gdyż to człowiek czynu i honoru
coprawda honor pierwsza klasa
lecz z czynem różnie bywa.
Lecz wierszyk krótki napisać mogę
żeby przełamać barierę i trwogę.
Zasypiam sobie i śnić zaczynam
aż tu telefon grać rozpoczyna
patrzę na zegar, za dziesięć trzecia
czyjaś bezmyślność a raczej checa
wiem że to sprawka może być każdego
aczkolwiek poza podejrzeniem stawiam tych,
którzy nie mają numeru mojego.
bo dla takiego błahego faktu szkoda zachodu,
nie zwą mnie poetą gdyż to człowiek czynu i honoru
coprawda honor pierwsza klasa
lecz z czynem różnie bywa.
Lecz wierszyk krótki napisać mogę
żeby przełamać barierę i trwogę.
Zasypiam sobie i śnić zaczynam
aż tu telefon grać rozpoczyna
patrzę na zegar, za dziesięć trzecia
czyjaś bezmyślność a raczej checa
wiem że to sprawka może być każdego
aczkolwiek poza podejrzeniem stawiam tych,
którzy nie mają numeru mojego.
Data powstania utworu: nieznana
Autor: nieznany
Tytył: Mydlenia oczu nie mam powodu, bo dla takiego błahego faktu.