ojciec minter straży edukacji co to jest
Definicja: słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Ojciec minister na straży edukacji

Słownik: Co się dzieje z dzisiejszym rządem? Na to pytanie niestety nie potrafię odpowiedzieć(Atak UFO? Zamiana mózgów?) Zacznijmy więc może od edukacji...
Definicja:


Najpierw zdefiniujmy wyraz nauka. Na Wikipedii możemy przeczytać, że to jest „definicja powiązane z rozwojem umysłowym i wiedzą człowieka”. Ministerstwo Nauki Narodowej ma za zadanie pomoc dzieciom i młodzieży w realizacji obowiązku szkolnego.
No cóż, wymóg szkolny obowiązkiem szkolnym. Minister Giertych ma chyba jednak wyższe ambicje i stara się urozmaicić polskie szkolnictwo różnorakimi ustawami, nie zawsze potrzebnymi, czasem wręcz absurdalnymi.
Ostatnio np. przeczytałam o wielkiej bulwersacji pana ministra, jakoby pisarz Jan Brzechwa poprzez własne utwory demoralizował najmłodszych jego czytelników. „Nie ma pośród jego utworów wierszy sławiących bohaterstwo polskiego oręża, patriotyzm i wierność Kościołowi.”- czytamy na portalu Onet.pl. Roman Giertych krzyczy wręcz do narodu, domagając się zakazu lektur Lesmana (prawdziwe nazwisko poety) – twórcy między innymi Samochwały, Zosi-Samosi i Kłamczuchy. Jakby w kraju nie było ważniejszych problemów do omówienia. Być może to tylko rozgrzewka…
A kwestia mundurków? Wprowadzone mają być od przyszłego roku szkolnego. Jednolity, schludny strój ma ponoć zapobiec modzie na odkryte pępki i wywyższaniu się uczniów z racji na lepszą sytuację finansową. Naprawdę, są w tej sprawie plusy, choćby staranny strój, przestrzeganie etyki, lecz jedno pytanie, które zapewne chodzi po głowie wielu Polakom: kto za to zapłaci? Przykładowe kompletne umundurowanie będzie kosztowało 200-300 zł. Rodzina z trójką dzieci musi więc wydać około 600 zł. Co będzie, jeżeli dla jednej z pociech zabraknie na mundurek? Zamiast wytykania palcami na skutek niemodnych spodni, będzie podlegało presji na skutek braku środków na zakup stroju. I co w tej sprawie zrobi Ministerstwo? Nic, może rzuci trochę grosza? Nie, raczej podpisze ustawę o „Tanim Podręczniku”…
Niedrogi Książka, Niedrogie Kraj. Jak dla kogo, ponieważ raczej nie dla obywateli. Tyle pada obietnic, tyle zapewnień. Funduszy brak, gdyż potrzebne są nowe limuzyny i temu podobne nikomu niepotrzebne zachcianki. A wystarczyłoby wprowadzić drobne korekty i wszystko byłoby w porządku. Wygląda na to jednak, iż nauka potrzeba ogromnych rewolucji…