Definicja:
Tam na polanie wśród kielichów kwiatów
Płacze rozdarta sosna
Na krańcu wszystkich wielkich światów
Odchodzi ciepła wiosna
Wiatr już silny się wzmaga
Gałęzie drzew machają jak ręce
Nikt już o nic nie błaga
Na groby ludzie kładą wieńce
Stoi nad grobem nieboszczyka
Cały batalion wojska polskiego
Zabrakło tylko kwiatka
Z rąk prezydenta Kwaśniewskiego
Wszyscy żegnają dzielnego człowieka
I przemawia ksiądz kazanie
I pies pod płotem do ludzi szczeka
I słychać ciche wiatru gwizdanie
Bliscy płaczą, wznoszą [załamują] ręce
Dlaczego to właśnie jego spotkało
Patrzą w niebo dalece
Łapiduchy zakopują ciało
Płacze rozdarta sosna
Na krańcu wszystkich wielkich światów
Odchodzi ciepła wiosna
Wiatr już silny się wzmaga
Gałęzie drzew machają jak ręce
Nikt już o nic nie błaga
Na groby ludzie kładą wieńce
Stoi nad grobem nieboszczyka
Cały batalion wojska polskiego
Zabrakło tylko kwiatka
Z rąk prezydenta Kwaśniewskiego
Wszyscy żegnają dzielnego człowieka
I przemawia ksiądz kazanie
I pies pod płotem do ludzi szczeka
I słychać ciche wiatru gwizdanie
Bliscy płaczą, wznoszą [załamują] ręce
Dlaczego to właśnie jego spotkało
Patrzą w niebo dalece
Łapiduchy zakopują ciało
Data powstania utworu: nieznana
Autor: nieznany
Tytył: Tam na polanie wśród kielichów kwiatów Płacze rozdarta.