nasze postwy nasz ĺ›wiat co to jest
Definicja: słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Nasze postwy - nasz świat

Słownik: ByĹ‚ sobie chĹ‚opiec…ByĹ‚ i tj. najwaĹĽniejsze. On BYŁ i tj. jego bĹ‚ogosĹ‚awieĹ„stwem. Teraz chĹ‚opca juĹĽ nie ma…
Definicja: Nie ma, gdy jest w najwyższym stopniu potrzebny mimo, iĹĽ najprawdopodobniej byĹ‚aby niewidoczny w tĹ‚umie, tworzÄ…cym szarÄ… zimnÄ… masÄ™. ChĹ‚opiec tak naprawdÄ™ byĹ‚ taki sam jak my, a jednoczeĹ›nie caĹ‚kiem inny, swoiste indywiduum. „IdeaĹ‚” – tak zapewne zostaĹ‚‚aby poprzez nas nazwany, chociaĹĽ wiemy, ĹĽe ideaĹ‚ów nie ma. Ludzkie horyzonty sÄ… jednak ograniczone, wiÄ™c poszlibyĹ›my na „Ĺ‚atwiznÄ™”. W kaĹĽdym razie „nasz” chĹ‚opiec czerpaĹ‚ radość ĹĽycia ze swoich piÄ™knych marzeĹ„. Jak kaĹĽdy czĹ‚owiek ĹĽyĹ‚ ideaĹ‚ami, lecz traktowaĹ‚ je inaczej. Dla niego byĹ‚y to cele, za którymi dÄ…ĹĽyĹ‚, a które sam sobie odwaĹĽnie kreowaĹ‚. SzanowaĹ‚ siebie, szanowaĹ‚ resztÄ™ Ĺ›wiata, poprzez co i owa reszta go szanowaĹ‚a…Mimo powierzchownego podobieĹ„stwa, nie byĹ‚ tak lekkomyĹ›lny i pusty, jak wiÄ™kszość dzisiejszej mĹ‚odzieĹĽy. Czasami próbujemy wytĹ‚umaczyć nasze niepowodzenia – nazwane poprzez nas „doĹ›wiadczeniami” – wytĹ‚umaczyć pojÄ™ciem równowagi w przyrodzie. CzerĹ„ i biel. Lato i zima. ChĹ‚opak i dziewczyna. Radość i smutek. ChĹ‚opiec, który byĹ‚, ale którego nie ma, kochaĹ‚, lecz nie znaĹ‚ nienawiĹ›ci; pĹ‚akaĹ‚, lecz jedynie ze szczęścia – byĹ‚ niezwykły w swej niezwykĹ‚ej prostocie. We wszystko, co robiĹ‚ wkĹ‚adaĹ‚ caĹ‚e własne serce, wrÄ™cz oddawaĹ‚ duszÄ™ i stawaĹ‚ siÄ™ częściÄ… wĹ‚asnego projektu. SĹ‚owa „wojna” czy „zawiść” byĹ‚y mu obce. Krótko mówiÄ…c: byĹ‚ dobry, a jego dobroć pĹ‚ynęła z kaĹĽdej, nawet najdalszej komórki ciaĹ‚a.
„To niemoĹĽliwe” – pomyĹ›lisz. A jednak. Byli ludzie, dla których byĹ‚y rzeczy waĹĽniejsze niĹĽ wĹ‚asny biznes. Nie rozumieli, jak moĹĽna ranić innych i Ĺ›wietnie siÄ™ przy tym bawić. PoĹ›ród szeĹ›ciu mldów ludzi na Ĺ›wiecie nadal sÄ… takie „jednostki”. SÄ… i, tak jak w razie chĹ‚opca, to jest ich bĹ‚ogosĹ‚awieĹ„stwo. Nie – mylisz siÄ™ – nie nasze, nie Twoje, nawet nie moje...Albowiem nikt takich ludzi nie zauwaĹĽa, nie sÄ… dla nas autorytetem, poniewaĹĽ ludzka natura jest na tyle zĹ‚oĹĽona i skomplikowana, ĹĽe czĹ‚owiek, jako niewolnik wĹ‚asnego „ja” rozpoczyna coĹ› doceniać, dopiero po stracie. Historia pokazuje nam takich „bohaterów” – dobrych z zaĹ‚oĹĽenia. Uczy równieĹĽ jak czerpać z nich przykĹ‚ad. A co na to my? Reagujemy i postÄ™pujemy, jak kaĹĽdy uczeĹ„. SĹ‚uchamy, zapamiÄ™tujemy, zapominamy...Pomijamy jednak najwaĹĽniejsze: „zaliczamy”. Od zawsze jest mówione, by uczyć siÄ™ na bĹ‚Ä™dach, a nie na uniwersytetach. My tego nie potrafimy, wiÄ™c jednÄ… czwartÄ… naszego ĹĽycia poĹ›wiÄ™camy na ksztaĹ‚cenie siÄ™ i zapamiÄ™tywanie teorii, której nastÄ™pnie nie potrafimy wykorzystać w praktyce. Ponieważ i po co pamiÄ™tać? PrzecieĹĽ i tak nic siÄ™ z tego mieć nie bÄ™dzie, jeĹĽeli dowiemy siÄ™ o chĹ‚opcu, który byĹ‚ dobrym czĹ‚owiekiem, prawda? To nic nie zmieni. W ten sposób nikt nie dojdzie do sĹ‚awy…Nie osiÄ…gnie sukcesu…następny przykĹ‚ad pĹ‚ytkiego myĹ›lenia ograniczonych ludzkich jednostek. A co, jeĹĽeli siÄ™ mylisz? Dopuszczasz w ogóle takÄ… moĹĽliwość…?
