pożegnanie bronława geremka co to jest
Definicja: Sam Geremek ma dla Polski zasług więcej – niż wszyscy działacze Prawa i Sprawiedliwości.

Czy przydatne?

Co znaczy Pożegnanie Bronisława Geremka

Słownik: Sam Geremek ma dla Polski zasług więcej – niż wszyscy działacze Prawa i Sprawiedliwości razem wzięci.
Definicja:

Dziś nastąpi pożegnanie Bronisława Geremka. Pogrzeb państwowy, ze wszystkimi władzami, salwą honorową, przemówieniami, spocznie w Alei Zasłużonych na warszawskich Powązkach.


Warto będzie posłuchać przemówień nad grobem, szczególnie tych polityków i ludzi, którzy w latach 2005 - 2007 próbowali mu zabrać zasługi dla Polski i dla Europy, zanegować jego zasługi, i te przed rokiem 1980, i w czasach Okrągłego Stołu, i w Polsce demokratycznej.
Trzeba przyznać, iż tak zwani prawicowi publicyści, ci z pod znaku IV RP, radiomaryjni i naszodziennikowi są wstrzemięźliwi - a więc milczą. Tylko ścierwa internetowe, głównie z portalu Salon24.pl, nie śpią. Lecz różni Wybranowscy, Michalkiewiczowie czy Nowakowie już zapewne ostrzą pióra.


Ciężko jest pisać o Bronisławie Geremku nie wpadając w przesadę, czy hagiografię, szczególnie w takiej sytuacji. Nie byłem z jego pokolenia, ani z “Solidarności” czy opozycji, więc nie mam ani prawa, ani wiedzy, by go oceniać, mogę tylko odnosić się do czasów najbliższych. Pewnie wkrótce powstaną opracowania o nim, mam nadzieję, iż nie będą pisane na kolanach, z drugiej strony nie będą to “przyczynki” podobnych “historyków”, jak Cenckiewicz i Gontarczyk.



Słusznie pisze Jacek Żakowski w “Newsweeku”, iż w latach 80. Geremek stał się symbolem polskiego inteligenta, postacią istotną w Polsce i na Zachodzie, równie dobrze rozpoznawalną, jak Lech Wałęsa. Tego mu właśnie polscy “genetyczni patrioci” nie mogli w czasach tak zwanej IV RP zapomnieć i dlatego równie gwałtownie, jak Lecha Wałęsę zwalczali. Lecz ludzie tacy jak on, Bartoszewski czy Mazowiecki nie dali się z polskiego życia publicznego wypchnąć, nie stali się pariasami politycznymi - gdyż o dwie klasy przerastają ich nieprzyjaciół.
To właśnie ci ludzie są tymi, którzy pozostaną dla prawdziwej elity intelektualnej Polski i Świata synonimem polskiej kultury politycznej i duchowej, świadectwem polskiego ducha tradycji wolności obywatelskiej, a nie ci, którzy próbują sobie sztukować ich kosztem własne swoje życiorysy.
Rola Bronisława Geremka w odzyskaniu pełnej niepodległości, w sukcesie “Solidarności” jest ogromna. Jego działalność i efekt w formie Okrągłego Stołu - niepodważalne. Na polskiej polityce zagranicznej nikt nie odcisnął wyraźniejszego piętna. To on położył ogromne zasługi w dojściu Polki do NATO, to on na zawsze pozostanie polskim ambasadorem w UE. Jego spuścizna naukowa - pozostanie na trwałe w polskiej historii. Lecz trzeba także powiedzieć, iż w polityce krajowej nie potrafił znaleźć sił i umiejętności, by zbudować trwałą konstrukcję państwową, taką, która zapobiegła aby permanentnym kryzysom sejmowym i cyklicznym zmianom rządów. Jego wszystkie formacje, począwszy od ROAD, na demokratach.pl poniosły finalnie porażki, a jego intelektualizm i umiejętności nie doprowadziły do tego, by opcje jego i jego przyjaciół mogły zapobiec obecnym w życiu III RP patologiom, której finalnym aktem było dojście do władzy brunatnych populistów.


Bronisław Geremek miał zawsze własne poglądy, regularnie wyrażane delikatnie w rozmowach i wywiadach, regularnie również artykułowane pełnym głosem, nie tylko w Polsce, lecz również na arenie międzynarodowej, w naszych polskich kwestiach i polskim interesie. Zarzucano mu, szczególnie w okresie rządów Jarosława Kaczyńskiego, gdzie odważył się ostro piętnować jego rządy, również na arenie międzynarodowej, iż przekracza


granicę dzieląca swoje poglądy od frustracji wobec państwie. Tylko, iż takie poglądy jak on mają ludzie, którzy nie są szeregowymi działaczami politycznymi, nie jacyś Iksiński, czy Igrekowski, tylko postacie zasłużone dla Polski – Wałęsa, Mazowiecki, Osiatyński, Bartoszewicz, Lityński, Frasyniuk. Ludzie „S” i całej opozycji demokratycznej.


Sam Geremek ma dla Polski zasług więcej – niż wszyscy działacze Prawa i Sprawiedliwości wspólnie wzięci.


Nie jest przypadkiem, iż to oni, starzy działacze opozycyjni, a nie młodsi wiekiem politycy – a również podupadłe polskie media – zaczęli wskazywać zagrożenia polskiej demokracji. Oni mają za sobą ustrój totalitarny, który dotknął ich namacalnie. Niektórzy z nich dali się w młodości nawet uwieść mirażom komunistycznego dobra. I dlatego wiedzą, jak retoryka populizmu i kłamliwego dobrobytu w imię fałszywie rozumianej „sprawiedliwości socjalnej” potrafi zamieszać.


Bronisław Geremek (zwany poprzez przeciwników – Drogim Bronisławem) własnymi wypowiedziami dla mediów zagranicznych rozpalał polskich komentatorów, „niezależnych publicystów”, obrońców interesu narodowego i tak zwanej polskiej racji stanu. Pomiędzy innymi w roku 2007 w wywiadzie dla włoskiego dziennika “La Repubblica” porównał braci Kaczyńskich mentalnie do Władimira Putina, a również mówił o zagrożeniach polskiej demokracji pod ich rządami. Geremek się nie certolił – powiedział wprost to, co wielu myślało. I mówił to NIE PRZECIWKO Polsce, nie przeciwko biznesom Polaków, lecz w ich imieniu i dla ich dobra. Ponieważ, podobnie jak Przewarzająca część obywateli – uważał, iż rządy Kaczyńskich są zagrożeniem.


Geremek miał moralne prawo do mówienia co myśli, mając za sobą chlubną kartę opozycyjną, datującą się od roku 1968, aresztowania i prześladowania. Był zawsze, wszędzie tam, gdzie się działo coś dobrego dla Polski, i był autentycznym polskim patriotą, w dobrym, nowożytnym stylu. Jak aby nie był opluwany i spychany na margines – był polskim sumieniem.


Należy się spodziewać, z przyczyn czysto biologicznych, w kolejnych latach więcej takich odejść. Nie ma już Jacka Kuronia, odchodzi pokolenie z opozycjonistów z lat 70. Pozostaną niestety na scenie politycznej ludzie, którzy po sobie zostawią może i obszerne wpisy w encyklopediach - lecz mało w polskiej historii i świadomości - a z pewnością nie tak sporo, jak Bronisław Geremek.


Azrael