polska tyle wysokie podatki co to jest
Definicja: Unii słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Polska ma nie tyle wysokie podatki co ogromne koszty ich ściągania.

Słownik: Od lat słychać w Polsce narzekania na wysokie podatki jakie musimy płacić.
W rzeczywistości jednak podatki są niższe niż w większości państw dawnej Unii.
Definicja: Przy Danii czy Holandii, gdzie kwoty od dochodów osobistych wynoszą odpowiednio 59% i 52%, jesteśmy, można powiedzieć, w komfortowej sytuacji.
Tylko z pozoru, ponieważ Polacy ciągle bardzo niewiele zarabiają i mamy bardzo niskie progi podatkowe, a w szczególności tak zwany kwotę wolną od podatku. By to zobrazować wspomnę tylko, iż średnia wysokość stawki wolnej od podatku w państwach dawnej UE wynosi 6367 euro, co w przeliczeniu na złotówki daje około 24 800 zł. Tyle zarabia w Polsce blisko 85% pracujących. Innymi słowy wspomniane 85% byłoby zwolnione z podatku, gdyby i w Polsce obowiązywała średnia unijna.

To zbyt piękne, by było prawdziwe? Póki co tak i każdy czuje to w swojej kieszeni. Nim Polska będzie mogła sobie pozwolić na tak wysokie stawki wolne od podatku musi uszczelnić dziury w obecnym systemie podatkowym.

Podobnie kwestia wygląda z podatkami płaconymi poprzez spółki. 19% jakie obowiązuje w Polsce to mało, jeżeli porównamy je z państwami dawnej Unii.
Rzut oka na kwoty w innych krajach wystarczy, by mieć przyczyny do zadowolenia.
kwoty podatkowe w kilku państwach Europy (> kwoty fundamentalne):
Finlandia - 29%
Dania - 30%
Francja - 33%
Austria - 34%
Niemcy - 38%
Belgia - 39%

W czym tkwi zatem problem?
Na przykładzie VAT chciałbym pokazać problem, jakim są wielkie są wydatki ściągania tego podatku.

Jak przyznało Ministerstwo Finansów roczne wydatki ściągnięcia poprzez fiskusa samego podatku VAT to ok. 30 mld zł. Suma gigantyczna, mając na uwadze choćby to, iż deficyt budżetowy za 2006 rok wyniósł 26,5 mld. Jeszcze większe wrażenie robi porównanie tych wydateków z łączną sumą VAT jaką zarabia fiskus. Na 2007 r. stawka dochodów z tego tytułu zaplanowana została na 92 mld. wydatki ściągnięcia podatku stanowią zatem 1/3 tej stawki. Tak czy inaczej, biurokracja i skomplikowane regulaminy kosztują podatników krocie.
Czy ktoś policzył jakie oszczędności przyniosłoby nie tyle obniżenie podatków, co ich uproszczenie?
Samo wprowadzenie możliwości rozliczania się poprzez internet ograniczyłoby zatrudnienie, a tym samym ograniczyło wydatki. Dziś tysiące urzędników zajmują się odbieraniem składanych zeznań podatkowych.
Najwięcej problemów z prawidłowym rozliczeniem podatku VAT mają oczywiście spółki.
To one poświęcają niepotrzebnie chwilę na sprawy biurokratyczne, zamiast skupić się na swojej działalności. Ktoś musi składać wnioski o ulgi czy o wiążące interpretacje podatkowe. W mniejszych firmach robi to regularnie właściciel, w większych musi zatrudnić do tego osobnego pracownika.
Czy ktoś policzył, ile kosztuje spółki walka z fiskusem?

Może nie do końca ile kosztuje, lecz ile zajmuje czasu tak.
Bank Światowy ocenił, iż przeciętny polski przedsiębiorca poświęca na sprawy powiązane z rozliczaniem podatków ok. miesiąca w roku. Jakie daje to utraty można już policzyć biorąc za podstawę przeciętne miesięczne dochody.

Im bardziej skomplikowane regulaminy, tym więcej potrzeba urzędników.
Ta prosta zależność może być wręcz na rękę co poniektórym. Wspólnie z uproszczeniem mechanizmu podatkowego sporo osób zostałoby bez pracy.

kraj wydaje na utrzymanie blisko 600 tys. urzędników prawie 28 mld zł rocznie.
Oczywiście w aparacie skarbowym pracuje około 10% z nich, lecz i tak to jest wielka liczba.
Do czasu wprowadzenia gruntownej reformy podatkowej miliardy złotych będą rokrocznie marnowane. Miliardy, które powinny iść na pomniejszenie deficytu, spłatę długu publicznego czy zadłużenia zagranicznego.
Czy stać nas na taką rozrzutność?
Nas podatników z pewnością nie, lecz następne grupy rządowe jak w najwyższym stopniu