publiczne prywatne orgazmy co to jest
Definicja: okoliczności. Mój orgazm miał związek z badaniem nasienia słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Publiczne i prywatne orgazmy

Słownik: Dziś rano miałem orgazm! Wiem, iż w razie dorosłego żonatego faceta to nie żadna sensacyjna informacja, lecz nie chodzi tu o sam fakt wytrysku a o okoliczności. Mój orgazm miał związek z badaniem nasienia...
Definicja: Dziś rano miałem orgazm! Wiem, iż w razie dorosłego żonatego faceta to nie żadna sensacyjna informacja, lecz nie chodzi tu o sam fakt wytrysku a o okoliczności. Mój orgazm miał związek z badaniem nasienia. Od dłuższego czasu staramy się z moją żoną o dziecko. Trwa to już blisko rok, i szczerze powiedziawszy mam już tego pomału po dziurki w nosie, lecz chęć posiadania potomka jest w naszym przypadku silniejsza. Problem leży po mojej stronie. Okazało się, iż moja sperma jest nie teges i zaczęliśmy szukać powody. Zdiagnozowano u mnie żylaki czegoś tam i 2 miesiące temu wylądowałem na stole operacyjnym. Teraz trzeba było powtórzyć badania aby sprawdzić skuteczność chirurga.

Do czego zmierzam? A no do tego, iż pierwsze badanie nasienia robiłem w tak zwanej placówce publicznej. Niech Was ręka Boska broni kiedykolwiek zbliżać się do czegokolwiek publicznego, w szczególności jeśli ma to związek z intymnymi rejonami Waszego życia! Kurwa!!! Musiałem sobie zwalić konia w obskurnym kiblu nad obsraną muszlą klozetową w jednej ręce trzymając swojego fajfusa a drugą blokując klamkę, ponieważ oczywiście haczyk do zamykania był obecnie nie tam gdzie powinien! Za badanie zapłaciłem 120 Zł a na bonus musiałem mieć własny pojemnik! Na co idą moje podatki ja się pytam?!

Nauczony tym przykrym wydarzeniem dziś wybrałem prywatną klinikę. Już na samym początku zostałem mile zaskoczony. W czasie rejestracji miły głos w słuchawce telefonu oznajmił mi, iż całe badanie będzie kosztować 100 Zł. Umówiłem się na godzinę ósmą rano. Jako iż nie lubię się spóźniać na miejscu byłem 5 min. przed czasem. Przywitała mnie uśmiechnięta pani w średnim wieku, zaprowadziła mnie do małego pokoju zamykanego na klucz, kazała wypełnić krótką ankietę i zostawiła mnie samego. Wiecie co? Nawet w domu nie mam tak fajnie! Skórzane krzesło, telewizor plazmowy z odtwarzaczem DVD, 8 videoów do wyboru, świerszczyki a na deser umywalka, pełen pojemnik z mydłem i papierowych ręczników do woli. Acha! Pojemnik także otrzymałem! :-)

Moi drodzy.. Już nikt mnie nie przekona do tego, iż składka na ubezpieczenie zdrowotne jest konieczna i zbyt niska. W publicznej placówce za moją składkę + 120 Zł zostałem potraktowany tak, iż powinienem zapisać się na terapię! W prywatnej klinice stówka spokojnie wystarcza aby zapewnić klientom komfort, dobre samopoczucie i pornosy do wyboru!

Szanowny Panie Ministrze zdrowia! Może zamiast wygadywać brednie o konieczności podnoszenia składek na ubezpieczenie zdrowotne zwyczajnie wystarczy przestać marnować kapitał?