Dzisiejszy Ĺ›wiat jest zbyt nowoczesny na ogromne ideaĹ‚y i te „maĹ‚e” wartoĹ›ci. Dla nich zbrakĹ‚o miejsca, staĹ‚y siÄ™ przestarzaĹ‚e i niepotrzebne. A przecieĹĽ tÄ™sknimy za nimi. Po cóĹĽ zatem siÄ™ okĹ‚amywać? KaĹĽdy nerw w naszym ciele jest napiÄ™ty; nie odczujemy ulgi, ponieważ nie ma w nas moralnoĹ›ci. Nie ma walki za wspaniale ideaĹ‚y. „Po co bÄ™dÄ™ siÄ™ wychylać; niech siÄ™ dzieje, co chce” – bierna postawa staĹ‚a siÄ™ naszÄ… szarÄ… rzeczywistoĹ›ciÄ…, z którÄ… moĹĽemy siÄ™ nie zgadzać, lecz nie umiemy siÄ™ sprzeciwić. Standard: „CóĹĽ ja mogÄ™ poradzić?”. Ludzka „znieczulica”, pĹ‚ynÄ…ca gĹ‚ównie z wygody, lenistwa bÄ…dĹş tchórzostwa, jest chyba w najwyższym stopniu bolesna. Nawet dzieci czÄ™sto stajÄ… siÄ™ przeszkodÄ…. Nie sÄ… wychowywane poprzez „prawdziwych” ludzi, tylko poprzez istoty „wirtualne”, istoty nierzeczywiste, a czÄ™sto bliĹĽsze od mamy i taty. Dzieci stajÄ… siÄ™ emocjonalnie niedorozwiniÄ™te i czÄ™sto caĹ‚kowicie gubiÄ… siÄ™ we wspóĹ‚czesnym Ĺ›wiecie, którego majÄ… być przyszĹ‚oĹ›ciÄ…. Nie dbajÄ…c o najmĹ‚odszych zapewniamy sobie to, ĹĽe moĹĽe być tylko gorzej. Rodzice robiÄ… własne ogromne kariery z myĹ›lÄ…, ĹĽeby ich dzieciom byĹ‚o lepiej. Istny paradoks. BĹ‚Ä™dne koĹ‚o. Ironio – kpisz z nas, plujesz w oczy okrutnÄ… prawdÄ…, a my wciÄ…ĹĽ Ĺ›lepi na wszystko siÄ™ zgadzamy.
Ĺšwiat zmierza ku samozagĹ‚adzie, co niewÄ…tpliwie jest naszÄ… „zasĹ‚ugÄ…” i chociaĹĽ wiemy, iĹĽ powinniĹ›my siÄ™ zmienić, nie robimy nic. Czasem tylko siÄ™ zatrzymamy, zapewne poprzez sytuacja, poprzez pomyĹ‚kÄ™ przeanalizujemy to, co siÄ™ dzieje, ‚‚aby znowu zacząć swój szaleĹ„czy bieg w bliĹĽej nieokreĹ›lonym kierunku do bliĹĽej nieokreĹ›lonego celu. Z jakiegoĹ› powodu wolimy biec z zamkniÄ™tymi oczami.
ChĹ‚opca nie ma, ponieważ poznaĹ‚ prawdÄ™…WydoroĹ›laĹ‚…Marzenia gdzieĹ› uleciaĹ‚y, cele przestaĹ‚y być ważne. Radość zamieniĹ‚a siÄ™ w Ĺ‚zy smutku. NauczyĹ‚ siÄ™ wspóĹ‚czesnego Ĺ›wiata. PoznaĹ‚ smak nienawiĹ›ci i smutku. ZawiódĹ‚ siebie i resztÄ™ Ĺ›wiata… lecz to przecieĹĽ takie normalne…