polityczny, kamuflaż

Definicja: kilka słów o sztuce bezpiecznego pozerstwa które uniemożliwia narażenie się innym słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy polityczny kamuflaż

Słownik: kilka słów o sztuce bezpiecznego pozerstwa które uniemożliwia narażenie się innym
Definicja: Następna prawda jaka kłuje w oczy. Znowu kilka słów malkontenctwa, gorzkiej prawdy, kolejnej dawki narzekań. Dziś chwilkę chcę poświęcić zjawisku, którego zalążek znalazłam w polityce. Mianowicie chce pisać o czymś, co śmiało mogłabym nazwać zachowawczością, lecz zarazem swoistego rodzaju kamuflażem .
Zbierając wiadomości z różnych źródeł dochodzę do wniosku, iż wszyscy wokół obrali nowy tryb pracy. Kiedyś naczelnym hasłem było: „ czy się stoi czy się leży tys. złotych się należy” – jak dobrze wiemy, hasło to dawno poszło w niepamięć, a techniki survivalu na rynku pracy także przeszły totalną metamorfozę. Co zatem widzimy dziś ? Mechanizm jest banalny, bardziej skomplikowana i dla mnie ciekawsza jest strona wartości i psychiki omawianych przeze mnie osób.
Pan Kowalski zdobywa marną pracę, doświadcza wielu niesprawiedliwości i absurdów codzienności na własnej skórze, nabawia się awersji do urzędów, lecz dzielnie brnie dalej. Pnie się po drabinie zwanej karierą i dochodzi do ważnego stanowiska, z którego patrzy na wszystko ( i wszystkich) z góry. Skutkiem działania wody sodowej jest amnezja, która uniemożliwia przypomnienie sobie czasów, za których było się zwykłym pionkiem. Jako iż trzeba sobie odbić dawne czasy pan Kowalski korzysta z szerokiego zakresu możliwości jakie daje mu stanowisko. Jest mu jednak tam bardzo wygodnie, zatem im dłużej tam siedzi, tym więcej czasu zastanawia się co zrobić, tak aby zatrzymać dla siebie taką ciepłą posadkę. Do chwili obecnej wszystko zdaje się być prawie normalnym odruchem. Rozwiązanie jest jednak okrutne: wyjściem okazuje się stwarzanie pozorów, zachowawczość, brak odwagi przy podejmowaniu zdecydowanych kroków i zajmowanie się niewiele ważnymi dla spraw kwestiami. Przykłady ? A uczmy się od „najlepszych” ( lub może zwyczajnie od w najwyższym stopniu znanych) Zatem na pierwszy ogień niech pójdzie pani Sowińska. Szeroka gama zastosowania swojego stanowiska aby pomóc i uzdrowić sytuacje była chyba zbyt przerażającym widmem dla pani Ewy, toteż postanowiła skupić się na w najwyższym stopniu potrzebnych i ważnych problemach. Slepo idąc wedle obraną –wąską- ścieżką , zapomina o tym, iż na świecie jest kilka ważniejszych zagadnięć niż temat bajek dla dzieci. A pan Tusk? Już od dawna można się było domyślać, iż jego działania będą jedynie pozerstwem, które ma przynieść poparcie – nie zmiany. Fakt faktem, temat podjęłam dość odważnie – lecz chcę tylko zaznaczyć jak ludzie starają się zadbać jedynie o siebie i swoją wygodę kosztem innych. Czy działania jakie podejmuje Tusk można uznać za kontrowersyjne? Raczej nie. Owszem działa on na korzyść naszego państwie, lecz to są postępowania nieinwazyjne; nikomu się nie może narazić.Czy ten rząd wprowadził jakieś ważne zmiany? NIE- ponieważ taki krok mógłby się nie spodobać pewnej części społeczeństwa co zaś niosłoby za sobą słabsze poparcie i ewentualną utratę stanowiska.
I znowu przykro, i znowu żal. Ludzie, od których coś zależy, ludzie którym nie na darmo poleca się piastowanie wysokiego stanowiska, ludzie, którzy mogą decydować – to ludzie bez polotu i odwagi. Bywa, iż osiągając swój cel, stają się bierni wobec spraw, którymi właśnie powinni się zająć. Tak jakby wspólnie z nowym stanowiskiem kamienieli z chwili na chwile, aby wyzbyć się wrogów i nie nabawić nowych, aby uciec od odpowiedzialności, aby nie robić w pierwszej kolejności sobie problemów. Przekształca się to w pewnego rodzaju sztukę kamuflażu. Działania o małej szkodliwości, ewentualnie dotyczącej niewielkiej ilości osób które mogłyby się sprzeciwić, inercja, konserwatyzm. Jak zauważyłam wielu poszło tą leniwą i prostą drogą. Śmiało właśnie takich pasywnych liderów można obarczyć trudnymi problemami, na których rozwiązania czekamy kilka miesięcy ( jeżeli w ogóle się takowych doczekamy). Opieszałość i zachowawczość – także jednak wymagają :silnej psychiki ( na przykład bycia odpornym na poważne problemy ), elastyczności ( dostosowania do większości z którą trzeba się pojednać), zatwardziałości, świadomej bezczynności i rozwiniętego bakcyla człowieka XI wieku – który chamsko rozpycha się łokciami dbając jedynie o swój biznes. Znowu szkoda….


PS. Powyższy tekst nie ma wskazywać na moje ukierunkowanie polityczne. Nie jestem przeciwko LPR ani PO