Definicja:
w jesiennej szarudze kroczę ulicą szarości
w jesiennej zadumie chwytam myśli ulotne
nie trzeba mi wiele, idę w samotności
w w jesiennej szarudze moknę od wspomnień
patrzę na wzgórza, co ubrały się wrzosem
wiatr jesienny plącze moje włosy
spadające liście idą za moim głosem
i ja także szumiące słyszę ich głosy
drzewa śpiewają piosenkę jesienną
kołyszą się w rytm tej pięknej melodii
tkana przez nie muzyka odbija się echem
idę wsłuchana w szelest rapsodii
w jesiennej zadumie chwytam myśli ulotne
nie trzeba mi wiele, idę w samotności
w w jesiennej szarudze moknę od wspomnień
patrzę na wzgórza, co ubrały się wrzosem
wiatr jesienny plącze moje włosy
spadające liście idą za moim głosem
i ja także szumiące słyszę ich głosy
drzewa śpiewają piosenkę jesienną
kołyszą się w rytm tej pięknej melodii
tkana przez nie muzyka odbija się echem
idę wsłuchana w szelest rapsodii
Data powstania utworu: nieznana
Autor: nieznany
Tytył: w jesiennej szarudze kroczę ulicą szarości w jesiennej.