święty, święty

Definicja: komin. Prawda? Oczywiście nieprawda słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Święty nie taki święty

Słownik: Święty Mikołaj jest guby, ma długą, siwą brodę, rózowe od zimna policzki. Nosi stylowe czerwone ubranie, jeździ dzięki reniferom i wchodzi poprzez komin. Prawda? Oczywiście nieprawda.
Definicja: Reklama, reklama...

Coca-Cola jest jedyną marką na świecie, która jest zakorzeniona w ludzkiej podświadomości (badania amerykańskie). Dlaczego nie jest nią również Pepsi? Dlaczego nie jest nią British Petroleum, Shell, McDonald choćby? Tego nie wiadomo. Najprawdopodobniej to jest wywołane bardzo sugestywnymi reklamami potężnie odwołującymi się do kultury amerykańskiej i amerykańskiego poczucia własnej wartości. Tworzenia czegoś wspólnie, pomocy, radości, zabawy. Coca-cola jako jedna z pierwszych stosowała sprytne zabiegi PRowskie - mechanizm identyfikacji wizualnej: jednolite butelki na całym świecie, powszechnie rozpoznawalny logograf (w Polsce próbowano zmienić nazwę z Coca-Cola na Cocke - pomysł się nie przyjął - klienci nie wiedzieli, czy to ten sam wytwór giganta z USA).


Święty nie taki znowu bezinteresowny

Święty Mikołaj jako czerwony, praktycznie pluszowy dziadek z siwą brodą, rozdający z uśmiechem na twarzy prezenty grzecznym dzieciom, wchodzący poprzez komin i (w niektórych państwach) wypijający przy tym szklankę mleka jest z pewnością prostszy do zapamiętania i łatwiejszy do ogarnięcia poprzez dzieci niż ksiądz w sutannie, z butami albo ubraniami jako prezenty (Jak to buty?! Przeciez ja chciałem Xboxa! Mamooo!!). Uproszczenie wizerunku Świętego, wedle zasadą "uczyń to tak prostym, aby dziecko było w stanie to narysować" urodziło bajkową postać przyjazną dzieciom. I - co przypomnę raz jeszcze - ubraną w czerwono-biały strój. Logo Coca-Coli także jest czerwono-białe, prawda? To właśnie Coca-Cola w 1930 roku stworzyła siłami pewnego grafika wizerunek obecnego w okresie świąt prawie-człowieka. Dziś zaś to własnie on jest zwiastunem Świąt.


niefortunne pomysły

Pepsi Co. także próbowała utworzyć własnego Świętego Mikołaja - zabrała się do przerobienia rosyjskiego Dziadka Mroza. Pomysł okazał się niefortunny - kapitał poszły na marne, a Pepsi zrezygnowała z ciągnięcia pomysłu dalej.


Walka na płyny

Każdy zna, albo aczkolwiek kojarzy, reklamę Pepsi, w której dzieciak podchodzi do pudła z napojami, wrzuca pierwszą monetę i otrzymuje puszkę Coli, wrzuca druga i otrzymuje kolejną. Następnie stawia je na ziemi, staje na nich, wrzuca następne kapitał i wyjmuje z zadowoleniem puszkę Pepsi. Pamiętam reklamę Coca Coli, w której orangutan bierze napój Pepsi Co., a na dole ekranu widnieje napis "Bądź sobą, wybierze Pepsi". Warto pamiętać, iż w Polsce Pepsi ma znacząco mniejszy udział w rynku napojów gazowanych, lecz w stanach zjednoczonych ameryki są one do siebie bardzo zbliżone ( aczkolwiek Coca-Cola przoduje). Co aby nie mówić, dla osób zainteresowanych tematem reklam, walka tego typu to przednia zabawa - obie spółki mają kapitał na reklamę i na kąśliwą odpowiedź konkurentowi. W Polsce także powiodło mi się zauważyć parę takich kąśliwych odpowiedzi - Idea (Miej własną ideę) i odpowiedź Ery (Nie wystarczy Idea, trzeba mieć zasięg)