wałęsę chodzi co to jest
Definicja: słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Nie o Wałęsę chodzi

Słownik: Nie o Lecha Wałęsę w tej całej zawierusze publikacją IPN chodzi, nie tylko o niego i jego życiorys. To gra o nową historię opozycji.
Definicja:

Nie o Lecha Wałęsę w tej całej zawierusze publikacją IPN chodzi, nie tylko o niego i jego życiorys. To jest tylko pretekst do szerszej dyskusji i szerszego potraktowania tematu. Świadczą o tym przecieki, i osoba jednego z autorów – Sławomira Cenckiewicza.


Cenckiewicz to człowiek z układu politycznego tak zwanej IV RP, do tego jeszcze zafascynowany materiałami służb szczególnych, to również człowiek służb szczególnych i pobratymca Antoniego Macierewicza. Cenckiewicz w latach w latach 2001-06 pracował w gdańskim oddziale IPN, a równocześnie od roku 2006 był doradcą Macierewicza w komisjach do spraw WSI, od lipca do października 2007 roku był szefem komisji likwidacyjnej.


Z przecieków do prasy wynika, iż ta ponad 400. stronicowa robota nie jest poświęcona tylko latom 70 życia byłego prezydenta – ale również okresowi późniejszemu, w tym czasowi Okrągłego Stołu i prezydentury Wałęsy. Znaczy to ni mniej, ni więcej, iż Lech Wałęsa ma w tym materiale być tylko pretekstem do rozliczenia się z wiele szerszą ekipą opozycjonistów.


Na podstawie esbeckich kwitów – w tym fałszywek – będzie tworzona nowa prawda i nowe oblicze opozycji, nie tylko solidarnościowej. Dobrze tj. określone poprzez niektórych – to jest prawdziwy tryumf SB zza grobu.



Lech Wałęsa już wygrał przed sądem, ma status pokrzywdzonego, nadany poprzez IPN, również tacy ludzie jak Wyszkowski, czy Gwiazda nie są wstanie udowodnić agenturalnej działalności Lecha Wałęsy. Przez wzgląd na tym sięgnięto po to, czego do chwili obecnej jeszcze w Polsce nie zostało użyte na taką skalę – pod płaszczykiem badań naukowych wykorzystuje się esbeckie materiały, jako te, które mają przynieść „prawdę i oczyszczanie”.


Już próbowano tego rodzaju zabiegów – wobec Jacka Kuronia, również wobec Adama Michnika, lecz postanowiono uderzyć w miejsce najczulsze – w podstawę pomnika „Solidarności”. Panowie Cenckiewicz i Gontarczyk nie widzą – lub nie chcą zauważyć – iż działają przeciwko interesowi państwa, Polski i idei wspólnoty socjalnej.


Pogrobowcy IV RP właśnie pokazują, jak praktycznie mogą być używane kwity z IPN, jak można nimi uderzać politycznie i jak można nimi manipulować. To obnaża, jak kwestia lustracji i rozliczeń miała służyć utylitarnym celom politycznym.


Lecha Wałęsę nie trzeba bronić – trzeba go jednak wspierać. Dlatego z sporą aprobatą należy przyjąćlist, jaki dziś został sporządzony poprzez kilkudziesięciu polskich intelektualistów, którzy występują otwarcie przeciwko działaniom Instytutu Pamięci Narodowej wobec Lecha Wałęsy. Słowa szacunku i zaufania mu się należą.


Sygnatariuszy listu łączy coś wyjątkowego, czego nie chcą zauważyć młode prawicowe „charty”, które tak się ślinią na myśl o książce – paszkwilu – to są ludzie, którzy tamte czasy przeżyli jako ludzie dorośli i zaangażowani, w większości byli poddawani represjom i manipulacjom służb bezpieczeństwa – i wiedzą, co w takich materiałach może być – iż nie da się kłamstw oddzielić od prawdy.


