pogoń, sensacja, chorobą, cywilizacyjną

Definicja: para, całuje się, dotyka, namiętnie tuli. Nagle dostrzegasz, iż ktoś rzuca okruchy na chodnik słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Pogoń za sensacja, chorobą cywilizacyjną.

Słownik: Siedzisz w parku. Co widzisz? Matkę z dzieckiem w wózku. Kilka pań, starszych wiekiem, siedzące na ławkach - plotkujące. Spoglądasz dalej zakochana para, całuje się, dotyka, namiętnie tuli. Nagle dostrzegasz, iż ktoś rzuca okruchy na chodnik
Definicja:
Wtedy uświadamiasz sobie coś innego. Co takiego? Te gołębie są bardziej podobne do ludzi niż myślałeś. Fakt, ludzie nie zlatują się na chodnik, gdy ktoś rzuci im jedzenie, wręcz przeciwnie są zbulwersowani tym, że ktoś zaśmieca drogę. Może potraktuj jednak, iż te okruchy to pożywka. Nie jedzenie, a coś bez czego nie możemy żyć. Uświadamiasz sobie, czym mogłyby być te resztki, skoro ludzie tak się zbierają nad nimi – sensacja. Codziennie, gdy wybucha jakaś afera wszystkie gazety, wszystkie programy informacyjne, wszystkie serwisy internetowe o treściach medialnych mówią o tym w priorytetowych rubrykach, najpierw swojego „przekazu”. Na ustach każdego człowieka, których pragnie być na „topie” nie braknie ustaleń, domysłów, podejrzeń podsycanych niekoniecznie prawdziwymi doniesieniami podrzędnych brukowców(w razie gazet), upolitycznionych programów(((w razie telewizji) albo portali internetowych, które nie wiem jak je określić liczą na jak największą liczba wejść, ponieważ dlatego lepiej wychodzą na reklamach.

„Czytamy listy umarłych jak bezradni bogowie,
lecz jednak bogowie, ponieważ znamy późniejsze daty.
Wiemy, które kapitał nie zostały oddane.
Za kogo prędko za mąż powychodziły wdowy.
Biedni umarli, zaślepieni umarli,
oszukiwani, omylni, niezgrabnie zapobiegliwi.”
Wiesława Szymborska „Listy Umarłych”

W swoim wierszu Wiesława Szymborska bardzo dogłębnie, a równocześnie trochę maskując, przedstawia ten problem. Czytam to co się wydarzyło, całkiem bezradnie, a jednak czujemy się dobrze, ponieważ wiemy co się przydarzyło. Jednak w całym wierszu (tutaj mamy tylko jego fragment) nie ukazywane są pozytywy, podkreśla pisarka, iż nie szukamy dobra, tylko nowości, próbując zaspokoić ciekawość. Jesteśmy biedni, jesteśmy ślepi, nie zauważamy jak się nas oszukuje, wprowadza w błąd. Myślimy, ja poradzę sobie z tym przecież wiem, iż prawie wszystko tam to prawda, a jednak nie udaje nam się to. Oni są perfekcyjnymi malarzami, idealnymi twórcami fikcji, tak bardzo poprzez nas pożądanej.
I siedzisz dalej na tej ławce, zagubiony, samotny. Wszystko co wydawało Ci się prawdziwe, realne, nie istnieje. Uważałeś, iż odróżniasz prawdę od kłamstwa, fikcje literacką od faktów, a jednak nie.

„Ciesz się tym, co masz i nie żądaj wszystkiego, co możliwe - to jest gdyż pozbawiona sensu pogoń za wiatrem.”
Nazwany Anonimem

Mądre słowa. >lecz człowiek już dawno przestał patrzeć poprzez pryzmat mądrości. Teraz nie liczy się to co podpowiada nam umysł, ani to co podpowiada nam serce. Liczy się tylko to co oczy zobaczą, a uszy usłyszą. Czemu tak regularnie poszukujemy w coraz to następnych wydaniach informacyjnych czyjejś tragedii, czyjejś klęski, czyjegoś upadku. Czy dlatego stajemy się lepsi? Czy dlatego dowartościowujemy się, iż ten ma jeszcze gorzej ode mnie? Jak autor tych słów zauważył „ciesz się tym co masz” nie podążaj za sensacją przecież, życie każdego człowieka jest ciekawe. Może trochę wydawać Ci się, iż jesteś nudny. iż twoje życie jest nudne. >lecz później zastanawiasz się i patrząc w przeszłość, ono w ogóle takie flegmatyczne i pozbawione emocji nie było.
Wracasz myślami do rzeczywistości. Siedzisz w jakimś parku, pamiętasz? Jeszcze raz się rozglądasz. Widzisz matkę z dzieckiem. >lecz to dziecko w ogóle nie jest radosne. Najchętniej poszłoby się bawić z innymi dziećmi. Nie jest przecież w ogóle takie małe. Jednak matka jest nieugięta. Przeczytała w „kolorowej” gazecie, iż dziecku trzeba dostarczyć co najmniej godzinnego spaceru, pełnego spokoju. To poprawi samopoczucie dziecka. Jest tak tym zaślepiona, że nie zauważa tego, jak jej dziecko w ogóle nie ukazuje radości! Wręcz przeciwnie, zaraz się rozpłacze. Przysłuchujesz się rozmowie starszych pań. Myślałeś, iż plotkują o jakiejś znajomej, o sąsiadach. Normalna przypadek, nie ma w tym nic szczególnego. A jednak, one nie plotkują o codziennym życiu prywatnym, swoim i nielubianych jak i lubianych znajomych. Plotkują, co nowego przeczytały czy usłyszały w telewizji. Nieważne, jakie głupoty to były. Ona usłyszała, ona przeczytała, ona jest pewna. Spoglądasz jeszcze na młodą parę zakochanych. Pocałunki, tulenia, dotyki są bardzo jednostronne. To dziewczyna jest tą metodą aktywną w związku. Chłopak czuje się raczej niepewnie. >lecz nie powie o tym swojej dziewczynie, ponieważ uważa, że nie wypada skoro ją przecież kocha. Zakochana dziewczynka przeczytała, iż mężczyzna lubi kiedy może okazywać miłość. Przeczytała to i stała się ślepa. Nie dostrzega, iż jej chłopak nie jest stereotypem, nie dostrzegła, iż właśnie za to go tak kocha