miłość przedziale 12/18 co to jest
Definicja: wypełniaczami z gąbki, 9-letnie modelki w wyzywających kusych strojach. Gra staje się.

Czy przydatne?

Co znaczy Miłość w przedziale 12/18

Słownik: Seksualność dzieci i młodzieży, stała się celem ataku marketingowców. - Majtki dla 7-latków z napisem "Zjedz mnie",staniki dla dziewczynek z wypełniaczami z gąbki, 9-letnie modelki w wyzywających kusych strojach. Gra staje się niebezpieczna..
Definicja:

Narzeczony(a),który mieszka w innej parafii niż ta, gdzie spisuje się protokół przedślubny, otrzymuje szczególny dokument, który zanosi do kancelarii swojej parafii w celu ogłoszenia również tam zapowiedzi. Zapowiedzi ogłasza się poprzez wywieszenie informacji na tablicy ogłoszeń parafialnych poprzez 8 dni (dwie niedzielę i tydzień pomiędzy nimi). Po ogłoszeniu zapowiedzi, należy dokument odebrać i zanieść do parafii, gdzie spisywany jest protokół przed ślubny.


- Jakie ty masz życiowe doświadczenia? Nie mówię, iż jesteś niemądry i nie wiesz ile jest dwa razy dwa, lecz brak ci wiedzy pod tym względem.
- Pod jakim?
- Powiedzmy, życia i ogólnie!
- Przykłady, przykłady?
- Odpuściłeś sobie pomiędzy innymi zajęcia z wychowania fizycznego! poprzez niemądry WF kiblujesz!
- Odbij! Nie zmuszaj mnie abym podrygiwał jak kretyn, za stary już na to jestem.
- Taki siłacz, wyjadacz z ciebie, a pajacyk cię blokuje?
- Nie chodzisz do mojej szkoły, to skąd możesz wiedzieć, co w niej się dzieje.
Ludzie mają już potomstwo, a tu jakiś włefista każe ci robić pajaca i kręcić fikołki, przecież to żenada!
- I co dzieciaci z Harvardem coś osiągną?
- Pewnie tak, nie wszyscy muszą być wykształceni, po studiach prawniczych.
- Lub ciebie z tym pijaństwem, któraś dziewczyna na dłużej zechce?
- Są takie, co chcą, pełno takich na ok., a i w internecie wystarczy parę razy kliknąć i nie możesz się odgonić.
- Roksanka i ten twój idealny kumpel, co ci ją odbija darmozjad Walerianek?
- Prowokujesz, a przecież wiesz, iż jestem nerwowy i ostatnio cię przepraszałem.
- Co może kolegami mnie własnymi postraszysz? Wszyscy się z ciebie śmieją, ponieważ Walerian chodzi i opowiada pikantne szczegóły. – Ty no i wiesz, ja ją tego i psi!
- Niewiele mnie, to obchodzi, czy będę sam czy z dziewczyną.
- I widzisz, tu masz następną słabość, brak odpowiedniego podejścia do lasek.
- Co do Roksany, to był taki chamski paznokieć. Na sianko leciała, no może z początku nie, lecz później się rozbestwiła.
- Nie wszystkie są takie, kochają zwierzęta: norki w szafie, jaguara w garażu i osła, który na to wszystko zarobi!
- Ty od razu myślisz, ze ja chcę mieć żonę. W przyszłości może tak, tak aby mieć gębę, do kogo odezwać i ogólnie. No, lecz wiesz, to jeszcze zależy jak będzie, ponieważ jak nie będzie sianka, to, co znajdę sobie żonę narobię jej dzieci, a później będę musiał iść na puszkach żyć, lub chodzić po hipermarketach i pytać się o pracę?
- A więc co, Walerianowi nie dasz po mordzie?
- On I tak już nie raz nieźle wyłapał. Z Roksanką było very good, lecz później zaczęły się wypominki. Wiesz, iż ja jej do kina nie chcę zabrać, do restauracji I nic nie mam jej do zaoferowania tylko siedzenie na ławce.
- Może chciała pospacerować po parku, pójść do Mc Donalda albo na jakąś piccę?
- To także, lecz zauważyłem, iż ona szybko się nudzi, ogląda się za innymi kasztanami, wymienia upodobania, a Walerian nie miał dziewczyny, więc mu ją odpuściłem.
-To było po tym jak wylądowałeś z tym skrętem jądra w szpitalu?
- No jakoś tak, pamiętasz oni mnie już wtedy zaakceptowali na zięcia. Jak wy wychodziliście, to oni przychodzili.
- A tego nam nie mówiłeś.
- To były moje sprawy, zaraz jak wychodziliście z odwiedzin, brałem komórkę, puszczałem do niej sygnał i za godzinę były ona i jej mamuśka.
- lecz mięso!