Materiały użyte poprzez Cenckiewicza i Gontarczyka – to nie są dokumenty źródłowe – są to kwity, które były tworzone na zamówienie, historie, „powiastki”, materiały policji politycznej komunistycznego państwa, które stają się w ten sposób „wiarygodnymi i potwierdzonymi ponad wszelaką wątpliwość dowodami”.


Wizerunek Polski w świecie współczesnym formowany jest poprzez twórczy wysiłek jej obywateli, poprzez przekształcenia gospodarcze i polityczne minionego dwudziestolecia, poprzez sukcesy kultury i nauki. Ma w tym własne miejsce jednak również pamięć o przeszłości. Polskim kapitałem moralnym jest rola Solidarności i jej historycznego przywódcy Lecha Wałęsy w walce o wolną Polskę i przywrócenie jedności europejskiej. Trudno pojąć intencje instytucji i ludzi, którzy podejmują aktualnie kampanię oskarżeń i zniesławień wobec Lecha Wałęsy.


organizacja, która miała służyć narodowej pamięci, zamierza teraz podjąć działanie niszczące tę pamięć: archiwa komunistycznych służb bezpieczeństwa mają stać się instrumentem przekreślenia wizerunku i autorytetu robotniczego przywódcy “Solidarności”, laureata pokojowej nagrody Nobla i pierwszego prezydenta znowu niepodległej Polski. Wobec ofiary ubeckich prześladowań ci policjanci pamięci stosują pełne nienawiści sposoby tamtych czasów. Gwałcą prawdę i naruszają podstawowe zasady etyczne. Szkodzą Polsce.


Wyrażamy Lechowi Wałęsie nasz najwyższy szacunek, zaufanie i solidarność. Zwracamy się do wszystkich obywateli o przeciwstawienie się wymierzonej przeciwko Lechowi Wałęsie kampanii nienawiści i zniesławień, która niszczy polską pamięć narodową.


Władysław Bartoszewski, Zbigniew Bujak, JerzyBuzek, Andrzej Celiński, Marek Edelman, Bronisław Geremek, Stefan Jurczak, Krzysztof Kozłowski, Jan Kułakowski, Helena Łuczywo, Tadeusz Mazowiecki, Adam Michnik, Karol Modzelewski, Janusz Onyszkiewicz, Józef Pinior, Jan Rulewski, Henryk Samsonowicz, Grażyna-Staniszewska, Wisława Szymborska, Barbara Skarga, Andrzej Wajda, Henryk Wujec, Krystyna Zachwatowicz.


Prawicowa ekstrema (przepraszam za język, lecz inne ustalenia, niż zaczerpnięte z tamtego czasu nie pasuje bardziej) szydzi z tego listu, apelu. Prawicowi publicyści, tacy, którzy w 89 roku zachłystywali się wolnością, wywalczoną dal nich, pomiędzy innymi poprzez tych, którzy są podpisani – teraz nie rozumieją, jak można przed wydaniem książki podpisać list.


Otóż można, można, ponieważ podręcznik Gontarczyka i Cenckiewicza posługuje się precyzyjnie takim samymi sposobami – i wręcz korzysta z TYCH SAMYCH MATERIAŁÓW, które służyły komunistycznym służbom do pętania wolności obywateli.


Tomasz Terlikowski, trafnie to ocenia – tak, nie o Lecha Wałęsę tu chodzi – i nie o Polskę. Tu idzie gra o własny korporacyjny i polityczny biznes, gdzie ludzie, którzy za Gontarczykiem i Cenckiewiczem stoją – będą mogli „ukręcić na tym własne lody”. Tak się tworzy nowa historia – pod nową politykę historyczną.


lecz na szczęście – nie uda się, jak za dawnych lat wymazać z fotografii Lecha Wałęsy, Jacka Kuronia, Adama Michnika, Karola Modzelewskiego.


Panowie “genetyczni patrioci” – nie uda Wam się zburzyć tego pomnika.


Azrael