szumią wierzby co to jest
Definicja: kampanię. A ja się pytam: -dlaczego? To tak jakby bokserów namawiać aby nie lali się po.

Czy przydatne?

Co znaczy O czym szumią wierzby...

Słownik: Przy każdych wyborach parlamentarnych dziennikarze, politycy, i tak zwany autorytet moralny, a więc sumienie narodu apelują o spokojną i wyważoną kampanię. A ja się pytam: -dlaczego? To tak jakby bokserów namawiać aby nie lali się po mordach...
Definicja: Przy każdych wyborach parlamentarnych dziennikarze, politycy, i tak zwany autorytet moralny, a więc sumienie narodu apelują o spokojną i wyważoną kampanię. A ja się pytam: -dlaczego? To tak jakby bokserów namawiać aby nie lali się po mordach tylko występowali w konkursie na idealny erotyk pisany trzynastozgłoskowcem.
Dałem się złapać na ten miód, co to sączą go z ekranu, głośnika i gazet i spróbowałem sobie wyobrazić jak aby wyglądała przyjazna kampania wyborcza. Taka słodka jak wata cukrowa i lody, która nikogo aby nie urażała i była odpowiednikiem dla maluczkich, iż polityka to wspaniały obiekt życia, gdzie wszyscy są uśmiechnięci, mili i wspólnie budują zamki w piaskownicy o nazwie Polska. Myślę, iż najwspanialszym narzędziem, do tego typu kampanii są bajki, nie tak znowu obce polityce, które jednoznacznie kojarzą nam się ze szczęśliwym dzieciństwem, gdzie czarne jest czarne, a białe jest białe ( a może na odwrót?).
Obecną partię rządzącą mogliby reprezentować bracia Coala, którzy latają sobie nad Polską swoim samolotem i obserwują: -komu aby tu pomóc? Może pomogą bezrobotnemu Jasiowi, a może prowadzącemu swoją działalność gospodarczą Szymkowi? Może wyciągną rękę do służb mundurowych, które reprezentuje listonosz Grześ, lub pomogą przedstawicielowi drugiego progu podatkowego, a więc krokodylowi Arkowi? Nie opuszczą także tych za rzeką, aczkolwiek Lora wyraźnie kręci lody. Bracia latają sobie i lustrują z góry naszą piękną ojczyznę, ciągnąc za sobą baner z hasłem: "Zasady zobowiązują".
Drugie, co do szans na zwycięstwo ugrupowanie mogłoby użyć w kampanii postaci Kaczora Donalda, który mimo wady wymowy idealnie wychodzi ze wszelkich opresji i przygód, a złośliwi siostrzeńcy (Kaczyńscy plus Gosiewski) mimo swoich ciągłych starań nie umieją mu zaszkodzić. Walczy honorowo z ich kłamstwami, oszustwami i agresją jako piłkarz, lotnik, turysta, kierowca, żołnierz, czy farmer, któremu podkradają zapasy (czyt. pomysły) dwie bliźniacze złośliwe wiewiórki. Mimo przeciwności ma na podorędziu miłą Daisy (Julie Piterę?) psa Pluto ( tu nie jestem pewien czy to Niesiołowski , czy Palikot?) i Guffiego ( Komorowski ), a ponadto jest reprezentantem polskiej klasy średniej, czego symbolem jest stryj Sknerus McKwacz. Donald to także "Przyjaciel wesołego diabła" z Krakowa, aczkolwiek ten ostatni szykuje chyba swoją bajkę.
Spory problem mam z LiD-em, ponieważ to zbieranina z różnych bajek pod przewodnictwem Kiwaczka, który kiwanie ma we krwi, tu przypomnę sprawę wykształcenia, w której kiwał cały naród, czy kiwanie się nad grobami polskich oficerów. Lecz w szeregach LiD-u jest także ślimak Maciek z Kalisza i krasnoludek Goździk, a może Narcyz z Łodzi, i przedstawiciele Teletubisiów, czy Babe- świnka z klasą ( Seneszyn ), ogólnie rzecz biorąc LiD to przekrój dobranocek. Przewarzająca część z nich mogłaby występować w "Było sobie życie" w roli czerwonych ciałek, lecz ci posierpniowi pretendują do "Był sobie człowiek”, aczkolwiek wszyscy pasują idealnie do "Był sobie kosmos".
Zaraz za nimi czai się rozbójnik Rumcajs, co to wsławił się w czasie blokad Żaholeckiego Lasu i tym jak wychłostał publicznie jaśniepana (podobno w samoobronie). Wspólnie z nim sporo postaci z gatunku: czeski video-, ponieważ i jest Żwirek Filipek i Muchomorek Łyżwiński, gdzieś tam wychyla głowę Rusałka Amelka Begerowa, o wodniku Szuwarku vel Maksymiuku już nie wspomnę. Jedynym akcentem, który psuje tą sielankę spod znaku mchu i paproci jest inspektor Gadget z CBA, który tropi sprawę odrolnienia gruntów.
Największy problem mam z LPR-em, lecz myślę, iż do lidera tej partii najlepiej pasuje familijny video pt.: "Koń, który mówi", albo "Rodzina Adamsów".
Jest jeszcze Strażak Wal to oznacza Sam i weterynarz Fred, lecz oni wg sondaży pozostaną poza piaskownicą, podobnie jak miś Colargol vel Miller.
Tak po krótce wygląda bajkowa kampania wyborcza, w której nie ma haków i agresji, a jest wiele słodyczy i dobroci. Zastanawiam się tylko, na kogo wyrosną nasze latorośle po takich dobranockach, lecz to już inna bajka