wałęsa zacharski co to jest
Definicja: były superszpieg PRL-owskiego wywiadu, Marian Zacharski odsłania tajemnice agenturalne.

Czy przydatne?

Co znaczy Wałęsa, Zacharski i KGB

Słownik: W tym samym czasie, gdy w mediach toczy się dyskusja na temat książki, wskazującej na to, iż Wałęsa był tajnym współpracownikiem SB, w telewizji TVN były superszpieg PRL-owskiego wywiadu, Marian Zacharski odsłania tajemnice agenturalne.
Definicja:

Niedźwiedzie przysługi, Mrożek i cenzura



Maju 1996 roku Wałęsa – nie będąc już Prezydentem RP – odwiedził Chicago. Przywitały go masowe, uliczne demonstracje Polonii, w momencie których skandowano „Bolek, Bolek”. Wałęsa zaproponował wówczas demonstrantom przeprowadzenie dyskusji w chicagowskiej telewizji POLVISION. Spośród polonijnych przeciwników Wałęsy do studia przybyli Józef Broniszewski i były działacz Solidarności Rolników Indywidualnych, Jerzy Banasiak, polonijny działacz ROP. Bronił Wałęsy ówczesny publicysta polonijnego radia, a aktualny poseł PO, Andrzej Czuma. Udział w tej debacie telewizyjnej organizatorzy zaproponowali również mnie, ówczesnemu radnemu Porady Miejskiej w Tarnowie, przebywającemu w tym samym czasie w Chicago.



Wówczas po raz pierwszy ktoś pokazał rękopisy donosów „Bolka” publicznie i to przed kamerami. Tą osobą byłem właśnie ja. Spytałem spokojnie Wałęsę w momencie wspomnianej debaty, czy to jego pismo i czy jest gotów poddać te odręcznie pisane donosy analizie grafologicznej. Wałęsa odpowiedział, iż to nie on jest autorem pokazanych przeze mnie przed kamerami donosów TW „Bolek”. Na drugą część mojego pytania padła jakaś pokrętna odpowiedź. w momencie dalszej dyskusji telewizyjnej, stwierdziłem, że kiedyś byłem dumny z tego, iż jako pierwszy student w Polsce oficjalnie rozmawiałem z nim bezpośrednio po strajkach sierpniowych 1980 roku, a teraz uważam go za zdrajcę, bo jak Prezydent RP, zdradził swych wyborców, nie realizując zapowiedzianego przed wyborami prezydenckimi programu.



Wałęsa odpowiedział, iż to ja jestem zdrajcą, bo uciekłem z Polski i mieszkam sobie wygodnie w stanach zjednoczonych ameryki. Gdy się ode mnie dowiedział, iż jako jedyny z dyskutantów wróciłem do ojczyzny i nawet jestem teraz radnym w Tarnowie, zrobiło mu się nieco niemądrze. Gdy wróciłem po kilku dniach do Polski, czekała na mnie w moim Tarnowie niespodzianka. Porada Miejska w Tarnowie (paradoksalnie!) głosami postkomunistycznych radnych i rajców UW, po trzygodzinnej debacie poświęconej tej tylko sprawie, podjęła uchwałę (!), potępiającą moje – zaprezentowane tu – wypowiedzi, skierowane pod adresem Wałęsy. Radni postkomunistyczni i UW odmówili przedtem zapoznania się z nagraniem film w/w debaty telewizyjnej, które przywiozłem z USA. Niektóre media skomentowały to wydarzenie jako swego rodzaju akt ze sztuki Sławomira Mrożka.



Przypominam te wydarzenia jako przykład swego rodzaju niedźwiedziej przysługi, jaką sporo środowisk wyświadczało i wyświadcza również aktualnie Lechowi Wałęsie.



również i to, iż raptem 200 (!) egzemplarzy książki na temat „Bolka” zostanie sprzedanych w księgarniach w Polsce, ukazuje funkcjonowanie cenzury w naszym państwie w roku 2008, które ma podobnie surrealistyczny charakter jak uchwała Porady Miejskiej w Tarnowie – rzekomo broniąca dobrego imienia Lecha Wałęsy – w roku 1996.




