manifest anty artykuĺ‚ pseudo co to jest
Definicja: A jak słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Manifest (Anty-artykuł / Pseudo-felieton )

Słownik: Pisać kaĹĽdy moĹĽe, trochÄ™ lepiej albo trochÄ™ gorzej, lecz nie o to chodzi jak co komu wychodzi... MogÄ™ chyba zanucić sobie parafrazujÄ…c Stuhra. A jak!
Definicja: Nie mam ochoty na sztywniackie, przeintelektualizowane teksty, które gdy im bardziej siÄ™ staram ĹĽeby byĹ‚y powaĹĽne i mÄ…dre, tym bardziej robiÄ… siÄ™ nudne, mdĹ‚e i zawsze okazuje siÄ™, ĹĽe palnęłam w nich jakÄ…Ĺ› gĹ‚upotÄ™. I aĹĽ siÄ™ rzygać chce.

Mam chwilÄ™, wiÄ™c piszÄ™. Musicie wiedzieć, ĹĽe nie mam nic do powaĹĽnego dziennikarstwa, jest wporzo i to do tego potrzebne, lecz pomyĹ›laĹ‚am sobie, ĹĽe moĹĽe aby tak napisać felieton o czymĹ›… jakimĹ› niczym, i to typowym dla mnie jÄ™zykiem, bez „ochów” i „achów”, który nie wnosiĹ‚ aby nic nowego, byĹ‚‚ aby tak bez sensu i do tego, waĹĽne ĹĽeby siÄ™ nie podobaĹ‚.

OszczÄ™dność jÄ™zykowÄ… jednak zachowam, bÄ™dzie bez wulgaryzmów. MoĹĽe - ponieważ nie wiem, ponieważ przecieĹĽ nie obiecam, nie mam pojÄ™cia jak ten tekst siÄ™ rozwinie, nie mam na niego pomysĹ‚u. BÄ™dzie teĹĽ bez zbÄ™dnych prowokacji. Witkacemu czy Bukowskiemu nawet do piÄ™t nie dorastam, wiec nie bÄ™dÄ™ siÄ™ silić siÄ™ na jakieĹ› szokujÄ…ce literackie zwrot, ponieważ bÄ™dzie to wyglÄ…daĹ‚o sztucznie. A wiÄ™cej szpanować nazwiskami teĹĽ nie bÄ™dÄ™ ponieważ posÄ…dzicie mnie o to, ĹĽe podpieram siÄ™ autorytetami, ĹĽe niby ten artykuĹ‚ taki inteligentny jest. Eeeee, mam to gdzieĹ›. MoĹĽe gdzieniegdzie zrobiÄ™ bĹ‚Ä…d ortograficzny ( ten zawsze oburza). A co mi tam! Mam dysleksjÄ™ wiÄ™c mogÄ™. Ĺ»akowski teĹĽ ma dysleksje i jest dobrym publicystą, lecz nie lubiÄ™ go jakoĹ›.

A w radio (a moĹĽna teĹĽ napisać w radiu): Justin, My love. LubiÄ™ Justina. Przypomina mi o Kubie. Kuba nie pisze. Tzn. nie pisze do mnie, lub lepiej: nie odpisuje, na te… jak one? SMSy. A tak to pisze, no… wiersze pisze… samozwaĹ„czy Antypoeta. Tak siebie nazywa. (AntypoetÄ… a nie SamozwaĹ„cem). Jego wiersze teĹĽ lubiÄ™, co najmniej sÄ… bez nadÄ™cia.

„Kochana, teraz musisz siÄ™ ocknąć, tak mi przykro. Poprzez póĹ‚ nocy wymiotowaĹ‚aĹ›
powtarzajÄ…c: przepraszam, przepraszam, przepraszam – ktoĹ› trzymaĹ‚ ciÄ™ za wĹ‚osy.
Masz takie zmęczone oczy, jesteś blada, dłonie mocno zacisnęłaś na udach.
PrzestaĹ„. „
Fragment z wiersza pt. K.P. z tomiku „Ballady i Romanse”
(Chyba mogłam to zacytować co?)

Wybaczcie prywatÄ™, jednak musiaĹ‚am… nie wiem dlaczego wĹ‚aĹ›ciwie i po co w ogóle.

lecz o co cho? Tak wĹ‚aĹ›nie spytaĹ‚‚‚ aby Kuba, z wyjÄ…tkowÄ… tylko dla siebie manierÄ…, z przedĹ‚uĹĽeniem na ooooooo w tym cho [ „cho” skrót od wyrazu „chodzi”, w caĹ‚oĹ›ci brzmiaĹ‚o ‚‚‚ aby to zwyczajnie: „> lecz o co chodzi” (przypis dla tych, którym dostatecznie zamieszaĹ‚am w gĹ‚owie)]

A dlaczego nie? MyĹ›lÄ™ sobie. Kto mi zabroni? Po to ten iThing, nie? WyraĹş siebie, czy co tam. A gdyby tak rozpÄ™tać tu burzÄ™? A gdyby zamiast ugrzecznionych komentarzy totalnie zjechać te wszystkie denne artykuĹ‚y, a co tam? Konstruktywna krytyka jest czÄ™sto duĹĽo bardziej efektywna niĹĽ gĹ‚askanie po gĹ‚ówce. Napisać coĹ› odraĹĽajÄ…cego?

A jeĹ›li ktoĹ› czyta to do chwili obecnej, to moĹĽe go tym zainteresowaĹ‚am? PomysĹ‚ jest taki, ĹĽeby pisać to co Ĺ›lina na jÄ™zyk przyniesie. A nóĹĽ widelec, stworzenie z tego cos konstruktywnego. Zerwijmy z konwencjÄ…, ponieważ jest nudna. Nie bawmy siÄ™ w przeintelektualizowanych dziennikarzy.

MĹ‚odzi, zdolni!!! Nie dajcie siÄ™ zaszufladkować. Prowokujcie!!! Mam takÄ… cichÄ… nadziejÄ™, ĹĽe rozpÄ™ta siÄ™ tu piekĹ‚o. MoĹĽecie zacząć o od mojego artykuĹ‚u. MoĹĽe ktoĹ› czepnie siÄ™ jÄ™zyka, aleĹĽ… bardzo proszÄ™, a moĹĽe konstrukcjÄ™ jÄ™zykowe sÄ… do bani? Stylistyka, skĹ‚adnia?
Na bank coĹ› siÄ™ znajdzie!

No to do dzieła! Koniec z nudą. A może to było nudne? Nie wiem, ja tam się dobrze bawiłam pisząc. A może to tylko bełkot i śmietnik? Krytyka potrzeba.

Pozdrawiam wszystkich na iThinku.
Marta





No i Justin, dla tych którzy teĹĽ lubiÄ…