Definicja:
W moim raju nad Wisłą
Przegadane bez końca
Noce z lustrem
Przy wina butelce
Świt przynosił obrazy
Z kolorowych witraży
W stronę, których wyciągam wciąż ręce
Ale tam tylko pustka
Tylko duszne powietrze
Chociaż wizja wcale nie znika
Roztańczona fontanna
Z głową dziecka lub karła
I gdzieś w tle przytłumiona muzyka
Przedwczorajsza gazeta
Razi w oczy okrutnie
Tłustą plamą po zimnej kolacji
Gdym przepijał do cienia
Co w człowieka się zmieniał
Z dnia początkiem i końcem wakacji
Bo w tym raju nad Wisłą
Tylko Bóg wierzył w przyszłość
Ale on patrzył w tę lepszą stronę
Choć go kiedyś prosiłem
By darował mi siłę
Lecz dostałem te noce szalone
Przegadane bez końca
Noce z lustrem
Przy wina butelce
Świt przynosił obrazy
Z kolorowych witraży
W stronę, których wyciągam wciąż ręce
Ale tam tylko pustka
Tylko duszne powietrze
Chociaż wizja wcale nie znika
Roztańczona fontanna
Z głową dziecka lub karła
I gdzieś w tle przytłumiona muzyka
Przedwczorajsza gazeta
Razi w oczy okrutnie
Tłustą plamą po zimnej kolacji
Gdym przepijał do cienia
Co w człowieka się zmieniał
Z dnia początkiem i końcem wakacji
Bo w tym raju nad Wisłą
Tylko Bóg wierzył w przyszłość
Ale on patrzył w tę lepszą stronę
Choć go kiedyś prosiłem
By darował mi siłę
Lecz dostałem te noce szalone
Data powstania utworu: nieznana
Autor: nieznany
Tytył: W moim raju nad Wisłą Przegadane bez końca Noce z lustrem.