samobójstwa nastolatków co to jest
Definicja: może lepiej się temu przyjrzeć, gdyż zbyt regularnie spotykam się ze słowami: mam dość.

Czy przydatne?

Co znaczy samobójstwa nastolatków

Słownik: może lepiej się temu przyjrzeć, gdyż zbyt regularnie spotykam się ze słowami: mam dość tego życia.
Definicja:
W dzisiejszych czasach słyszymy o wielu samobójstwach nastolatków. Dotyka to naszych rówieśników, żyjących w podobnych środowiskach i mających podobne problemy.
Dlaczego młodzi ludzie nie mają sił walczyć o własne życie. Pytanie: walczyć z kim, bądź czym? Odpowiedź: walczyć z codziennością.
Postanowiłam przyjrzeć się temu tematowi bliżej. Szukałam przyczyn samobójstw jak i skutków, ponieważ przecież zapraszając śmierć niczego nie rozwiązujemy, a tylko bardziej komplikujemy życie innym.
Co skłania młodych ludzi do odebrania sobie życia:
- zemsta - złość i wrogość, połączona z pragnieniem wzbudzenia w innych poczucia winy, a również z typową dla młodych impulsywnością.
- izolacja - osoba odizolowana społecznie, która czuje się niezdolna, by dopasować się do społeczności. Uważa, iż nikogo nie obchodzi i nikt nie będzie po niej płakał.
- beznadziejność - poczucie uwięzienia w wypadku, nad którą człowiek nie ma kontroli i z której nie może uciec (dotyczy to na przykład nastolatek w ciąży, młodych ludzi z rodzin, w których dochodzi do przemocy, gdzie rodzice są alkoholikami albo się rozwodzą).
- niepowodzenie - regularnie wyolbrzymione i mające mało wspólnego z rzeczywistą sytuacją.
- utrata - uważana za najpoważniejszą przyczynę samobójstw. Przedmiot utraty może być realny (osoba, która umiera albo odchodzi, związek), symboliczny (poczucie własnej wartości, cel w życiu), bądź wyimaginowany.
- depresja - wpływa na zachowanie, emocje, sposób myślenia, czy nawet na stan fizyczny i może wynikać z przyczyn biologiczno-genetycznych, albo psychologicznych. Uważane jest, iż jest on najważniejszą powodem samobójstw wśród ludzi młodych. Wahania nastroju są na tyle dla nich powszechne w okresie dojrzewania, iż wręcz uważane jest je typowe dla tego okresu życia. Jeśli jednak stan ten przedłuża się do dwóch tygodni i obserwujemy pewne typowe przedmioty, możemy podejrzewać, iż mamy do czynienia z depresją.
Samobójstwo nastolatka budzi sporo emocji:
- żal, iż młody człowiek pożegnał się życiem, które przecież sporo mogło jeszcze przynieść, również szczęśliwych chwil.
- lęk, iż może to przytrafić się i mnie - taka chwila, gdy śmierć wydaje się jedynym rozwiązaniem.
- złość, iż nie wykorzystał szansy, nie poprosił o pomoc.
- wściekłość, iż zranił i pozostawił w bolesnych domysłach najbliższych.
- smutek na skutek konfrontacji z ludzkim nieszczęściem i istnieniem śmierci również w tak młodym wieku.
- poczucie winy, iż nic nie zrobiliśmy, aby go powstrzymać.
Bliscy, rodzina samobójcy przeżywają to jako pośmiertną karę, dożywocie, na jakie ich skazał - ponieważ z takim poczuciem winy trudno się uporać do końca swoich dni. W kontakcie z nimi zapada krępujące milczenie, nikt nie wie, jak o tym mówić.
Próbując zrozumieć możliwe powody i znaczenie prób samobójczych nastolatków, pozostajemy regularnie z pytaniami, na które niełatwo odpowiedzieć: dlaczego chcą zakończyć własne życie, w szczególności w tak młodym wieku; dlaczego nie słyszymy ich wołania o pomoc?
Czas dojrzewania, czego doświadczamy na własnej skórze (w przenośni i w rzeczywistości), to czas wielkich zmian i to w każdym obszarze życia. Na to, jak kto sobie radzi z tymi zmianami, wpływają określone cechy psychologiczne, które nabyliśmy już w dzieciństwie. Powyższe zmiany i towarzyszące im lęki zależą od tego, jak poradziliśmy sobie z podobnymi doświadczeniami i lękami w pierwszych latach swojego życia. Pewne doświadczenia, zapomniane, przytłumione w okresie przed dojrzewaniem, teraz znów budzą się w zupełnie innym kontekście - kontekście dojrzałego seksualnie ciała. Trudności w stawianiu czoła i dawaniu sobie porady z tymi zmianami, mogą czasami prowadzić do rozpaczy i beznadziei, które natomiast mogą wywołać wiarę, iż śmierć jest jedynym możliwym rozwiązaniem.
