spór dolinę rospudy co to jest
Definicja: mieszkańców Augustowi, a więc spór o Dolinę Rospudy ciąg dalszy słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Spór o Dolinę Rospudy

Słownik: „Pan Bóg stworzył Ziemię, stworzył człowieka, i dał nam tą ziemię we władanie” ???
Takimi słowami bronił swoich racji, jeden z rozgoryczonych mieszkańców Augustowi, a więc spór o Dolinę Rospudy ciąg dalszy.
Definicja: Kwestia jaka jest, każdy wie. Konflikt o budowę obwodnicy wokół Augustowi trwa.

fundamentalne wartości w życiu, to życie i zdrowie każdego człowieka. Uzasadnione więc wydają się być racje mieszkańców Augustowi, domagających się poszanowania tychże wartości.
przy czym uzasadnione są argumenty ekologów. Którzy biorąc na własne ramiona ciężar ataków ze strony zdeterminowanych mieszkańców, postanowili bronić przed zagładą naturalne dziedzictwo przyrodnicze Polski.
Przyglądając się całej sprawie można nabrać przekonanie, o konflikcie między wartością środowiska a życia ludzkiego. Nic bardziej mylnego.
Determinacja i przeświadczenie mieszkańców Augustowi, co do swoich racji wynikają z ich desperacji. I nie ma co dziwić się tej postawie. Mieszkańcy czekają na rozwiązanie palącego problemu od ponad 15 lat, a kiedy wreszcie, szansa się pojawiła, wspólnie z nią pojawił się następny problem.
Nie uważam jednak za stosowne, by rzucać w ekologów szykanami i oszczerstwami. Żyjemy w kraju prawa, i powinniśmy temu prawu się podporządkować, choćby nawet to było prawo Unijne.
W zaistniałej sytuacji, postawa ludzi broniących Doliny Rospudy, nie jest w żaden sposób wymierzona przeciwko mieszkańcom spornych terenów.
Ludzie ci wykazują się otwartym umysłem, proponują wariant obwodnicy mniej szkodliwy dla degradacji terenów cennych przyrodniczo. Podejmują sporną akcje, w kwestii, która15 lat temu powinna zostać rozwiązana poprzez aparat państwowy.
Mam jednak wrażenie, iż rządzący błogo korzystając z ignorancji mieszkańców. Wykorzystują pokutujący obraz ekologa, desperata przywiązanego do drzewa.
Korzystają z bojowych nastrojów mieszkańców, którzy znaleźli sobie kozła ofiarnego w formie ekologów.
I zamiast w sposób konstruktywny włączyć się w to, by sprawę rozwiązać, z korzyścią dla wszystkich. Po raz następny zmierzają do sytuacji- Polak mądry po szkodzie.
Ponieważ przecież znowu lepiej wybudować, zapłacić, zniszczyć, zapłacić kary, a później obwodnice zwinąć, i problem rozwiązać za kolejne 15 lat.
"My nie odpuścimy, obwodnica będzie.."
Oby, lecz z zachowaniem wariantu korzystnego dla środowiska, które przecież jest naszą wspólną własnością