irewolucja co to jest
Definicja: Orange jako pierwszy wprowadzi telefon od Apple na rodzimy rynek słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy iRewolucja

Słownik: Stało się – iPhone, pierwszy telefon od przedsiębiorstwa znanej do chwili obecnej z produkcji iPodów i komputerów Macintosh, wchodzi do Polski. Orange jako pierwszy wprowadzi telefon od Apple na rodzimy rynek.
Definicja: Stało się – iPhone, pierwszy telefon od spółki znanej do chwili obecnej z produkcji iPodów i komputerów Macintosh, wchodzi do Polski. Orange jako pierwszy wprowadzi telefon od Apple na rodzimy rynek. Sam iPod stał się wytworem kultowym, który odnalazł drogę nie tylko do polskich serc i kieszeni. Sprzedaje się wyśmienicie bijąc rekordy popularności i opanowując 70% rynku przenośnych odtwarzaczy mp3. Charakterystyczne białe słuchawki dołączane do każdego iPoda to już przeciwieństwo bycia “trendy”. Teraz na Polaków czeka nowy wytwór – iPhone, a więc iPod i telefon w jednym. Co więcej, w czerwcu pojawią się pierwsze niezależne aplikacje specjalne dla tego telefonu, gdyż Apple zdecydowało się udostępnić zbiór narzędzi programistycznych dla wszystkich zainteresowanych. Po raz pierwszy w historii, oprogramowanie dla telefonu będą współtworzyć jego użytkownicy na całym świecie, a nie tylko sam producent. Analitycy wieszczą wielki boom na miarę połowy lat 90 ubiegłego wieku. Rok po debiucie iPhone'a widać, iż dla spółki Apple był to strzał w dziesiątkę. Jeszcze nigdy jakiekolwiek urządzenie multimedialne nie osiągnęło tak sporo w tak krótkim czasie. iPhone wymienia sposób, w jaki korzysta się z telefonów, które stają się osobistymi przenośnymi komputerami multimedialnymi. Czy stać go na efekt na miarę iPoda, który stał się elementem kultury masowej?



Reakcje rywali rynkowych

Kiedy w styczniu zeszłego roku prezes Apple, Steve Jobs, zaprezentował światu pierwszy w historii tej spółki telefon, postawił sobie jeden cel: w ciągu roku od rozpoczęcia sprzedaży sprawić, aby najnowszy wytwór trafił do przynajmniej 10 mln użytkowników. To raptem 1% z wartego miliardy dolarów rynku telefonów komórkowych. Na reakcję konkurencji, nie tylko z branży komórkowej, nie trzeba było czekać długo. Steve Ballmer, szef Microsoftu, zwyczajnie wyśmiał Apple za próbę wprowadzania na rynek "najdroższego telefonu świata bez klawiatury".

Ostrożniej na temat iPhone'a wypowiadał się Anssi Vanjoki, szef działu multimediów w Nokii, który określił telefon Apple jako "dość interesujący, lecz nie oferujący niczego wyjątkowego." W czasie gdy na szybką odpowiedź zdecydowała się spółka LG. W listopadzie zeszłego roku zaprezentowała telefon LG Voyager, na który wyłączność ma amerykańska sieć komórkowa Verizon Wireless. Telefon posiada dwa duże ekrany, pełną klawiaturę QWERTY, aparat cyfrowy, GPS, Bluetooth, moduł mobilnej telewizji i port microSD. Voyager, który wg twórców miał "zabić" iPhone'a, nie odniósł na razie sukcesu. Podobnie jest z inną propozycją LG, telefonem Prada, dostępnym również w Polsce bez umowy z operatorem. Brak wyraźnego konkurenta nie wymienia jednak faktu, iż wszyscy najwięksi producenci telefonów zgodnie określają iPhone'a jako drogą zabawkę, dostępną tylko i wyłącznie u jednego operatora, i tylko w wybranych państwach. Wytykają błędy, pomiędzy innymi brak dostępu do usług 3G, czy wspomniany przedtem brak klawiatury w formie przycisków, co wg konkurencji obniża funkcjonalność aparatu. Jednak to nie ogromne koncerny, a konsumenci decydują o sukcesie produktu. Wszystko wskazuje na to, iż Apple, pomimo wspomnianych wad iPhone'a, znalazł drogę do serc i kieszeni potencjalnych klientów.


Jak iPhone rewolucjonizuje rynek


raptem rok po debiucie wydaje się, że iPhone osiągnął niemały efekt. Można stwierdzić, że zrewolucjonizował on sposób, w jaki używa się telefonów komórkowych. iPhone to nie tylko telefon, to w pełni zaopatrzona platforma mobilna, która służy zarówno do kierowania czasem jak i rozrywki. To właśnie, wg analityków, stanowi o jego sile i wróży dalszy szybki rozwój.

