Definicja:
dotykam Twojej dłoni,
co gdzieś, między światem realnym
a wzrokiem neutralnym
jakby zawieszona.
zajrzeć chciałabym w oczy,
te oczy, co ich blask, wiatr doświadczeń
przyćmił.. Duszę pragnąc zatrzeć.
nie widzę. nie czuję.
choć zapach Twój przenika do płuc,
choć smak Twój mogę czuć,
bo przeszedł z warg Twych wilgoci
do warg moich
i w słono-słodkim muśnięciu
zostawił ślad swój w mojej Duszy
Dziecięciu..
z nim będzie dorastać.
w nim pozostanie, aż rozstanie wnętrze zbroczy..
aż na wieki zamknę kochające Cię oczy.
dotykam Cię.
jesteś w swoim słodkim zapomnieniu.
by pozwolić Ci zapomnieć o smutków istnieniu
oddałabym życie.
co gdzieś, między światem realnym
a wzrokiem neutralnym
jakby zawieszona.
zajrzeć chciałabym w oczy,
te oczy, co ich blask, wiatr doświadczeń
przyćmił.. Duszę pragnąc zatrzeć.
nie widzę. nie czuję.
choć zapach Twój przenika do płuc,
choć smak Twój mogę czuć,
bo przeszedł z warg Twych wilgoci
do warg moich
i w słono-słodkim muśnięciu
zostawił ślad swój w mojej Duszy
Dziecięciu..
z nim będzie dorastać.
w nim pozostanie, aż rozstanie wnętrze zbroczy..
aż na wieki zamknę kochające Cię oczy.
dotykam Cię.
jesteś w swoim słodkim zapomnieniu.
by pozwolić Ci zapomnieć o smutków istnieniu
oddałabym życie.
Data powstania utworu: nieznana
Autor: nieznany
Tytył: dotykam Twojej dłoni, co gdzieś, między światem realnym a.