jedzenie polityka co to jest
Definicja: słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Jedzenie i polityka

Słownik: Dzisiaj o godzinie 17.30 w sali Biblioteki Głównej UG odbędzie się panel dyskusyjny poświęcony problematyce wzrostu cen żywności na świecie.
Definicja: Najzamożniejsi obywatele UE, Stanów Zjednoczonych prawdopodobnie problemu nie odczują – udział wydatków na żywność na gospodarstwo domowe w państwach wysoko rozwiniętych to ok. 15 proc.. Problemem są w tym wypadku raczej podwyżki ceny benzyny niż chleba, nie mówiąc już o cenach ryżu – ryżu człowiek zachodu nie jada. Odmienna przypadek panuje w państwach biedniejszych – tu udział wydatków na żywność wzrasta do ponad 50 proc..


między wiosną 2007 roku a lutym 2008 roku ceny pszenicy i soi na rynkach światowych uległy podwojeniu. Kukurydza podrożała o 66 proc.. Ceny ryżu wzrosły o 75 proc.. W ciągu ostatnich trzech lat, jak wynika z badań Banku Światowego, ceny żywności w świecie wzrosły o 83 proc., a samej pszenicy – o 181 proc.. Problem nie dotyczy krajów wysoko rozwiniętych – te stać, aby udźwignąć ciężar podwyżek. Państwa najbiedniejsze znalazły się jednak na krawędzi głodu. Tą przepaść idealnie widać na przykładzie krajów Ameryki Łacińskiej. Produkują one wystarczająco wiele żywności, licząc w to eksport, aby wyżywić się samemu, mimo to głodują. Problemem nie jest więc produkcja, lecz dystrybucja i polityka.



Konsekwencją są bunty głodowe, pomiędzy innymi na Haiti, w delcie Nilu, w Mongolii, Kamerunie, Senegalu i Indonezji. W zamieszkach na Haiti zginęło pięć osób, było kilkudziesięciu rannych. Na tym przykładzie widać także idealnie brak strategii społeczności międzynarodowej – zamiast zadbać o bezpieczeństwo żywnościowe, woli zadbać o bezpieczeństwo dzięki wojsk ONZ, obarczając winą za podwyżki cen rosnącą konsumpcję – rosnącą konsumpcję w państwach, które już teraz głodują. Brak jest również jakiejkolwiek polityki pomocy, ogranicza się ona de facto do jałmużny, tymczasem musi się ona opierać o rozwiązania makroekonomiczne. Odpowiednikiem mogą być Stany Zjednoczone, gdzie jedna trzecia produkcji kukurydzy jest przeznaczana do dotowanych rafinerii jako komponenty do biopaliw. tymczasem w państwach Ameryki Łacińskiej cena kukurydzy rośnie, prezydent George W. Bush na walkę z biedą na świecie przeznacza, jako zapomogę, 200 mlnów dolarów.



Ta alarmująca przypadek skłania do refleksji dotyczącej przyczyn nierówności w dystrybucji dóbr w skali świata, lecz także projektów długofalowej pomocy, będącej słowem solidarności i równocześnie odpowiedzialności wobec państwoów globalnego Południa.

Uczestnicy:
Dr Adam Leszczyński („Gazeta Wyborcza”/ „Krytyka Polityczna”)
Dr Robert Rogoziecki (IF,SiD UG)
Dr Przemysław Sadura („Krytyka Polityczna”)
Dr Piotr Stańczyk (IP UG)
Wojciech Zięba („Trzeci świat i my”)