Użytkownicy konkurencyjnych produktów, takich jak Nokia N92 czy Blackberry, używają swoich gadżetów w 71,7% do wykonywania połączeń głosowych - doniosła dopiero co spółka badawcza iSuppli. Posiadacze iPhone'a spędzają tylko 46,5% czasu na dzwonienie. Najwięcej na rynku buszują po Internecie z mobilną przeglądarką Safari (12,1% czasu) i słuchając muzyki z dołączonego iPoda (11,9%). wg Rubicon Consulting, 28% osób regularnie nosi iPhone'a zamiast notebooka. Jak dowodzą badania przeprowadzone poprzez serwis ChangeWave, 72% użytkowników iPhone'a jest usatysfakcjonowana wytworem, a 12% konsumentów planujących zakup nowej komórki chce nabyć właśnie telefon od Apple.

iPhone jest już również czwartą platformą, na której najczęściej przeglądany jest Internet. wg badań NetApplications, iPhone wygenerował 0,14% ruchu w sieci w lutym 2008. To dziesięć razy więcej niż Symbian, mechanizm dostarczany pomiędzy innymi wraz z najlepszymi modelami Nokii. wg Google, iPhone generuje także 50 razy więcej zapytań poprzez google.com niż żadne inne urządzenie mobilne. StatCounter, spółka zajmująca się statystykami odwiedzin stron poinformowała dopiero co, iż w stanach zjednoczonych ameryki użytkownicy iPhone'a najczęściej surfują w sieci korzystając z telefonu, wyprzedzając nawet lidera rynku Nokię. Przeglądarka Safari, a raczej jej mobilna wersja zaimplementowana w telefonie Apple, święci triumfy i wyznacza kierunek rozwoju branży. Przysłużyły się do tego dwa fundamentalne czynniki: pierwszy to nadzwyczajnie prosta i intuicyjna obsługa urządzenia jak i samej przeglądarki, gdzie bez konieczności użycia rysika można w łatwy i prosty sposób nią nawigować; drugi - jednym z warunków umowy pomiędzy Apple a operatorem jest udostępnienie teoretycznie nielimitowanej transmisji danych (limit wynosi 1GB, lecz trudno zastosować). Dlatego posunięciu iPhone ma darmowe połączenie z internetem w praktycznie każdym miejscu, gdzie znajduje się nadajnik GSM. Dochodząc do takich wniosków, nietrudno zauważyć, iż biorąc do ręki iPhone'a, mamy do czynienia z telefonem, odtwarzaczem mp3, plików film, a również urządzeniem do przeglądania internetu. Wszystko opakowane w eleganckie pudełko z przyjaznym w zastosowaniu interfejsem i dostępne po wyjęciu z kieszeni jeansów.

Ze 146 mln wszystkich telefonów sprzedanych w Stanach Zjednoczonych w 2007 roku, Apple sprzedał aż 3,7 miliona, co dało w przybliżeniu 2,5% rynku. Do kwietnia 2008 roku liczba ta wzrosła do ok. 6 mln egzemplarzy. Wprawdzie menedżerowie Nokii ironizują, iż to tyle ile Nokia sprzedała od piątkowego launchu, lecz warto zauważyć, że Apple jest absolutnym debiutantem na rynku telefonów komórkowych i oferuje tylko jeden schemat w dwóch wersjach różniących się pojemnością dysku. efekt Apple jest jeszcze większy jeżeli pod uwagę weźmie się sprzedaż samych smartphonów. iPhone stanowił 12% sprzedaży wszystkich tych urządzeń w stanach zjednoczonych ameryki w 2007 roku. wg niepotwierdzonych spekulacji iPhone spowodował powiększenie dochodu amerykańskiej sieci komórkowej AT&T o 2 miliardy dolarów rocznie, a średni miesięczny przyrost rachunków jego użytkowników wzrósł o 24% (228 dolarów).

Gorzej jest w Europie, lecz w ogóle nie tak źle jak opisują wybrane media. W samej tylko Francji, gdzie iPhone trafił pod koniec listopada, sieć Orange poinformowała, iż w ciągu kilku dni od premiery sprzedała 30 tys. egzemplarzy tego telefonu. W Anglii przypadek wygląda podobnie. Gazeta "Sunday Mirror", powołując się na przedstawiciela brytyjskiej sieci komórkowej O2 utrzymuje, iż w weekend rozpoczęcia sprzedaży sprzedano 70,000 aparatów, co czyni iPhone najszybciej sprzedającym się telefonem w historii.