Co łączy reaktywację Zacharskiego z odkurzeniem sprawy „Bolka”



w momencie szczytowania sprawy TW Bolka, Marian Zacharski, który spędził w więzieniu amerykańskim kilka lat i był tak istotny dla PRL-u i Sowietów, że został wymieniony na ludzi, którymi zainteresowani byli Amerykanie, sugeruje w telewizji TVN, że KGB miał wśród najważniejszych polityków III RP nie tylko takiego agenta, jak Józef Oleksy, lecz > również Aleksander Kwaśniewski czy Leszek Miller. Gdyby te rewelacje superszpiega Zacharskiego były prawdziwe, oznaczałoby to, iż Sowieci zarówno przed jak i po wycofaniu swoich wojsk z terenu Polski, kontrolowali kompletnie rozwój wydarzeń w naszym państwie dzięki swoich agentów, umieszczonych na najwyższych stanowiskach w III RP.



Jaki ma związek seria programów TVN z udziałem Zacharskiego, zmuszonego dzisiaj do życia na emigracji, z kwestią książki na temat tajnego współpracownika „Bolek”? Jeżeli Zacharski odważył się akurat teraz na ujawnienie faktu, że dla polskiego wywiadu powiodło się pozyskać sowieckich agentów, którzy zdradzili, iż KGB miał (ma?) swych agentów, ulokowanych na najwyższych stanowiskach w III RP, to oznacza, że Zacharski przestał się bać i przerwał milczenie po kilku latach emigracji. Kogo mógł bać się Zacharski? Z pewnością nie polskiego, ale rosyjskiego wywiadu. Jako profesjonalista Zacharski zdawał sobie sprawę, iż może on albo jego rodzina skończyć tak jak synowie pułkownika Kuklińskiego, jeżeli powie coś, co nie będzie rękę Rosjanom.



Zacharski mówi, bo nie boi się już rosyjskiego wywiadu. Co więcej, jeżeli mówi i to w mediach, to oznacza, iż Rosjanie doszli do wniosku, iż ich byli agencji nie odegrają już większej roli w życiu politycznym Polski. Co daje spalenie tych agentów? Uzyskuje się sukces pewnego chaosu w naszym państwie. Polacy przestają wierzyć komukolwiek, jeżeli agentami obcego wywiadu – jak sugeruje Zacharski – mogli być byli premierzy rządu RP, marszałek sejmu RP czy nawet prezydent RP.



Jakie dowody prezentuje Zacharski? Świadectwa byłych (aktualnych) agentów sowieckich/rosyjskich. W książce na temat Wałęsy jest jasno powiedziane, iż autentyczne dowody współpracy Wałęsy z SB mogą znajdować się w Moskwie. Nie to jest specjalnie odkrywcze. KGB musiał mieć teczki najważniejszych polskich agentów.



Jest wysoce prawdopodobne, że właśnie teraz, gdy Rosjanie uznali, iż niektórzy spośród ich byłych agentów, nie są w stanie odegrać już żadnej istotnej roli na polskiej scenie politycznej, poświęcą ich i podrzucą Polakom przekonywujące dowody ich współpracy z komunistycznymi służbami specjalnymi PRL albo rosyjskim wywiadem. Byli agenci są już dla Rosjan bezwartościowi, a ujawnienie ich współpracy z PRL-em albo KGB (co na jedno wychodzi), może destabilizować sytuację społeczno-polityczną w Polsce.



Dlatego należy spodziewać się, że już wkrótce zobaczymy ważną część akt komunistycznych służb szczególnych na temat ważnych agentów, którzy odegrali sporą rolę na polskiej scenie politycznej po 1989 roku. jeżeli to, co twierdzą autorzy książki o „Bolku” jest prawdą, jest niemal pewne, iż już niedługo wywiad rosyjski podrzuci polskim mediom oryginały materiałów teczki TW „Bolek” prosto z archiwum rosyjskiego wywiadu z Moskwy.



Seria programów TVN z udziałem Mariana Zacharskiego jest zapowiedzią akcji rosyjskich służb szczególnych ujawniania szczegółów współpracy znanych polskich polityków z komunistycznymi służbami specjalnymi albo rosyjskim wywiadem.





-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Autor artykułu jest dr politologii Uniwersytetu w Monachium, pracował naukowo między innymi w Forschungsinstitut fur sowjetische Genewart w Bonn pod kierunkiem prof. Michaela Voslensky’ego (autora „Nomenklatury”), jest autorem pierwszej w j. polskim książki nt „KGB” (Berlin Zach. 1988/89), o której ks. prof. Józef Bocheński napisał, iż to jest jedna z najlepszych prac naukowych na ten temat, jakie czytał).