papież popu co to jest
Definicja: promującą Andy’ego Warhola słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Papież popu

Słownik: Uważał, iż nie trzeba dobrze namalować obraz, istotne aby go sprzedać. Sprzedać należy także siebie. Dlatego całe jego życie było autokracją, reklamą promującą Andy’ego Warhola.
Definicja: Trudno precyzyjnie napisać jego biografię, gdyż uwielbiał opowiadać niestworzone historie o swoim dzieciństwie kłamać dziennikarzy. Do dziś trudno jest ustalić prawdziwą datę urodzenia. Oto co wiadome wg przekazu jego najbliższych.
Uwielbiał szokować. Nosił białą perukę, ponieważ chciał jak Marilyn Monroe uchodzić za głupią blondynkę, pachniał Chanel 5 i żuł obsesyjnie gumę. Najpierw lat 60. wpadł na pomysł, tak aby namalować najzwyklejsze produkty: butelkę Coca Coli, puszki zupy Campbells czy słoiczki keczupu Heintza. Sportretował nawet amerykańskie banknoty. Wszystko to co było symbolem „american life” podniósł do rangi sztuki. Sztuki wolnej od estetycznych uprzedzeń, wyzwolonej i nowatorskiej.To Andrew Varhola pokazał prawdziwą stronę Ameryki – zachłannej, żądnej sławy, pieniędzy, skorumpowanej.
Urodził się 1928 roku na przedmieściach Pittsburgha. Tata –Ondrej był górnikiem, matka Julia gospodynią domową. Oboje byli emigrantami ze Słowacji. Varholom wiodło się nie najlepiej, szczególnie przełom lat 20. i 30. to moment wielkiego kryzysu i biedy.
Andy był maminsynkiem. Najmłodszy spośród trzech synów, faworyzowany. Jego matka, do której mówił po imieniu pozwalała mu na wszystko. Kiedy poszedł do szkoły znalazł się w gronie sporych, czarnoskórych chłopców. A on był drobny, wyróżniał się białymi włosami i słowiańską urodą. Po pierwszym dniu edukacji zrezygnował, ponieważ uderzyła go koleżanka. Andy od dzieciństwa był oryginalny. Rysował koty i wycinał kwiaty z metalowych puszek, matka je później malowała i sprzedawała. Kiedy otrzymał projektor do videoów zabawiał rodzinę wieczornymi pokazami klisz z Myszką Miki, których sam był operatorem. Warhola miał manię na punkcie gwiazd filmowych. Był fanem Shirley Temple. Stawał przed lustrem i próbował ją naśladować. Wysyłał do jej biura listy z prosbą o autograf, a kiedy go wreszcie otrzymał był zachwycony.
W 1945 roku trafił na wydział sztuki w Carnegie Institute of technology w Pittsburghu. Dorabiał sobie malowaniem okien sklepowych na przykład eleganckiego domu towarowego Horns. W „Vouge” czy „Harper’s Bazaar” znajduje pomysły na dekoracje. Po trzech latach przeprowadził się do Nowgo Jorku, gdzie otrzymał pracę w „Glamour”. Miał tam posadę ilustratora. Już pierwszego dnia wzbudził zachwyt redakcji. Własne prace zamiast tubie nosił w papierowej torbie, chodził w zniszczonych trampkach, bawełnianych spodniach, a włosy miał pofarbowane na blond. Od rysunków butów rozpoczęła się jego kariera. Dostawał zamówienia od przedtem czytanych gazet. Już w 1956 roku zarabiał rocznie 100tys. Dolarów Dolarów nazywano go Leonardem z Madison Avenue.
Poznał swego razu Charlesa Lisanbya, który stał się kluczem do nowych znajomości. To on zabiera go na ekskluzywne przyjęcia i zabawy. W 1962 roku wspólnie ze własnymi przyjaciółmi, jak ich nazywał „the boys and the girls”, a więc ze własnymi przyjaciółmi, kochankami, gwiazdami filmowymi przeprowadził się na 47ulicę, na strych, który od tej chwili nosi nazwę Factory. Staje się ono nowojorskim miejscem podkultury – ściany oklejony aluminową folią, muzyka „na full”, narkotyki, geje. Factory było fabryką znanych serigrafii. Metoda ta polegała na przeniesieniu fotografii na jedwabną kliszę. Wizerunki z kliszy odbijano na różnych powierzchniach. Andy wybierał etykietkę Coca Coli czy fotografie Marilyn Monroe, albo Liz Taylor, a nastepnie jego asystenci wykonywali serigrafię. Dodatkowo ubarwiano kontury jaskrawymi kolorami. Prócz plakatów, które stały się popularne i używane na szeroka skalę przemysłową, Warhola zajął się kręceniem videoów. Ustawial kamerę, która rejestrowała na przykład sen jego kochanka Hojna Giorno, czy dzień przed Empire State Building. Tak powstał „Sen” i „Empire”.
Andy zaznajomił się z piękna anorektyczką Edie Sedwick, lecz jego przygody miłosne nie są zupełnie piękne. Pewnego razu zostaje postrzelony poprzez odrzuconą poprzez niego feministkę Valerie Solanas. Z trudem przechodzi ciężką operację. Ledwie co jego blizny się zagoiły pozuje do zdjęć Richardowi Avedonowi, gdzie pokazuje szwy na klatce piersiowej. Lata 70. to moment pogłębiającej się z dnia dziennie fobii. Boi się kobiet, ukrywa się w Factory, rzadko, z kim się spotyka. Ma małe zlecenia dla Michaela Jacksona, Brigitte Bardot czy Micka Jaggera. Wydaje książkę „The Philosophy of Andy Warchol”, w której wyśmiewał amerykańską konsumpcję i uważał, iż jest ona idealną maszynką do robienia pieniędzy, dlatego nazywał ją biznesem.
Popada w nową pasję, jaka jest kolekcjonerstwo. Targuje się każdego dnia w antykwariacie kupując to, co go zachwyca. Po pewnym czasie nazbierał tyle rzeczy, iż w jego pracowni z ogromnym trudem można było przejść, nie mówiąc już o siedzeniu. W 1986 roku dowiaduje się, iż ma zapalenie woreczka żółciowego. Ze strachu odwlekał operację. Kiedy jednak przyjaciele zaciągnęli go do szpitala zapytał się: „ Czy leżą tu jakieś gwiazdy?” na co recepcjonistka mu odpowiedziała „Nie, pan jest największą”. Dzień po operacji zmarł.
Andy Warhola przeszedł do historii jako nowatorski, jedyny w swoim rodzaju, prekursor popartu. To dzięki niemu sztuka dotknęła najzwyklejszego przedmiotu rzeczywistości. To on pokazał prawdę o Ameryce. To on był gwiazdą, był zwyczajnie Kimś