Szacuje się, iż ponad mln iPhone'ów znajduje się poza oficjalną dystrybucją sieci komórkowych akceptowanych poprzez Apple na całym świecie. Prawie połowa z nich znajduje się w Chinach. China Mobile ogłosiła dopiero co, iż 400,000 iPhone'ów jest w zastosowaniu ich klientów.

iPhone otwarty

Od czasu debiutu iPhone'a rok temu, entuzjazm wokół niego nie słabnie. Wielu wybitnych programistów i wiodących spółek na rynku nowych technologii prześciga się pisząc oficjalne aplikacje internetowe nie tylko z racji na sposobność zarobienia paru dolarów, lecz również czystej przyjemności obcowania z iPhone'm.

Zdając sobie sprawę z popularności swojego gadżetu i zręcznie podsycając jego kultowość, Apple zdecydowało się na bardzo odważny krok. Najpierw marca producent iPhone'a udostępnił SDK (Software Development Kit) dla wszystkich zainteresowanych programistów. SDK to zbiór narzędzi programistycznych, precyzyjnie takich samych, na jakich pracowali eksperci Apple przygotowując aplikacje i mechanizm operacyjny iPhone'a. Ponadto, wspólnie z jednym z wiodących towarzystw funduszy inwestycyjnych rodem z Doliny Krzemowej, Kleiner Perkins Caufield & Byers, Apple zdecydowało się wesprzeć producentów aplikacji trzecich na iPhone'a potężnym funduszem iFund ze 100 milionami dolarów. Wielu analityków jest przekonanych, że popularność iPhone'a może zapoczątkować nową "gorączkę złota" niewidzianą w branży IT od początku lat 90 ubiegłego wieku, kiedy to gwałtownie rozwijała się platforma PC pobudzając cały rynek komputerowy. Analitycy spodziewają się, że na rynku mogą pojawić się nowe prężne spółki, które specjalizować się będą w oprogramowaniu dla urządzeń mobilnych, takich jak iPhone.



efekt SDK

W ciągu
raptem czterech dni od debiutu, SDK iPhone'a pobrane zostało ze strony Apple.com ponad 100,000 razy. "Reakcja deweloperów na SDK iPhona onieśmieliła nas. Ponad 100,000 pobrań w ciągu pierwszych czterech dni to nieprawdopodobny rezultat", mówił w marcu Philip Schiller, wiceprezes Apple odpowiedzialny za marketing. " co więcej, ponad mln ludzi obejrzało relację film z udostępnienia SDK na Apple.com".

Pierwsze aplikacje spółek trzecich na iPhone'a zadebiutują oficjalnie w czerwcu, kiedy to Apple wyda nowe oprogramowanie fabryczne swojego telefonu. wspólnie z nim pojawi się AppStore, bezprzewodowy sklep z aplikacjami na iPhone'a, dzięki któremu użytkownicy tego telefonu na całym świecie będą mieć dostęp do tys. programów, począwszy od aplikacji biurowych po w najwyższym stopniu dostępne gry. To również szansa dla małych spółek i wolnych strzelców. Przy odrobinie szczęścia w ciągu kilku dni mogą stać się milionerami, jeżeli tylko ich aplikacja przypadnie do gustu użytkownikom telefonu od Apple. Zyskami podzielą się jednak z producentem iPhone'a, gdyż Apple zażąda 30% prowizji od sprzedaży. Wydatek dystrybucji aplikacji pośród mln użytkowników zamyka się jednak w 99 dolarach, które Apple nalicza za podłączenie do programu, co może uczynić tę platformę niesłychanie popularną pośród programistów na całym świecie

AOL, Sega, czy Electronic Arts już zdążyły oficjalnie ogłosić, iż pracują nad specjalnymi aplikacjami na urządzenie mobilne od Apple. Nawet największy rywal Apple, Microsoft, zauważył potencjał iPhone'a i oficjalnie poinformował, że zamierza przygotować swoje aplikacje na telefon Apple. wg magazynu "The Fortune", już w czerwcu wspólnie z oficjalnym otworzeniem rynku iPhone'a, Microsoft zaoferuje jego użytkownikom swój pakiet biurowy Microsoft Office. Co ciekawe, gigant z Redmond jest jednym z największych deweloperów oprogramowania na mechanizm operacyjny Apple - Mac OS X. W 2007 roku sprzedaż oprogramowania na komputery Apple przyniósł Microsoftowi ponad 200 mln dolarów zysku.


