Definicja:
Siedział, tak poprostu sam...
Głowę miał spuszczoną...
patrzył,
ale już nie tam gdzie zawsze.
Wokół pustka
i tylko jego rozłożone skrzydła...
cierpiał,
ale dziś inaczej niż zawsze.
Bo wszyscy odeszli,
wszyscy, którzy malowali jego świat...
został sam,
wśród gałęzi starych drzew.
A był taki piękny,
jego oczy były czyste...
nadal są,
ale czy na zawsze?
Miałam coś zmienić?
Zatopić smutki...
Chciałam...
Udało się?
Głowę miał spuszczoną...
patrzył,
ale już nie tam gdzie zawsze.
Wokół pustka
i tylko jego rozłożone skrzydła...
cierpiał,
ale dziś inaczej niż zawsze.
Bo wszyscy odeszli,
wszyscy, którzy malowali jego świat...
został sam,
wśród gałęzi starych drzew.
A był taki piękny,
jego oczy były czyste...
nadal są,
ale czy na zawsze?
Miałam coś zmienić?
Zatopić smutki...
Chciałam...
Udało się?
Data powstania utworu: nieznana
Autor: nieznany
Tytył: Siedział, tak poprostu sam... Głowę miał spuszczoną.