opłaca co to jest
Definicja: wyleczenia i w ciągu kilku miesiący pandemia AIDS w 99% zostaje opanowana. Co to znaczy.

Czy przydatne?

Co znaczy Lek na HIV? – to się nie opłaca!

Słownik: Wyobraźmy sobie sytuację, iż lek na HIV został wynaleziony. Tygodniowa leczenie zastrzykami dożylnymi albo doustnymi kapsułkami prowadzi do wyleczenia i w ciągu kilku miesiący pandemia AIDS w 99% zostaje opanowana. Co to znaczy dla przedsiębiorstw farmaceutyc
Definicja: HIV, a więc ludzki wirus niedoboru odporności, który atakuje obiekt zarządzający naszym układem odpornościowym – limfocyty Th. Ograniczając populację tychże limfocytów, a tym samym ludzką odporność na zakażenia prowadzi w schyłkowym stadium do rozwinięcia AIDS, a więc zespołu nabytego niedoboru odporności. AIDS natomiast nieuchronnie prowadzi do śmierci wskutek niepoddającym się leczeniu zakażeniom bakteryjnym i grzybiczym.

Powszechnie wiadomo o tym, jak dochodzi do zakażenia, jak się przed nim ustrzec, wiadomo, iż na świecie panuje pandemia AIDS, a głównymi ogniskami choroby jest Afryka i Indie. Wiadomo także, iż istnieje leczenie, lecz spowalnia ono jedynie przebieg choroby.

Czemu się tak dzieje?

służące leki prowadzą gdyż do straty umiejętności wirusa do namnażania, przez hamowanie potrzebnych mu enzymów, bądź przez wykorzystywanie antymetabolitów, które wbudowując się w cząsteczkę DNA (HIV jest RNA wirusem, jednak w procesie owrotnej transkryocji przepisuje swój materiał genetyczny na dwuniciowy DNA) uszkadzają je.

Leczenie dzieje się w różnych schematach terapii skojarzonych. Bazuje to na tym, iż >>>służące są kombinacje wielolekowe, które zapobiegają uzyskaniu poprzez wirus oporności na lek i dają wiele lepsze rezultaty w powstrzymywaniu zmniejszania populacji limfocytów Th.
Leki te są bardzo drogie, a konieczność przewlekłego ich stosowania do końca życia sprawia, iż spółki farmaceutyczne znalazły sobie w ludziach zakażonych HIV bardzo pokaźne źródło dochodów. spółki prześcigają się w tworzeniu nowych, bardziej efektywnych leków lub co najmniej lepszych statystyk – niech żyje marketing.

Jednakże służąca aktualnie leczenie jedynie spowalnia przebieg choroby, wydłuża życia i poprawia jego komfort. Nie prowadzi z kolei do eradykacji wirusa i wyleczenia. Istnieje kilka terorii dlaczego nie ma leku, który wyleczyłby zakażonych wirusem HIV, a dwie z nich są zarówno w najwyższym stopniu popularne, jak i w najwyższym stopniu prawdopodobne.

Pierwsza i powszechnie znana teoria jest taka, iż powstanie skutecznego leku eleminującego wirusa jest nadzwyczajnie trudne z racji na jego ciągłą zmienność. gdyż to stałe przedmioty w budowie drobnoustrojów gwarantują dobry uchyt dla leków. Musi istnieć jakiś niezmienny obiekt, który uszkodzony spowoduje dezintegrację wirusa, a przy tym lek, który będzie do tego prowadził nie będzie toksyczny dla człowieka. Ponadto namnażanie drobnoustroju wewnątrz komórek człowieka, stwarza dodatkową barierę, która jednak w razie wielu innych sytuacjach została przełamana.

Druga teoria jest z jednej strony przerażająca, a z drugiej strony typowa dla świata, w którym kapitał rozdają karty. Otóż wyobraźmy sobie taką sytuację, że lek eleminujący HIV został poprzez naukowców w końcu stworzony. iż tygodniowa leczenie zastrzykami dożylnymi albo doustnymi kapsułkami prowadzi do wyleczenia i w ciągu kilku miesiący pandemia AIDS w 99% zostaje opanowana. Co to znaczy dla spółek farmaceutycznych? Gigantyczne utraty, a nawet bankructwo. Koniec refundacji leków, które tylko spowalniały chorobę. kapitał włożone w doświadczenia nad ulepszaniem dotychczasowych leków idą w błoto, programy edukacyjne (reklamowe) na marne.

Wnioski są proste. Spółkom nie opłaca się robota nad lekiem, który wyeleminowałby HIV, ponieważ to kapitał tylko na moment wyleczenia, a nie, jak dotychczas, na całe życie zakażonych. Ponadto klientów nie przybywa, a ubywa.
jeżeli zatem jakiś naukowiec wymyśli lek na HIV, to co się z tym lekiem stanie? Otóż prawdopodobnie nie ujrzy światła dziennego, a naukowiec wspólnie z ekipą badawczą dostaną astronomiczne kapitał, ażeby ta tajemnica nie wyszła na jaw.