Socjologowie w swoich badaniach dotyczących powody prób samobójczych, podkreślają, iż wśród nich obecne są dwie kategorie: samobójstwa z intencją śmierci (ktoś robi zamach na własne życie z zamierzeniem odebrania go sobie, przez wzgląd na tym wybiera skuteczne sposoby) i samobójstwa demonstracyjne (tak zwany gest samobójczy, jego motywacją nie jest marzenie śmierci, ale chęć uzyskania pomocy bądź osiągnięcia tym jakiegoś celu, na przykład zwrócenia na siebie uwagi). Bez względu na to, z jakim samobójcą mamy do czynienia, nie minimalizuje to powagi jego problemu, jeden i drugi potrzebuje pomocy. Oprócz tego, iż demonstracyjne samobójstwa mogą doprowadzić do śmierci ( na przykład planowany ratunek nie przyjdzie na czas), wybór takiej sposoby radzenia sobie, również świadczy o poważnych problemach psychicznych takiej osoby.
Młodzi ludzie, którzy myślą o swojej śmierci, regularnie odrzucają oferowaną im pomoc, aczkolwiek w tym samym czasie wyraźnie, wysyłają sygnały, iż jej potrzebują. Równocześnie kpią z prób utrzymania ich przy życiu. Odbywa się tak, bo wraz z bezradnością i rozpaczą, mają uczucie satysfakcji. Może to nie być odczuwane w czasie samego samobójczego aktu, gdyż w takich momentach nastolatki czują się zbyt odrętwiali, zbyt rozproszeni, lecz może być odczuwane przed próbą i po niej. Częstą fantazją to jest, iż samobójcza próba uczyni ich wolnymi, iż to jest sposób na uwolnienie od rodziców przeżywanych jako złych, od zależności od nich, lecz także od swoich uczuć i potrzeb, swojego ciała, umysłu, które zmuszają do doświadczania tych potrzeb i przeżywania uczuć. Myśl o samobójstwie daje nad tym wszystkim złudzenie kontroli.
Rozmawiałam z ludźmi w wieku od 18 – 25 lat. Mają więcej doświadczenia życiowego, z większą ilością problemów się spotkali i burzliwy moment dojrzewania mają za sobą. Podzielili się ze mną własnymi doświadczeniami szesnastolatków, własnymi problemami i czasami myślami samobójczymi. Pewien chłopak na pytanie: „czy miałeś kiedyś myśli samobójcze?”, odpowiedział: „a kto nie miał?”. Owszem, 75% osób pytanych odpowiedziało, iż kiedyś myśleli o śmierci. Pokonali tę chęć dzięki rozmowie z przyjaciółmi, rodzicami, pedagogiem. Potrzebowali impulsu, jakiejś dobrej nowiny. Wyciągnęli rękę, ktoś ją złapał i pomógł. Cieszą się, iż nie połknęli tych tabletek, które trzymali w ręce, nie skoczyli z okna, które otworzyli na oścież, nie podcięli żył nożem trzymanym w ręku. Dzisiaj mają szczęśliwe życie u boku ukochanej osoby, na dobrych studiach, w dobrych domach. Są szczęśliwi. Nie żałują tego.
Kiedy szukałam materiałów o samobójstwie, natknęłam się na pytanie skierowane do 67 letniej kobiety będącej w głębokiej depresji i cierpiącej na nerwoból twarzy na skutek małej kuli w jej głowie, dlaczego w wieku 16 lat strzeliła sobie w usta. Wzruszyła zwyczajnie ramionami i powiedziała "Nie wiem, przypuszczam iż byłam zła, więc chwyciłam za broń i strzeliłam do siebie. Była to po prostu dziecinada."
Obyście nigdy w przyszłości nie mówili: „to była zwyczajna dziecinada”…
Pomagajmy osobom potrzebującym pomocy. Wyciągnijmy do nich dłoń i namówmy, tak aby ją złapali. A nawet, jeżeli nie chcą, posiedźmy przy nich chwilę, przytulmy. Niech wiedzą, iż jesteśmy i iż się dla nas liczą. Nawet, jeśli nie zamieniliśmy z nimi ani słowa.
Nie bój się szukać pomocy u osób bliskich, psychologa. Zadzwoń do telefonu zaufania. (Telefon Zaufania Młodzieżowy Wrocław, tel. (071) 988)
NIE PODDAWAJ SIĘ! ŻYCIE MASZ TYLKO JEDNO!!