Definicja:
Odchodzi w ciszy, ukradkiem po kryjomu,
bez ostrzeżenia, nic nie mówiąc nikomu.
Stopniowo gaśnie, powoli się wypala,
była taka bliska a teraz się oddala.
W niej pokładaliśmy wiarę, marzenia, tęsknoty,
dodawała nam sił, do życia ochoty.
Wszystko wówczas takie proste się wydawało,
niczego nam wtedy nie brakowało.
Była przy nas, w nas trwała,
każdy jej pragnął, choć nic nie obiecywała.
Wystarczyło tylko, że w nas żyła,
w sercu i duszy tkwiła.
Gdy jej obecności nie czujemy,
sami nie wiemy po co żyjemy.
Nic nas nie cieszy, nic nie raduje,
wszystko jest nijakie, nic nie smakuje.
Jak ją odzyskać, zatrzymać w sobie,
ja tego nie wiem ... czy mi ktoś odpowie ?.
bez ostrzeżenia, nic nie mówiąc nikomu.
Stopniowo gaśnie, powoli się wypala,
była taka bliska a teraz się oddala.
W niej pokładaliśmy wiarę, marzenia, tęsknoty,
dodawała nam sił, do życia ochoty.
Wszystko wówczas takie proste się wydawało,
niczego nam wtedy nie brakowało.
Była przy nas, w nas trwała,
każdy jej pragnął, choć nic nie obiecywała.
Wystarczyło tylko, że w nas żyła,
w sercu i duszy tkwiła.
Gdy jej obecności nie czujemy,
sami nie wiemy po co żyjemy.
Nic nas nie cieszy, nic nie raduje,
wszystko jest nijakie, nic nie smakuje.
Jak ją odzyskać, zatrzymać w sobie,
ja tego nie wiem ... czy mi ktoś odpowie ?.
Data powstania utworu: nieznana
Autor: nieznany
Tytył: Odchodzi w ciszy, ukradkiem po kryjomu, bez ostrzeżenia.