kocham łatwo powiedzieć co to jest
Definicja: słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy ''kocham jak to łatwo powiedzieć...''

Słownik: refleksja nad wyrazem ''kocham'',a właściwie nad jego używaniem,może bezcelowe i głupie lecz sporo w tym prawdy...
Definicja: Całkiem dopiero co weszłam na photoblog mojego kolegi, bardzo dawno tam nie zaglądałam i zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona, bo nie to jest już taki zwyczajny photoblog. Zaszła tam jedna bardzo ważna zmiana mianowicie chodzi o notki pod zdjęciami, nie to są notki takie jak na innych photoblogach typu: „to ja i moja psiapsióła Aniusia, bardzo ją lubię, zdjęcie jest z naszego ostatniego wypadu…było extra, a teraz ładnie mi komciajcie…buziole’’, te notki skłaniają do refleksji, przemyśleń, do zadania sobie ważnych lecz czasami niewiele oczywistych pytań. Można aby pomyśleć wymądrzający się koleś, który myśli iż posiada całą mądrość świata i takie myślenie byłoby błędem. Notki te w ogóle nie są pisane językiem człowieka tego typu, są bardzo proste czasami śmiesznie proste, nie chcę tym wyrazem obrazić ich autora lecz właśnie cała ta prostota jest tak urzekająca i działa z niesamowitą siłą na umysł. Wydawałoby się teraz, iż chcę pisać o photoblogach i o tym jakie są tam notki…nie, chodzi mi o jedną konkretną, mianowicie autor snuje rozważania na temat słów „kocham Cię’’. Tak to może wydawać się niemądre, puste i bezcelowe, może to tylko na mnie tak podziałała ta notka, lecz jest w tym coś… Zastanawialiście się kiedyś co chcecie powiedzieć wyrazem „kocham”, co kryje się pod tym wyrazem? Ktoś kiedyś powiedział „kocham’’ i tak zostało, kazał mówić ludziom „kocham” kiedy chcą wyrazić własne uczucie do drugiej osoby, tak szczególne uczucie jakim jest miłość. Co tak faktycznie mówimy mówiąc „kocham”? Czy mamy na myśli to, iż ta osoba jest przy nas, ufamy jej, uwielbiamy z nią przebywać, śmiać się, płakać, przytulać, całować, godzinami rozmawiać, wierzymy w nią z całych sił, uwielbiamy jej uśmiech, chcemy dla niej wszystkiego co idealne, nie wyobrażamy sobie bez niej ani jednego dnia, dlatego iż ona nas także „kocha”??? Właśnie tak, jest dla nas wszystkim a mówimy tylko „kocham Cię”, zwyczajne dwa proste słowa, nic złego aby w tym nie było ponieważ przecież najlepiej mówić najłatwiej jak się tylko da…Tylko czy wyraz „kocham” ma jeszcze jakąś wartość w tym szalenie szybkim zabieganym życiu?? Czy naprawdę gdy mówimy „kocham” przebiega nam poprzez głowę tysiące, miliony myśli, mówiących to wszystko co tak faktycznie czujemy ???Mam wrażenie, iż nie mamy czasu nawet aby pomyśleć o tym, a co dopiero powiedzieć. Dookoła wszędzie widzimy słowa „kocham Cię’’ lub co gorsze „kofffam Cię’’, wszystko to w opisach gg, na photoblogach, wszędzie rzucone mimowolnie słowa, tak istotne przecież słowa…Dlaczego tak trudno powiedzieć: ufam Ci, jesteś dla mnie wszystkim, uwielbiam gdy jesteś przy mnie? Zaczynam odnosić wrażenie, iż te słowa są warte o sporo więcej niż „kocham Cię”, może właśnie dlatego, iż są o przynajmniej połowę razy rzadziej stosowane niż „kocham Cię”. Słowa te tracą także na wartości gdy widać, iż „kocham Cię”= seks, nie chodzi tu oczywiście o taki aspekt wyrażania uczuć, tylko o to iż dla niektórych miłość sprowadza się wyłącznie do seksu, więc po co korzystać tak ogromnych słów?? Po to tak aby traciły na wartości?? Jak mówi autor photoblogu miłość zna sporo imion: przecież to zaufanie, grzech, cnota, rozterka, zbrodnia, kara, seks, sacrum, miłość jest wszystkim a używamy dwóch pięknych prostych słów, które niestety stały się puste…Nie piszę tego dlatego tak aby zmieszać z błotem słowa „kocham” a tym samym ludzi którzy używają tego słowa, sama także je używam, piszę to tylko dlatego iż może kogoś skłoni to do refleksji, może ktoś uświadomi sobie iż przecież jest tyle innych ogromnych słów które jeszcze nie zostały wypowiedziane, a może zwyczajnie w jego sercu i myślach nareszcie pojawią się te wszystkie słowa które chciałby powiedzieć, gdy będzie mówił „kocham”&hellip