homoseksualizm granice co to jest
Definicja: słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Homoseksualizm - granice tolerancji

Słownik:
Przedstawię trochę refleksji na temat homoseksualistów. Czy człowiek wierzący może akceptować ludzi o tej orientacji? Gdzie są granice tolerancji?
Definicja: Czy człowiek wierzący może akceptować homoseksualistów? Oczywiście, iż może... nawet powinien! I ja jako katolik staram się ich tolerować. Granice mojej tolerancji kończą się wtedy gdy homoseksualiści obnoszą się ze własną orientacją na ulicy, gdy stają się pasywni. Mogą się kochać, żyć wspólnie nikt im tego nie zabroni, skoro się tacy urodzili to nic już z tym nie zrobimy lecz proszę róbcie to w domu, gdzieś gdzie nikt was nie zobaczy. I społeczeństwo ich takich zaakceptowało. Cała ta "homofobia" zaczęła się wtedy gdy geje i lesbijki zapragnęli więcej (daj palec, a wezmą całą rękę)! Zapragnęli się żenić, albo co gorsza mieć dzieci, a gdy ktoś się sprzeciwił temu zaczęli wychodzić na ulice i krzyczeć o rzekomo "zabieranej wolności". lecz czym jest wolność? czy wolność to robienie tego co się żywnie podoba? Otóż nie! Człowiek źle pojmuję istotę wolności. Homoseksualizm nie może być promowany w szkołach, ponieważ struktura rodziny homoseksualnej nie jest normalna. Nie można wmówić tego innym, iż tj. normalne, ponieważ nie jest i nie będzie. Wyobraźcie sobie dziecko, które ma dwóch tatów czy dwie mamy. Jego życie prywatne, towarzyskie jest skończone. Co gorsza to dziecko może wyrosnąć na następnego homoseksualistę. I nikt mi nie wmówi iż ma takie same szanse zostać gejem jak w normalnej rodzinie. Podejrzewam, iż przewarzająca część gejów, czy lesbijek nie zamierza się obnosić ze własną orientacją, zwyczajnie jest grupka aktywistów, którym zawsze jest niewiele. W ostatnim czasie parady homoseksualistów stały się również celem politycznym. Regularnie na takich paradach można spotkać posłów lewicy, którzy szukają już elektoratu gdzie się da. Społeczeństwo rozpoczyna odbierać parady nie jako manifestacje orientacji lecz jako nachalną propagandę, a nikt nie lubi jak się mu coś narzuca. Ostatnio doszła informacja o dyskryminacji... heteroseksualnych. Otóż zabroniono heterykom wchodzenia do baru hotelu w Melbourne bo przebywający tam homoseksualiści źle się czuli gdy przychodzono ich podglądać. Poparła to Australijska Fundacja Praw Człowieka mówiąc: "geje mieli prawo się tam źle czuć". Czy teraz heteroseksualni Australijczycy powinni zrobić demonstracje przeciwko dyskryminacji ? Zdarzenie homofobi NIE ISTNIEJE! Skoro homoseksualiści wymagają od nas tolerancji to oni także powinni tolerować to, iż znajdzie się ktoś kto nie będzie tolerował tego co robią (manifestacje). Jeszcze raz mowie toleruje homoseksualistów lecz nie toleruje ich nachalnej propagandy. Nasuwa się pytanie czy gdy zezwoli się homoseksualistom mieć dzieci i żenić to po podobne prawa nie przyjdą następni? Czy na ulice wyjdą nekrofile, pedofile i zoofile i tym podobne? Niestety tak. W Holandii pedofile założyli partie i złożyli do sądu wniosek o to by mogli współżyć z dziewczynkami które ukończyły 12 rok życia. Zastanówmy się ile jeszcze można przesuwać granice tolerancji ?