chwile mnie co to jest
Definicja: jakiekolwiek zdjęcie, żaden video film, żadna karta z pamiętnika nie zastąpi mi tego, co.

Czy przydatne?

Co znaczy Chwile we mnie

Słownik: jakiekolwiek zdjęcie, żaden video film, żadna karta z pamiętnika nie zastąpi mi tego, co zapisane mam w sobie
Definicja:

Kiedy jesteś mały, marzysz o dorosłości. Kiedy rodzi się twoje dziecko, tęsknisz za wolnością i nie możesz doczekać się, kiedy szkrab będzie pełnoletni. Kiedy witasz Nowy Rok, już myślisz o wakacjach. Kiedy wygrzewasz się w słonecznym upale, planujesz zimowy wypad w góry. Wciąż patrzysz przed siebie, nieustannie biegniesz, wiecznie na coś czekasz, wyznaczając sobie coraz to nowe cele.


Przychodzi jednak czas, kiedy tęsknym wzrokiem zerkasz wstecz, wspominając z sentymentem dzieciństwo, czasy wczesnej młodości, pierwsze kroku w dorosłość. I aczkolwiek rozrzewnia cię widok małych ubranek, łzę uronisz nad zdjęciem i za serce chwyci cię sentyment, nie potrafisz w sobie wskrzesić aury owej chwili, nie czujesz jej smaku. Kiedy trwała, skupiony byłeś na czymś zgoła odmiennym. Patrzyłeś w innym kierunku, w inną stronę skierowane były twoje myśli. Dla ciebie ona zwyczajnie była. I nagle dociera do ciebie, iż coś ci umknęło, a bezpowrotność ta boli. Postanawiasz zwolnić. A robisz to tylko po to, aby za chwilę o postanowieniu zapomnieć. I nadal pędzisz bez tchu, przed siebie; niezmienionym, narzuconym poprzez czasy tempem życia. Nie umiesz cieszyć się chwilą. Nie doceniasz ani jej wagi, ani piękna, ani zwyczajności. A ona nie chce być tylko tłem i dlatego pryska jak mydlana bańka.


A ja tak nie mam. Przyszła kiedyś taka chwila, która w jednej chwili, bez ostrzeżenia przewartościowało moje życie. I zrozumiałam, i postanowiłam się zbuntować. I wiedziałam już- chcę czuć i pamiętać. I od tego momentu jestem kroniką swojego życia, a repertuar wspomnień, tęcza chwil- drzemią we mnie wielkie. jakiekolwiek zdjęcie, żaden video film, żadna karta z pamiętnika nie zastąpi mi tego, co zapisane mam w sobie. aczkolwiek zabrzmi to patetycznie, to tak rzeczywiście jest- chwile szczególnie mi bliskie, niesamowicie piękne, szczególnie cenne i te przesycone słodką szarością- chłonę całą sobą. Z wielką świadomością zapisuję ja w swoim sercu, w swojej głowie, w głębi siebie.


Zawsze, kiedy czuję, iż muszę zamknąć swą szczęśliwość w kadrze wspomnień odnoszę wrażenie, ze czas się nagle zatrzymał. Patrzę szeroko otwartymi oczami, głęboko wdycham przepojone chwilą powietrze, rejestruję każdy dźwięk i każde mrugniecie światła. Rozumiesz? A później… a później w pędzie życia potrafię nagle zatrzymać się jak skamieniała- to regularnie gra światła, zapach, kilka znajomych nut przenosi mnie na skrzydłach wspomnień do momentu, który tylko z pozoru uleciał w zapomnienie. Czasem jak na klaśnięcie dłoni potrafię odtworzyć magię jakiejś chwili- i nieważne, czy to jest taniec mojej córki wokół świątecznej choinki, cud jej narodzin, pierwszy dotyk dłoni zakochanej dłoni czy udana operacji bliskiej mi osoby. Nauczyłam się rejestrować wydarzenia, upajać się chwilami, umiem cieszyć się z każdego drobiazgu. Staram się dostrzegać niezauważalne. Nie żyję przeszłością, lecz nie dam się otumanić szaleńczą wizją przyszłości. Czasem owszem, z dnia dzisiejszego się wyłączę, w niebycie zawieszę, lecz tylko na okres, tylko na chwilę- na czas wyrycia go w sobie.