iPhone 3G

Jednak Steve Jobs, charyzmatyczny prezes Apple, nie jest do końca zadowolony z popularności iPhone'a w Europie, gdzie schemat 2,7G/EDGE nie sprzedawał się tak dobrze, jak oczekiwano. pomiędzy innymi dlatego producent z Cupertino pracuje nad modelem 3G, który ma się stać prawdziwym hitem na Starym Kontynencie. Nowy schemat ma być popularny w czerwcu, a Apple zamówiło już produkcję dziesięciu mln egzemplarzy nowych modeli. wg niepotwierdzonych jeszcze doniesień, samo urządzenie nie będzie się istotnie różnić od aktualnego modelu poza funkcjonalnością 3G.

Konkurenci Apple na polu telefonii komórkowej z niepokojem wyczekują najbliższych miesięcy. jeżeli sprawdzą się przewidywania analityków, w najbliższym czasie mieć miejsce globalny boom na wielofunkcyjne urządzenia z dotykowym ekranem. Bezdyskusyjnym pionierem jest na tym polu Apple z iPhone'm. O skali jego sukcesu świadczy fakt, że Nokia zaprezentowała właśnie swój pierwszy schemat z ekranem dotykowym nazwany Tube, który do złudzenia przypomina telefon od Apple.


iPhone w Polsce

iPhone będzie popularny w Polsce w sieci Orange jeszcze w tym roku. Nie wiadomo jednak kiedy precyzyjnie i w jakiej taryfie, ani także czy będzie sprzedawany bez simlocka, bo Apple stara się jak najdłużej trzymać klientów w niepewności. Każda umowa pomiędzy spółką a operatorem zobowiązuje do bezwzględnego zachowania tajemnicy co do szczegółów i dat rozpoczęcia dystrybucji.

Polski oddział Orange wspomina tylko o trwających rozmowach dotyczących kwestii technicznych wprowadzenia telefonu na polski rynek i… o tym, iż najprawdopodobniej nie będzie miał wyłączności w państwie na telefon od Apple. Od innych operatorów nie powiodło nam się jednak uzyskać żadnej konkretnej informacji.

W czasie gdy iPhone można zakupić na polskich portalach aukcyjnych w cenie ok. 1200 zł za najtańszą wersję. " co więcej, telefon zakupiony w ten sposób regularnie nie posiada simlocka, więc pozwala bez żadnych ograniczeń używać z telefonu w Polsce. Dlatego iPhone sprzedaje się w Polsce świetnie - wskazuje na to liczba ściągniętych repozytoriów z internetowego portalu Myapple.pl, dzięki którym z łatwością można zainstalować spolszczenie dla tego telefonu.W ciągu pierwszego tygodnia oficjanego uruchomienia, j. polski na telefon iPhone ściągnęło blisko 2 000 jego właścicieli . Nabywców nie odstraszają wady, które dyskwalifikują inne aparaty - brak UMTS, HSDPA czy chociażby możliwości wysyłania i odbierania informacje MMS a również brak jakiejkolwiek gwarancji producenta (Apple nie udziela gwarancji, jeżeli z telefonu zdjęto blokadę simlock).


Co dalej?

Rynek telefonii komórkowej w najbliższych latach czekają ogromne zmiany, niezależnie czy iPhone osiągnie
efekt czy nie. Trzeba jednak przyznać, iż Apple powiodło się wyprzedzić doświadczonych gigantów tej branży, która otrzymała w ostatnich latach zadyszki jeżeli chodzi o innowacyjność mobilnych rozwiązań służących w telefonach komórkowych. Apple, spółka nie mająca przedtem nic wspólnego z telefonami, wykorzystując technologię i oprogramowanie znane z iPodów i coraz bardziej popularnych komputerów Makintosh, chce zmienić bieg historii i stać się liczącym graczem, który zrewolucjonizuje sposób, w jaki używa się komórek. Czyni to jednak powoli i sztucznie ogranicza dostępność swojego produktu masowemu odbiorcy, czego odpowiednikiem może być Polska, gdzie sprzedaż telefonu bez simlocka i bez zgody Apple kwitnie. Steve Jobs, prezes Apple, w czasie premiery urządzenia nie ukrywał, iż chce aby "iPhone stał się rewolucją, telefonem wymyślonym na nowo". Paradoksalnie, Apple reglamentując sprzedaż telefonu, tę rewolucję zatrzymuje.

Przemysław Pająk
Rafał Pawłowski

Skopiowanie i powielanie materiałów tylko za zgodą autorów.wszelakie wiadomości: redakcja@myapple.pl