miss, universe, 2008, polityczne, piękno, imię, ropy

Definicja: polityka się miesza z interesami państw słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Miss Universe 2008- polityczne piękno w imię ropy naftowej

Słownik: Miss Universe - wybory najpiękniejszej kobiety świata wśród błysku fleszy, pytań jurorów, pokazów mody -wszystko skupione wokół piękna, ale i tu polityka się miesza z interesami państw.
Definicja: Ostatnio szum medialny koło kontrowersyjnego zwycięstwa Rosji na Eurowizji, która wygrała dzięki głosom państwoów byłego ZSSR i państwoów związanych z polityką Moskwy. Nie chcę kwestionować słuszności tej wygranej, gustów muzycznych głosujących czy rangi tego już minionego festiwalu, jednak podejrzenia nasuwają się same.
Tak samo ludzkość spragniona spisków i szukająca tajemnic i powiązań, mogła rzucić podejrzenia wczoraj, oglądając wybory Miss Universe 2008 w Wietnamie. Może to tylko nieuzasadnione, a jednak finałowa 5 najpiękniejszych kobiet świata zostały niektóre jak członkinie do organizacji międzynarodowej. Dlaczego? Wyjaśnię to później.
Teraz skupmy się na najszczęśliwszej z nich – zwyciężczyni – 22 – letnia Dayana Mendez – Miss Wenezueli – modelka Elite. Niewątpliwie piękna kobieta, lecz czy piękniejsza niż inne? Piękno jest rzeczą względną.
A co można powiedzieć o Wicemiss Kolumbii, II Wicemiss Dominikany, III Wicemiss Rosji i IV Wicemiss – Miss Meksyku. Przedstawicielki państwoów Ameryki Łacińskiej i Rosja – państwa niby bardzo odległe pod względem geograficznym, może nie pod względem urody pięknych pań (a tak a propos – być może nie znam się na zasadach wyborów miss, lecz czy te wszystkie urocze kobiety muszą być tak łudząco do siebie podobne – szczupłe, wysokie, karnacji z przewagą śniadej lub „opalonej”, włosy ciemniejsze niż jaśniejsze – preferowany ciemny blond, długość włosów – do ramion? Dlaczego nie ma tam ani jednej prawdziwej blondynki lub szatynki?) lecz za to jak bliskie pod względem bogactw naturalnych, a mianowicie jednego surowca – ropy naftowej i gazu ziemnego.
I gdyby nie ta ropa, mogłabym uwierzyć, iż rzeczywiście wg jurorów i głosujących to są najpiękniejsze kobiety świata. lecz nie wierzę w sytuacja, przekonywującą siłę urody. Polityka kłania się nam do stóp, co zwiastowały wydarzenia z ostatnich kilku miesięcy:
- kwiecień 2008 – Wenezuela ustanawia podatek 50% dla koncernów krajów eksportujących ropę z jej terenów, by czerpać zyski z sprzedaży tego surowca po wyższych cenach mimo sprzeciwu USA
- news z 12.07.2008 mówiący o ociepleniu kontaktów handlowych Kolumbii i Wenezueli, które jak podają media popadły w zaostrzający się konflikt odnośnie kontroli ropy i gazu
- pogłoski z kwietnia 2008 mówiąc o konflikcie i kłótniach Dominikany z innymi członikami w Organizacji krajów Amerykańskich (do której należą wszystkie wyżej wymienione państwa oprócz Rosji)
- przełom 2006/2007 – zakup myśliwców poprzez Rosję do kontrolowania i strzeżenia złóż ropy w Meksyku
A teraz kilka faktów: Dominikana, Kolumbia, Wenezuela, Meksyk – wszystkie te państwa należą do jednej Organizacji i Komisji Karaibskiej – Caricom i do przedtem wspomnianej Organizacji krajów Ameryki Łacińskiej. Następny fakt: Kolumbia jest drugim po USA najważniejszym partnerem handlowym Wenezueli (dochody z handlu – 6 mld dolarów). I ostatni fakt powszechnie wiadomy: te państwa jak i Rosja są najważniejszymi eksporterami ropy naftowej do innych krajów i to te państwa decydują o cenach ropy i kształtują ogólnoświatowy interes.
I cóż jak nie powiązać tych krajów wspólnie? To właśnie te wydarzenia z całego świata kładą cień na blask korony Miss Universe – zamieniając ja na baryłkę ropy. A szkoda – piękno jest same w sobie i nie na sprzedaż. Piękno nie służy do załatwiania międzynarodowych umów, politycznych porachunków, a moim zdaniem tak się stało na tym Konkursie Piękności