- No tak, lecz później rozbestwiła się, aż wreszcie Walerian odziedziczył spadek. On przedtem miał same porażki. Jedną klientkę, to niby zdradzał. To później sam, do niej przypucował, niemądry kasztan, z tą historią. To było jeszcze do odkręcenia, no, lecz on po pijaku esemesy wysyłał z przeprosinami, tyle, iż nie na ten numer, co trzeba, tak się zapętlił. później z tego całego lamentu chodził poprzez cały tydzień jak zbity pies. A ja wtedy już z Roksanką chodziłem, on chciał pożyczyć kapitał na nalewki, to mu moja była dała. Jeszcze się tak złożyło, iż wtedy była Ogromna Orkiestra Świątecznej Pomocy!
- Pożyczył kasę i poszedł na Owsika?
- Pił sobie nalewki, palił papieroski, zadżumił się totalnie; do domu powrócił bez kurtki. Jacyś tam się przyplątali, chcieli go nawet z mostu zrzucić, zabrać buty, lecz wzięli tylko kurtkę, podobała się im. Walerian był zrozpaczony, miłość w głowie, zamiast uciekać, dał się oporządzić jak frajer.
- Otrzymał kosza, ponieważ mu nie zależało!
- Generalnie, to pechowiec, innym wspólnie poprzez dwie zaproszone na imprezę panienki wylądował w szpitalu. Niby z huśtawki spadł.
- To wtedy jak miał ten ogolony łeb?
- Precyzyjnie wtedy.
- Ja myślałem, iż on za karka robi, a tu zobacz huśtawka.
- Nic innego jak imieniny Żółtego, wyposażone w nalewki, jakieś tam koleżanki przyszły, było git! Walerian dobrze się bawił, nawet próbował tam wyrywać jedną larwę, tyle, iż mu przerwano.
- Co się stało?
- A do drzwi waliły gachy tych panienek. Grzecznie dzwonili i pukali, niby zaproszeni a jakże z piwami. No a Żółty wstrzymał Waleriana, który z nimi tam poprzez drzwi rozmawiał, tak aby ich olał i udał, głupa, , iż niby nie słyszy i nie rozumie, w czym rzecz. - A tu wiesz, muza ryczy na cały blok widać, , iż balety pełną mordą.
- To wymówki nie ma!
- niemądry posłuchał! Mówiłem mu coś ty zrobił. A on własne. - To kasztany, kasztany!
- I co?
- Kolejnego dnia, jak szli na poprawiny do Żółtego: PrFF! PrFF! – PRZEKOPKA!
- O kurcze!
- Żółtego, to tak lekko obili, Kula po mordzie parę razy otrzymał, Banderka, to samo, a Waleriana, to tak obkopali, , iż w szpitalu wylądował ze wstrząsem mózgu!
- Tak tj. można otrzymać wstrząsu mózgu za nie otwarcie drzwi!
- Trzeba było jeszcze naściemniać jego matuli, , iż Walery spadł z huśtawki. Wiesz mamka w szoku, jakby jej powiedzieć prawdę, to zaraz na policję aby zadzwoniła I jej syn jakby tylko wyszedł ze szpitala miałby powtórkę z rozrywki.
- Bis przekopkę!
- lub kosę aby mu ożenili, oni wiesz tam bardzo szarmanccy są. No I sam powiedz ja mam jeszcze takiego człowieka bić, za to, , iż poszedł w tany z moja byłą?
- A ona go chciała czy on ją?
- Siedzieliśmy kiedyś, na placówie, pożarci już na maksa, I tak sobie już wszyscy żartowali ja już miałem szczerze wszystko gdzieś, machnąłem ręką. I wtedy Walery wystartował do Roksany – Sypiesz się czy trzeba z tobą chodzić? A ona na to. – W zależości, z kim, jak i dlaczego. Patrz, jaka wyrachowana!
- Mają tys. szans, mogą wiecznie trwać!
- Wiesz, w zasadzie, to ja im dobrze życzę. Walerian ma większe możliwości finansowe niż ja, może, to będzie jej wierny? No, ponieważ w moim typie ona nie była, pewnie w przyszłości ja bym musiał tyrać, a Roksana chciałaby mieć profity, a mi jakieś sianko także się należy.
- No jak każdemu!
- Dzieci nawet mógłbym mieć, lecz wszystko zależy od warunków w państwie. Jak będzie lepiej, kto wie, a jak gorzej, to za robienie dzieci za nic nie będę się brał!
- Po mojemu to lepiej się uczyć, ponieważ wszystko inne rozmywa się w „X” lat!
- Ja widzę, to inaczej lepiej mieć Harvarda i odpuścić trzaskanie pajacyka. No, ponieważ co narobię dzieci, a później gdzie one pójdą na śmietnik? Zamiast piąć się, spadną w dół?
- A ten twój przyjaciel, kiedy bierze ślub?
- Moja eks-teściowa mówi, , iż za trzy miesiące jak Roksanka skończy 16 lat! ponieważ wiesz, było nie było, jest trochę załatwiania; Zapowiedzi, kartki ze spowiedzi, obrączki, dziecko w drodze, czasowe dowody osobiste…