Definicja:
choć brak nekrologów
o zgonie lata
zima - natrętny wcześniak
pcha się na świat bez pardonu
negatywy - czarne galeony
z czarnymi banderami
z trupimi głowami
o ironicznym uśmiechu
i skrzyżowanymi piszczelami -
pływają w przestrzeni
gotowe do ataku
wystarczy tylko znaleźć cel
a o to przecież nie trudno
bo od potencjalnych ofiar
aż się roi
pełzają jak czerwie
łakomie i bezmyślnie
nieświadome nieuchronnego
namierzyli mnie
dopadli
abordaż zakończony pomyślnie
grunt spod nóg gdzieś się zapodział
odpłynął szalupą w nieznane
Kasandra zimnym pocałunkiem
wstrzyknęła jad czarnowidztwa
teraz dumna z siebie
siedzi w puszystym fotelu
i z przesadną celebracją sączy
Johnniego Walkera
muszę wszystko trochę przesunąć
oddalić od siebie
zaraz zasłonię oczy i będę udawał
że mnie nie ma
o zgonie lata
zima - natrętny wcześniak
pcha się na świat bez pardonu
negatywy - czarne galeony
z czarnymi banderami
z trupimi głowami
o ironicznym uśmiechu
i skrzyżowanymi piszczelami -
pływają w przestrzeni
gotowe do ataku
wystarczy tylko znaleźć cel
a o to przecież nie trudno
bo od potencjalnych ofiar
aż się roi
pełzają jak czerwie
łakomie i bezmyślnie
nieświadome nieuchronnego
namierzyli mnie
dopadli
abordaż zakończony pomyślnie
grunt spod nóg gdzieś się zapodział
odpłynął szalupą w nieznane
Kasandra zimnym pocałunkiem
wstrzyknęła jad czarnowidztwa
teraz dumna z siebie
siedzi w puszystym fotelu
i z przesadną celebracją sączy
Johnniego Walkera
muszę wszystko trochę przesunąć
oddalić od siebie
zaraz zasłonię oczy i będę udawał
że mnie nie ma
Data powstania utworu: nieznana
Autor: nieznany
Tytył: choć brak nekrologów o zgonie lata zima - natrętny.