policyjno piłkarski zatarg co to jest
Definicja: boiska, i Piotr Ś. robiący mniej zamieszania w świecie show znaleźli się w kłopotach.

Czy przydatne?

Co znaczy Policyjno - Piłkarski zatarg...

Słownik: Większość Polski wie, iż dwie "ogromne gwiazdy" pobiły, lub zostałe pobite poprzez policjantów. Radosław M. idealnie wszystkim znany, ale raczej nie z boiska, i Piotr Ś. robiący mniej zamieszania w świecie "show" znaleźli się w kłopotach
Definicja: Gdy w czasie imprezy (o godz. 1 w nocy z niedzieli na poniedziałek w Mielnie) do lokalu zawitała policja, reagując na głosy ludu domagającego się spokojnego snu regeneracyjnego po pracowitym weekendzie, w celu "stłumienia" hałasów wydobywających się z wewnątrz przywitał ich szanowny kolega Piotrek. Z ich dialogu sporo nie wynikło, gdyż muzyka nie została ściszona, a w jej obronie stanął wyżej wymieniony piłkaż Polonii. Oczywiście to, iż Polak umie się bawić jest wszystkim znane, czyli nie muszę przybliżać wam w jakich warunkach byli postawieni policjanci i "imprezowicze". Jedno słówko więcej do każdego zdania wypowiedzianego poprzez Pana Piotra wystarczyło, by policjanci poczuli się urażeni. Jednym wyrazem... towarzystwo zaczęło "bić" się na słowa. Jak można się szybko domyśleć po dość krótkim czasie wyraz bić pozostało ale w jego już dosłownej formie i bez cudzysłowia, do czego dołączył się również Radek.
Polska- państwo pełen skrajności, gdzie człowiek więcej wydaje niż zarabia, gdzie ze sprzątaczką porozmawiamy po angielsku (i chwała jej za to) a z kucharzem po francusku, z rządem dogadać* się można tylko za pośrednictwem tłumacza (*- z naszym rządem nie można się w ogóle dogadać... dogadać oznacza w pewnym sensie porozumieć, mi bardziej chodziło o prostą wymiane zdań. Chociaż i to może sprawiać czasem kłopoty...). Również policja wodzi się własnymi prawami i przywilejami, za 200zł możesz wszystko, z kolei w walce z nimi nie masz jakichkolwiek szans. Dlatego także w razie zwykłego obywatela przypadek byłaby w 100% jasna - zawinił obywatel. Jednak tym wspólnie mamy doczynienia z ludźmi, którzy "mają prawo" do tego by się policji postawić i w najbliższej przyszłości zobaczymy jak to się skończy. Oczywiście nie stoję w obronie chłopaków, którzy zapewne pozwolili sobie na za wiele, zgrywając cwaniaków, którym to nic nie można zrobić ponieważ są sławni i "bogaci". Jednak popatrzmy na nasze władze... co to za policja która nie potrafi poradzić sobie z byle piłkarzykami? Czy ich nie obowiązuje prawo? Sprzeczka, w którą policjanci zapewne sami się po części wpędzili nie powinna mieć miejsca, tylko wyciągnięcie konsekwencji i w kajdanki, jeżeli któryś był nieposłuszny...
Skupiłem się głównie na policji, gdyż szkoda mojego czasu na pisanie o tym, w jaki to chamski sposób mogli zachowywać się tego czasu nasze "gwiazdy"... Policja z kolei jest, a raczej powinna być swego rodzaju przyjacielem człowieka, czyli należy ją krytykować. Jednakże przypominam, iż krytyka nie jest tylko niekorzystna