komunikaca miejska co to jest
Definicja: Żyjemy w miejskiej dżungli, a komunikacja miejska to przecież sama kwintesencja uroków w.

Czy przydatne?

Co znaczy Komunikaca miejska

Słownik: Żyjemy w miejskiej dżungli, a komunikacja miejska to przecież sama kwintesencja uroków w niej życia .
Definicja:

„Czerwony autobus ulicami mego miasta mknie…”- nie znam dobrze tego szlagieru, niemniej fragment jego refrenu, regularnie tułający się z rana po mojej głowie, potrafi zarazić sobą na cały dzień zarówno mnie, jak i najbliższą mi okolicę. Nie oznacza to w ogóle, iż jestem miłośniczką komunikacji miejskiej. Rzekłabym nawet, iż wręcz przeciwnie. Jej środków transportu unikam jak ognia, traktując jako zło niezbędne.


Ażeby w sposób świadomy używać z uroków miejskiej komunikacji nie wystarczy wsiąść do autobusu, metra czy tramwaju- jeżeli tylko zechce taki przyjechać na czas. W miejskim przewozie należy uczestniczyć świadomie. Być może w ten sposób unikniemy czyhających zagrożeń, a jakiś szkic poglądowy pozwoli uniknąć transportowych rozczarowań.


Uważaj, gdyż regularnie się zdarza, iż już w chwili przekroczenia drzwi autobusu poziom tolerancji węchowej spada do zera i osiąga tym samym raptem poziom przeżywalności. Magia zapachów i zapaszków wyzwala zwykle zachowania mocno niepedagogiczne- ponieważ czy chowanie nosa za kołnierz nie jest jak chowanie głowy w piasek? Czy nie lepiej byłoby zareagować i zwrócić uwagę osobnikowi będącemu źródłem tej zawiesistej atmosfery? regularnie zastanawiam się, czy nie powinny obowiązywać mandaty za stwarzanie zagrożenia dla samopoczucia i zdrowia otoczenia.


jeżeli jesteś w ciąży, w okresie widocznej choroby bądź namacalnej wręcz rekonwalescencji, nigdy nie licz na to, iż spoczniesz. Zawsze gdyż w autobusie jest zbyt niewiele miejsc, a zbyt sporo osób potrzebujących- zwykle kluczem do ich zajmowania jest wiek, a nie ogólny stan zdrowia pasażera. Ratuj się- znajdź jakieś w miarę ustronne miejsce i przewieś się poprzez barierkę, zawiśnij na jakiejś rurce lub zwyczajnie zaklinuj się pomiędzy pasażerami. Jakoś dotrwasz.


> jeżeli jesteś kobietą z dzieckiem, wózkiem i zakupami, lepiej zakasz rękawy, zrób krótka rozgrzewkę i nie licz na pomoc. Na początku, dzięki łokci, zwyczajnie dopchaj się do drzwi, wrzuć wózek, zakupy i spróbuj ekspresowo umieścić dziecko w pojeździe - bądź jednak na tyle szybka i zwinna, aby maleństwo wspólnie z dobytkiem nie pojechało samo.


Zawsze także uważaj, aby nie urazić bądź niczym nie sprowokować kierowcy. Pamiętaj, ze tj. istotny gość. Może się zdarzyć, iż obdarzy cię epitetem w stylu bezczelny gówniarzu, niemądra babo albo coś w tym stylu- lecz wiesz, może ma zwyczajnie niedobry dzień, co go oczywiście w pełni usprawiedliwia. I uważaj, ponieważ >> jeżeli nie będziesz miał szczęścia, możesz stać się ofiarą testu na prędkość reakcji kierowcy i doświadczysz, jak błyskawicznie potrafi on zamykać drzwi w szczególności wtedy, kiedy do autobusu ktoś biegnie. Np. ty.


A współtowarzysze? Cóż, bywają różni, to zwyczajowo żywy przekrój społeczeństwa. Autobus to również miejsce spotkań kieszonkowców (kiedyś taki próbował otworzyć mi torbę zapinaną na całej swej długości na rzepa), buchaczy- (szkoda nie wziąć ostatniego papierowego wdechu- zawsze można przecież dym wypuścić wewnątrz autobusu- komu to właściwie szkodzi?) palaczy- (wiadomo, to mocny nałóg, a >> jeżeli jeszcze ktoś ma niewiele przyjazną powierzchowność, istnieje spora szansa, iż nikomu palenie wewnątrz pojazdu nie będzie przeszkadzało), ocieraczy- panujący tłok wręcz prowokuje do bezpośredniego poobcowania z innymi, no i zboczeńców właściwych- (mam do takich niebywałe szczęście).


Nie lubię komunikacji miejskiej. Nie cierpię tłoku i ścisku, nieuprzejmości i braku wyobraźni, a zrozumienia i śladów empatii nie próbuję się nawet doszukać. W najwyższym stopniu tragiczne są godziny mocno poranne, kiedy to zaspane masy, a wśród nich ja, zmierzają w kierunku centrum-do pracy, do szkół i uczelnie. Ta sama doza przyjemności czeka na nas w trasie powrotnej do domu. No cóż, jak mus to mus. Wszak żyjemy w miejskiej dżungli, a komunikacja miejska w wymiarze społecznym to sama kwintesencja uroków w niej życia.