właściwie wybieramy co to jest
Definicja: wielkoformatowe, zastanawiam się nad treścią przekazu słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Co My właściwie wybieramy?

Słownik: Kampania wyborcza stała się, w obecnych czasach, wyścigiem przedsiębiorstw reklamowych. Oglądając telewizję, czytając prasę czy patrząc na reklamy wielkoformatowe, zastanawiam się nad treścią przekazu.
Definicja: Wiadomo, iż w dzisiejszych czasach wszystko jest towarem i iż wszystko można sprzedać. Każdy polityk czy partia polityczna, idea, przekonania, religia czy wizerunek to tylko towar. Lecz czy z pewnością? Warto się nad tym zastanowić. Warto poświęcić chwilę i patrząc na spoty reklamowe partii politycznych czy polityków zastanowić się, co one tak faktycznie nam przekazują? Na początku jednak trzeba sobie zadać pytanie , czego oczekujemy od takiego spotu, jakich informacji, co chcielibyśmy wiedzieć?

Nie zapominajmy, iż twórcami reklam są spółki specjalizujące się w tej dziedzinie. By dobrze wypromować „towar” stosują najróżniejsze sposoby, od socjotechniki, sposobów wywierania wpływu na ludzi, manipulację czy psychologię. Te wszystkie przedmioty są zorientowane na jeden cel, pozyskanie widza, w tym konkretnym przypadku chodzi o zdobycie dla swojego pracodawcy, a więc partii politycznej, głosu wyborcy.

Jednak czy treść tych spotów przedstawia coś wartościowego? Z punktu osoby aczkolwiek trochę zainteresowanej polityką absolutnie nic. W tej kampanii wyborczej wybieramy tego, kto ma idealną kampanię reklamową. Wybieramy tego, kto będzie bardziej kreatywny, zwróci naszą uwagę na z pozoru ważne sprawy, które w rzeczywistości powinny być na drugim czy trzecim planie. Celowo nie podaję przykładów w tym artykule, gdyż nie chcę nikogo reklamować. Chcę także poruszyć Waszą wyobraźnię i wrażliwość, gdy będziecie oglądać toczącą się kampanię, dla mnie bez znaczenia czy nazwiemy ją wyborczą czy reklamową.

w najwyższym stopniu ciekawym elementem wszystkich kampanii jest porównanie sukcesów przed i po. Przed, a więc to czym jesteśmy teraz karmieni w spotach i po, a więc jak obietnice i wizerunki polityków z kampanii się ulatniają i pozostaje dla nas..., no właśnie, co?